Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Zasady ruchu drogowego
novaczek [del] to
All
A więc chciałem poruszyć dość istotną kwestie :P Jako, że prawo jazdy odebrałem 3miesiące temu i od tamtego czasu dzień w dzień siedze za kierownicą to zdąrzyłem zaobserwować w jakie klocki gra się "na drogach" :P
Ale jest kilka niejasnych dla mnie rzeczy :]
Np dojeżdżam do ronda i chce jakby zawrócić( objechać je całe) to co z kierunkowskazem. Dla mnie zawsze było tak, że wjeżdzam na rondko jakgdyby nigdy nic i przy zjeździe dopiero włączam prawy kierunkowskaz. A tu zonk :P Na kursie uczyli mnie, że całe rondo jade na lewym kierunkowskazie i dopiero przy zjeździe właczam prawy (? oO) - dla mnie to troche bez sensu, ale ok :P Taka sama sytuacja jest przy "skręcianiu w lewo" na rondzie. Ale gdy jade "na wprost" to nie włączam kierunkowskazu i dopiero przy zjeździe :P
Z tego co zauważyłem to nikt nie stosuje się do takich przepisów, no poza "L"
Ale druga sprawa. Gdy droga z pierwszeństwem biegnie w prawo, czyli tzw. kiełbaska. I kiedy cały czas jade drogą z pierwszeństwem czyli jade w prawo to włączam kierunkowskaz czy nie ? Osobiście wole włączyć, niż jeżeli skręcić bez włączonego, ale oczywiście nikt poza "L"-kami i 5% kierwców nikt się do tego nie stosuje :P
Może na sk są jacyś instruktorzy jazdy co wiedzą lepiej :P
Dla ułatwienia dodam, że odnośnie tych kierunkowskazów na rondzie to moja auto-szkoła gdzie robiłem kurs dostała specjalne pismo z WORDu. Gdy to zobaczyłem było OK, ale jesczze tego samego wieczoru na telewizji regionalnej był jakiś program w którym policjant się wypowiadał odnośnie tego i co? Zanegował wszystko co widziałem rano, czyli pismo z WORDu :]
Ale jest kilka niejasnych dla mnie rzeczy :]
Np dojeżdżam do ronda i chce jakby zawrócić( objechać je całe) to co z kierunkowskazem. Dla mnie zawsze było tak, że wjeżdzam na rondko jakgdyby nigdy nic i przy zjeździe dopiero włączam prawy kierunkowskaz. A tu zonk :P Na kursie uczyli mnie, że całe rondo jade na lewym kierunkowskazie i dopiero przy zjeździe właczam prawy (? oO) - dla mnie to troche bez sensu, ale ok :P Taka sama sytuacja jest przy "skręcianiu w lewo" na rondzie. Ale gdy jade "na wprost" to nie włączam kierunkowskazu i dopiero przy zjeździe :P
Z tego co zauważyłem to nikt nie stosuje się do takich przepisów, no poza "L"
Ale druga sprawa. Gdy droga z pierwszeństwem biegnie w prawo, czyli tzw. kiełbaska. I kiedy cały czas jade drogą z pierwszeństwem czyli jade w prawo to włączam kierunkowskaz czy nie ? Osobiście wole włączyć, niż jeżeli skręcić bez włączonego, ale oczywiście nikt poza "L"-kami i 5% kierwców nikt się do tego nie stosuje :P
Może na sk są jacyś instruktorzy jazdy co wiedzą lepiej :P
Dla ułatwienia dodam, że odnośnie tych kierunkowskazów na rondzie to moja auto-szkoła gdzie robiłem kurs dostała specjalne pismo z WORDu. Gdy to zobaczyłem było OK, ale jesczze tego samego wieczoru na telewizji regionalnej był jakiś program w którym policjant się wypowiadał odnośnie tego i co? Zanegował wszystko co widziałem rano, czyli pismo z WORDu :]
też wolę włączyć kierunkowskaz jak jest droga z pierwszeństwem w prawo :)
co do tego ronda to ja już nie pamiętam jak mnie uczyli bo to dość dawno było :P ale piąte przez dziesiąte coś o kierunkowskazach mówili jakiś tam:) osobiście włączam tylko przed skrętem,chyba że jest pas przeznaczony tylko dla skręcających w danym kierunku no i ew.jak zmieniam pas na rondzie :)
btw.to nie są jeszcze wszystkie klocki w jakie się gra na drogach ;]
co do tego ronda to ja już nie pamiętam jak mnie uczyli bo to dość dawno było :P ale piąte przez dziesiąte coś o kierunkowskazach mówili jakiś tam:) osobiście włączam tylko przed skrętem,chyba że jest pas przeznaczony tylko dla skręcających w danym kierunku no i ew.jak zmieniam pas na rondzie :)
btw.to nie są jeszcze wszystkie klocki w jakie się gra na drogach ;]
też wolę włączyć kierunkowskaz jak jest droga z pierwszeństwem w prawo :)
co do tego ronda to ja już nie pamiętam jak mnie uczyli bo to dość dawno było :P ale piąte przez dziesiąte coś o kierunkowskazach mówili jakiś tam:) osobiście włączam tylko przed skrętem,chyba że jest pas przeznaczony tylko dla skręcających w danym kierunku no i ew.jak zmieniam pas na rondzie :)
btw.to nie są jeszcze wszystkie klocki w jakie się gra na drogach ;]
co do tego ronda to ja już nie pamiętam jak mnie uczyli bo to dość dawno było :P ale piąte przez dziesiąte coś o kierunkowskazach mówili jakiś tam:) osobiście włączam tylko przed skrętem,chyba że jest pas przeznaczony tylko dla skręcających w danym kierunku no i ew.jak zmieniam pas na rondzie :)
btw.to nie są jeszcze wszystkie klocki w jakie się gra na drogach ;]
co do pierwszej sprawy, to instruktor powiedział mi, że nie ma obowiązku włączać 'lewoskazu";] jest to tylko 'dobra' wola kierującego który informuje innych uczestników ruchu co zamierza zrobić;]
a co do kiełbaski...zawsze wydawało misię, że kierunkowskaz tzreba jednak włączyć :)
a co do kiełbaski...zawsze wydawało misię, że kierunkowskaz tzreba jednak włączyć :)
Mówił Ci ktoś, że za dużo myślisz na rondach ? :P
nie...nie wiem czemu ale tutaj mam do czynienia w większości z rondami wielofazowymi...więc tu nie trzeba myśleć tylko ustawić się odpowiednio ;]
Ad1. No właśnie dobra wola. Ale jak robiłem kurs to przyszło oficjalne pismo z WORDu :] Więc nie do końca taka dobra wolna :P
Ad2. No też mi się właśnie wydaje, bo jednak zmieniam kierunek jazdy... Ale nikt się do tego nies stosuje..
Ad2. No też mi się właśnie wydaje, bo jednak zmieniam kierunek jazdy... Ale nikt się do tego nies stosuje..
kierunkowskaz włączasz przy każdej zmianie kierunku jazdy
no chyba ze jedziesz przez rondo na wprost
tez mnie troche dziwia niektore rzeczy no ale coż mozna zrobić?
no chyba ze jedziesz przez rondo na wprost
tez mnie troche dziwia niektore rzeczy no ale coż mozna zrobić?
no wlasnie kazda zmiana kierunku jazdy ma byc sygnalizowana kierunkowskazem tak jest w kodeksie ruchu drogowego ale na polskich drogach nikt sie nie stosuje i bardzo czesto widze kierowcow wogole nie uzywajacych kierunkow co jest idiotyzmem i strasznie mnie to denerwuje kiedy ktos przede mna hamuje nie wiadomo dlaczego i albo wlaczy kierunek w ostatniej chwili albo wogole tego nie zrobi :/
zasadę ograniczonego zaufania do innych kierowców znasz ?? ;]
Ale to chyba nie w tym wypadku, mnie to bardziej podchodzi pod głupotę kierowców, ale roztargnienie :]
no jak nie w tym przypadku co ten nade mna człowiek opisywał, nie ufaj dziadom bo nie wiadomo co za chwilę zrobią :P
przy zjezdzaniu z ronda, prawy kierunkowskaz wlaczasz po to by ci ktorzy czekaja na wjazd nie wjechali ci w bok. jak go nie wlaczysz to taki ktos (slusznie) pomysli,ze ty dalej na rondzie zostajesz wiec moze na nie wjechac.
Not, że przy zjeździe włączam to wiem, bo to tak czy siak to jest "psi obowiązek". Ale chodzi mi bardziej o ten lewy kierunkowskaz :]