Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Prawo jazdy
bo nie masz układów:D
@ Jacolex i Prezes- a dziękuje:)
(edited)
@ Jacolex i Prezes- a dziękuje:)
(edited)
Nikt dziś nie ryzykuje ;) Chodz da się przekupić
Ostatnio widziałem jak baba pukneła gościa z poczty tego co paczki po terenie rozwozi heheheheheh ale obylo sie bez oswiadczenia , dała kase :D ale lepiej oswiadczenie i zdjecia zrobic ;p
Nie ma to jak prawie full wypas:)
A,B,BE,C,CE :) i już sluzby inaczej patrza:)
A,B,BE,C,CE :) i już sluzby inaczej patrza:)
godło , D jeszcze :D T nie musisz :D i uprawnienia na wozki widlowe na elektryczne i spalinowe z mozliwoscia wymiany butli :D
A później na samoloty, łodzie motorowe i można robić GTA :p
Panowie, co Wy tak odpadacie na tym łuku? Ja mam na to sposób..
Co w tym trudnego? Sam mam jazdy obecnie, egzamin ledwo po urodzinach będę miał w grudniu koło 19.
Co w tym trudnego? Sam mam jazdy obecnie, egzamin ledwo po urodzinach będę miał w grudniu koło 19.
idź najpierw na egzamin a potem mów co trudnego jest w łuku...
być może będziesz miał to szczęście że okażesz sie odporny na tego typu stres ale być może dołączysz do tego grona osób którym wszystko się od tego stresu pierdoli i robią cuda :)
Ja mam na to sposób..
ja nawet dwa miałem...
być może będziesz miał to szczęście że okażesz sie odporny na tego typu stres ale być może dołączysz do tego grona osób którym wszystko się od tego stresu pierdoli i robią cuda :)
Ja mam na to sposób..
ja nawet dwa miałem...
Ja ten łuczek już na lajcie biorę. Dlatego nie czytam zbyt wielu komentarzy jak to ludzie się stresują.:) Wypiję sobie meliskę przed egzaminem, najlepiej wezmę ze sobą w termosie i będzie lajt ;d
Dla chcących znać sposób.
No to ruszamy z punktu startowego na sprzęgle na lajcie. Gdy dojeżdżamy do łuku i widzimy, że lewa linia zachodzi nam za maską to szybki obrót kierą o 180 stopni i potem już tylko środkujemy.
Jak cofamy to patrzymy w prawe lusterko, pierwszy pachołek i obrót kierą o 180 stopni i potem już tylko środkujemy. Ot cała filozofia.
No to ruszamy z punktu startowego na sprzęgle na lajcie. Gdy dojeżdżamy do łuku i widzimy, że lewa linia zachodzi nam za maską to szybki obrót kierą o 180 stopni i potem już tylko środkujemy.
Jak cofamy to patrzymy w prawe lusterko, pierwszy pachołek i obrót kierą o 180 stopni i potem już tylko środkujemy. Ot cała filozofia.
Stresika małego to jak wyjeżdżałem po 3h bawienia się autem na placu na miasto.. a czy to dobrze ruszę, czy mi silnik nie zgaśnie, czy kogoś nie potrącę... teraz na lajcie jeżdżę po.. 9 godzinach. Jeszcze 21 przede mną. Oczywiście jeszcze mam małe problemy z parkowaniem, ale to już powoli opanowuję.