Subpage under development, new version coming soon!
Topic closed!!!
Subject: Wybory prezydenckie 2010
dla mnie to tez jest argument. Czy te dzieci z domów dziecka sa gorsze? Porównałbym ta sytuację, do zapisów w konstytucji która pozwala zabic dziecko, gdy poczeło sie w wyniku czynu zabronionego(co zrobiło, że zasłu.zyło na śmierć). ale to inna kwestia i sprawa na dłuższa dyskusję:)
a zaznaczam, iz czytałem wywiad z pewna pania ze Szwecji, która mówila, że po wprowadzeniu ustawy o ochronie przed przemocą, która nie dawno podpisał Komorowski moze byc u nas podobnie jak we Szwecji, czyli wiecej dzieci niepotrzenie trafi do domów dziecka i rodzin zstepczych
a zaznaczam, iz czytałem wywiad z pewna pania ze Szwecji, która mówila, że po wprowadzeniu ustawy o ochronie przed przemocą, która nie dawno podpisał Komorowski moze byc u nas podobnie jak we Szwecji, czyli wiecej dzieci niepotrzenie trafi do domów dziecka i rodzin zstepczych
Tak, wiem, bo troche sie na tym znam:) Usiłułowałem tylko przedstawic, że Schetyna nie jest najlepsza kandydatura na marszałka. I nie bede juz drążył tego tematu:)
pewnie masz rację. Ale czy warto ryzykować urodzenie dziecka za wszelką cenę, gdzie ryzyko urodzenia się dziecka upośledzonego, czy niepełnosprawnego jest w przypadku takich prób w miarę spore ( podejrzewam, że spore - nie znam się na tym, poprawcie mnie jak się mylę). Wiadomo, że i tak bedziemy to dziecko kochać, ale to temu dziecku robimy krzywdę a nie sobie
A tak a propos Schetyny - za coś stracił posadę szefa MSWiA. gdyby był od początku czysty jak łza to Tusk chyba nie zdegradowałby jakby nie było jednego z najbliższych współpracowników... A jeśli chodziło o to , żeby rządzili tylko ludzie kryształowi ( bo przecież PO zapowiadało wysokie standardy)to teraz nie mógłby mu pozwolić na objęcie posady marszałka, skoro wcześniej miał co do niego wątpliwości. Widzę tu brak konsekwencji
(edited)
A tak a propos Schetyny - za coś stracił posadę szefa MSWiA. gdyby był od początku czysty jak łza to Tusk chyba nie zdegradowałby jakby nie było jednego z najbliższych współpracowników... A jeśli chodziło o to , żeby rządzili tylko ludzie kryształowi ( bo przecież PO zapowiadało wysokie standardy)to teraz nie mógłby mu pozwolić na objęcie posady marszałka, skoro wcześniej miał co do niego wątpliwości. Widzę tu brak konsekwencji
(edited)
dla mnie to tez jest argument. Czy te dzieci z domów dziecka sa gorsze?
Jak będziesz dorosły i poczujesz obce ci narazie uczucie posiadania własnego dziecka, to zrozumiesz że dom dziecka nie wchodzi w rachubę, gdy istnieje inne rozwiązanie.
Jak będziesz dorosły i poczujesz obce ci narazie uczucie posiadania własnego dziecka, to zrozumiesz że dom dziecka nie wchodzi w rachubę, gdy istnieje inne rozwiązanie.
No własnie. Profesorowie na wykładach moga miec swoje zdanie. I in vitro nie jest takim rajem jak sie niektórym wydaje:)
Jak będziesz dorosły i poczujesz obce ci narazie uczucie posiadania własnego dziecka, to zrozumiesz że dom dziecka nie wchodzi w rachubę, gdy istnieje inne rozwiązanie.
To zależy od charakteru, ja sam znam kilka par, które adoptowały dzieci z domu dziecka, mimo , iż mogłyby mieć własne dzieci
To zależy od charakteru, ja sam znam kilka par, które adoptowały dzieci z domu dziecka, mimo , iż mogłyby mieć własne dzieci
dla Twojej widomości mam 19 lat i w świetle prawa jestem osoba zdolna do wykonywania czynności prawnych, czyli w skrocie dorosłą:)
rozumiem co masz na myśli o uczuciu pragnienia włanego dziecka, ale adoptowane tez moga stac sie własnymi. Postaw sie w roli tych dzieci z Domów dziecka i ich uczući pragnienia o miłości, posiadanias domu.... Im dorośli zabrali, to co jest najpiekniejsze...
rozumiem co masz na myśli o uczuciu pragnienia włanego dziecka, ale adoptowane tez moga stac sie własnymi. Postaw sie w roli tych dzieci z Domów dziecka i ich uczući pragnienia o miłości, posiadanias domu.... Im dorośli zabrali, to co jest najpiekniejsze...
gdzie ryzyko urodzenia się dziecka upośledzonego, czy niepełnosprawnego jest w przypadku takich prób w miarę spore
ryzyko jest takie same jak w przypadku dzieci poczętych naturalnie czy w drodze jakichkolwiek innych metod
nie wiem skąd się wzięło przeświadczenie ze jest inaczej
ryzyko jest takie same jak w przypadku dzieci poczętych naturalnie czy w drodze jakichkolwiek innych metod
nie wiem skąd się wzięło przeświadczenie ze jest inaczej
I in vitro nie jest takim rajem jak sie niektórym wydaje:)
najlepiej o tym wiedzą same pary, które przez to przeszły akceptując koszty oraz ryzyko związane z całą procedurą
najlepiej o tym wiedzą same pary, które przez to przeszły akceptując koszty oraz ryzyko związane z całą procedurą
myślę, że to jest dobre posumowanie naszej dyskusji:)
jeszcze chciałem jedno wyjaśnić:
Nie rozumiem czemu niektórzy chca wprowacdzic refundacje in vitro jakby nie mozna było przeprowadzic refundacji naprotechnologi?
Bo jest taka subpopulacja par, u których tylko in vitro daje szanse na zapłodnienie. Po prostu pewnych przeszkód samo wspomaganie płodności nie jest w stanie przeskoczyć. Refundacja miałaby być właśnie skierowana dla takich par.
Nie rozumiem czemu niektórzy chca wprowacdzic refundacje in vitro jakby nie mozna było przeprowadzic refundacji naprotechnologi?
Bo jest taka subpopulacja par, u których tylko in vitro daje szanse na zapłodnienie. Po prostu pewnych przeszkód samo wspomaganie płodności nie jest w stanie przeskoczyć. Refundacja miałaby być właśnie skierowana dla takich par.
ryzyko jest takie same jak w przypadku dzieci poczętych naturalnie czy w drodze jakichkolwiek innych metod
nie wiem skąd się wzięło przeświadczenie ze jest inaczej
Myślę, że na to nigdy nie uzyskamy odpowiedzi. Co naukowcy to inne wnioski:
http://kopalniawiedzy.pl/zaplodnienie-in-vitro-IVF-ART-wspomaganie-rozrodu-ICSI-wady-rozwojowe-wady-wrodzone-plod-dziecko-rozszczep-wargi-6154.html
nie wiem skąd się wzięło przeświadczenie ze jest inaczej
Myślę, że na to nigdy nie uzyskamy odpowiedzi. Co naukowcy to inne wnioski:
http://kopalniawiedzy.pl/zaplodnienie-in-vitro-IVF-ART-wspomaganie-rozrodu-ICSI-wady-rozwojowe-wady-wrodzone-plod-dziecko-rozszczep-wargi-6154.html
Myslę,że możesz sie mylić. Niektórym parom może nic nie pomoc. Jest jeszcze wspomniana adopcja. A jeśli wprowadza refundacje to na pewno wprowadza szeroki dostep, a nie tylko dla tych par...
A na jakiej podstawie mieliby wybierac te pary? Żeby wiedziec, że dana metoda sie nie sprawdzi to trzeba jej spróbować:)
ja narazie musze kończyc dyskusje ,ale z chęcia jeszcze porozmawiam przy najbliższej okazji:)
A na jakiej podstawie mieliby wybierac te pary? Żeby wiedziec, że dana metoda sie nie sprawdzi to trzeba jej spróbować:)
ja narazie musze kończyc dyskusje ,ale z chęcia jeszcze porozmawiam przy najbliższej okazji:)
szkoda ze nie ma źródeł b o chętnie bym sprawdził tą pracę
generalnie takie prace jak ta, którą opisują, nie mówi nic o powiązaniu przyczynowo-skutkowym a jedynie o pewnej korelacji, którą uchwycono (pomijam że o marginalnym znaczeniu)
nie da się w takim badaniu w żaden sposób ocenić czy wspomniane wady oraz problemy z poczęciem mają wspólne przyczyny. a mogą mieć i wtedy wynik takiego badania jest mało wartościowy ponieważ populacja kontrolna to dzieci osób bez problemów z poczęciem
mam nadzieję że piszę względnie zrozumiale :]
(edited)
generalnie takie prace jak ta, którą opisują, nie mówi nic o powiązaniu przyczynowo-skutkowym a jedynie o pewnej korelacji, którą uchwycono (pomijam że o marginalnym znaczeniu)
nie da się w takim badaniu w żaden sposób ocenić czy wspomniane wady oraz problemy z poczęciem mają wspólne przyczyny. a mogą mieć i wtedy wynik takiego badania jest mało wartościowy ponieważ populacja kontrolna to dzieci osób bez problemów z poczęciem
mam nadzieję że piszę względnie zrozumiale :]
(edited)
A na jakiej podstawie mieliby wybierac te pary? Żeby wiedziec, że dana metoda sie nie sprawdzi to trzeba jej spróbować:)
dokładnie tak
z tym ze są sytuacje w których od razu wiadomo że in vitro jest najkorzystniejszym pod wieloma względami rozwiązaniem
w pozostałych wystarczy historia dotychczasowego, nieskutecznego leczenia metodami nieinwazyjnymi, które, jeżeli zdecydujemy się na refundację in vitro, również powinny być (nie mam pewności czy już nie są) refundowane
dopiero po wyczerpaniu tych prostszych metod można próbować in vitro
choć na dobrą sprawę mówiąc o kosztach refundacji należałoby najpierw przeprowadzić wiele analiz farmakoekonomicznych w polskich warunkach porównujących chociażby kosztoefektywność różnych metod bo niewykluczone że w skali systemu najtaniej jest od razu decydować się na in vitro (nie wiem czy tak jest ale teoretycznie jest to możliwe)
(edited)
dokładnie tak
z tym ze są sytuacje w których od razu wiadomo że in vitro jest najkorzystniejszym pod wieloma względami rozwiązaniem
w pozostałych wystarczy historia dotychczasowego, nieskutecznego leczenia metodami nieinwazyjnymi, które, jeżeli zdecydujemy się na refundację in vitro, również powinny być (nie mam pewności czy już nie są) refundowane
dopiero po wyczerpaniu tych prostszych metod można próbować in vitro
choć na dobrą sprawę mówiąc o kosztach refundacji należałoby najpierw przeprowadzić wiele analiz farmakoekonomicznych w polskich warunkach porównujących chociażby kosztoefektywność różnych metod bo niewykluczone że w skali systemu najtaniej jest od razu decydować się na in vitro (nie wiem czy tak jest ale teoretycznie jest to możliwe)
(edited)
ktoś się tu pytał o określenie dla Pełowców:
po prostu platfusy
po prostu platfusy