Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Krwiodawcy
ja dziś byłem, ale okazało sie ze moge dopiero 30 tego oddac:/
za szybko przyszedłem znów
za szybko przyszedłem znów
plusem tego jest, ze masz na biezaco krew spawdzana i jestes od razu informowany, gdy cos jest nie tak.
jak sie nie szlajasz po jakichs mejdejach, to ci nic sie stać z krwią nie może:P
mnie bardziej interesuje dawstwo szpiku ale z tym jest trochę więcej kłopotu bo jakieś patyczki przysyłają do domu a potem to trzeba gdzieś odsyłać i czekać na wyniki...jak nie będzie można tego zrobić na miejscu to nie będzie mi się chciało w to bawić...
wspaniała obywatelska postawa!
pozazdrościc zangazowania
pozazdrościc zangazowania
Wydaje mi się, że skoro krew można pobierać na miejscu, to i to robiłoby się na miejscu gdyby można było.
no pewnie za duży koszt-z tego co słyszałem nie opłaca im się robić badań czy ktoś się nadaje i długo nei wpisują ludzi do rejestru dawców bo nie mają na to pieniędzy...no cóż-nie będę im się narzucał;)
zawsze sie znajdzie usprawideliwienie, zbey nic nie zrobic...
krew pobierac tez powinni pewnie u ciebie w domu, bo sie wychodzic nie opłaca...
ale nie przyjezdzają, to po kiego...nie?
krew pobierac tez powinni pewnie u ciebie w domu, bo sie wychodzic nie opłaca...
ale nie przyjezdzają, to po kiego...nie?
chyba nie dotarło co napisałem-nie robią tego w punkach krwiodawstwa bo ich na to nie stać i administracyjnie zniechęcają do prób rejestracji...sprawa Nergala to dla nich istny kataklizm i pewnie będą musieli wybłagać MZ o dodatkową kasę której nie ma;)
choinka wie, dzis na saskiej widziałem wnioski rejestracyjne na samym wierzchu - tak, zeby kazdy ładnie widział i korzystał. wiec chyba jednak chcą
praktyka pokazuje że chyba jednak nie-siostra czekała bodajże rok na wpisanie do rejestru...
bobbaz co do szpiku patyczków to pewnie zarejestrowałeś się w DKMS. więc na wyniki przyjdzie Ci długo czekać (ja chyba za 3-4 miechy oczekiwałem).
ale z tymi 'pijaczkami' to się nie mogę zgodzić. w kraju robione jest wiele operacji, zabiegów i nie tylko. więc dlaczego od razu zakładasz że cała krew ma powędrować do pijaka?
a może pomożesz komuś po wypadku? przeszczepie? czy jakiejś innej życiowej przypadłości...
ale z tymi 'pijaczkami' to się nie mogę zgodzić. w kraju robione jest wiele operacji, zabiegów i nie tylko. więc dlaczego od razu zakładasz że cała krew ma powędrować do pijaka?
a może pomożesz komuś po wypadku? przeszczepie? czy jakiejś innej życiowej przypadłości...
dlatego lepiej znalezc sobie osobe, ktora naprawde potrzebuje i oddac na nia, no tylko ksiazeczki nie dostaniecie i darmowych przejazdow mzk(a pewnie wiekszosci o to chodzi)
dla przykładu kilka fragmentów z internetu:
- zwykle podczas operacji zużywa się około 2 litrów krwi
- do skomplikowanych zabiegów np. takich, jak przeszczepy potrzeba od 10 do 15 litrów krwi
- w skali kraju dzienne zapotrzebowanie w krew wynosi 1000 litrów
- do operacji, na przykład na otwartym sercu, potrzeba ok. 4 l krwi.
więc warto oddawać.
- zwykle podczas operacji zużywa się około 2 litrów krwi
- do skomplikowanych zabiegów np. takich, jak przeszczepy potrzeba od 10 do 15 litrów krwi
- w skali kraju dzienne zapotrzebowanie w krew wynosi 1000 litrów
- do operacji, na przykład na otwartym sercu, potrzeba ok. 4 l krwi.
więc warto oddawać.