Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!
 Topic closed!!!

Subject: Matura 2012

2012-01-10 22:34:12
Hmy.. fajnie masz, ja niestety jutro na 9.00 podst. matmy, a na 14.00 rozszerzenie :/


@seat
Z OKE? :>
2012-01-10 22:36:04
oo, tak to w ogole fajnie by bylo dla mnie ;)))

a nie rozwalaja to na caly tydzien kiedy nie ma takiej potrzeby
2012-01-11 07:33:14
wydaje mi się, ze lepiej byloby pisac najpiew rozszerzenie a potem podstawę :)

bo jak siedzicie 2h nad podstawą to juz wam mozgi nie pracuja na rozszerzeniu ;p a tak byscie pykneli rozszerzenie , a juz podstawę zaliczyc to luz:)
2012-01-11 13:13:31
Nie, nie z OKE :-)
2012-01-11 15:31:55
ja siedze 1h ;p

ed. ale chodzilo mi o to ze wollalbym miec jednego dnia niz rozwalone na dwa jak u mnie w szkole ;|
(edited)
2012-01-11 19:34:46
Zgadzam się, ja już dzisiaj po 1,5 godziny na rozszerzeniu nie ogarniałem. Dobrze, że zmienili i w maju są w dwa dni. Podstawa taka sobie jak na podstawę, skopałem ostatnie, bo źle wpisałem kąt w ostrosłupie. Reszta raczej ok :)

Rozszerzenie mnie trochę zaskoczyło, w kuli chyba pomyliłem gdzieś znaki, bo wyszedł mi dziwny wynik, przez brak kontaktu nie zrobiłem dobrze zadania z wykresem logarytmu, wykazaniem tego ze czworokat rowna sie trojkatowi i pewnie jeszcze sporo pojedynczych punktów - jednak trzeba się trochę pouczyć ;/
2012-01-12 14:55:08
Niemiecki raczej spoko, ponad 80% będzie :)
2012-01-12 18:32:42
matura to bzdura :)

hehe nie wiem czemu tak jest,ale jak patrzę teraz na licealistow pod szkolą to wydaje mi się, ze to dzieciarnia :D szkola a studia to dwa swiaty. na studiach w koncu zaczynają traktować Cię jak czlowieka. Na wiekszosci zajec nie musisz się pojawiac ani tym bardziej spowiadac, ze Cię nie bylo bo miales sranie.
Palisz sobie szluga z prowadzacymi, smiejecie się..u mnie taka sytuacja w liceum miala miejsce tylko na studniowce, palilem obok pani od chemii i czulem się jednak trochę dziwnie :D

pamietam, ze smiesyzlo mnie to jak nauczyciele w liceum kazali do siebie mowic pani profesor, mimo ze chyba nikt w budzie nie mial takiego stopnia. o ile w ogole mial ktos cos wyzej niz mgr


zadziwila mnie dysproporcja między kasą pakowaną w szkoly i uczelnie. patrząc na stan szkol panstwowych - gimnazja, licea sadzilem, ze na uczelni tez się jakos nie przelewa. ale roznica jest naprawdę ogromna, na uczelni wszystko zadbane i nowiusie. najprostszy przyklad kibel. w moim liceum nie mozna bylo się zamknąc w toalecie, deski nie bylo, papieru nie bylo, niczego k nie bylo. no moze poza kamerą, ktora miala sluzyc wylapywaniu palaczy hehe
tutaj kibelek na kazdym pietrze, papierek jest, suszareczka jest, luksus jednym slowem :)
kurtki z szatni tez Ci nikt nie ukradnie bo w kazdym budynku są panie szatniarki :)


ale dotacje z unii pewnie zrobily swoje :)

(edited)
2012-01-12 19:58:50
matura to bzdura :)

Nie unika to wątpliwości, ale od tej bzdury może sporo zależeć niestety ;/


pamietam, ze smiesyzlo mnie to jak nauczyciele w liceum kazali do siebie mowic pani profesor, mimo ze chyba nikt w budzie nie mial takiego stopnia. o ile w ogole mial ktos cos wyzej niz mgr

U mnie jest tak samo, jak było u ciebie. Jeden gość ma doktora, ale każe sobie mówic przez pan, reszta magistry, a wielce obrażeni jak nie mówisz "profesor".


zadziwila mnie dysproporcja między kasą pakowaną w szkoly i uczelnie. patrząc na stan szkol panstwowych - gimnazja, licea sadzilem, ze na uczelni tez się jakos nie przelewa. ale roznica jest naprawdę ogromna, na uczelni wszystko zadbane i nowiusie. najprostszy przyklad kibel. w moim liceum nie mozna bylo się zamknąc w toalecie, deski nie bylo, papieru nie bylo, niczego k nie bylo. no moze poza kamerą, ktora miala sluzyc wylapywaniu palaczy hehe
tutaj kibelek na kazdym pietrze, papierek jest, suszareczka jest, luksus jednym slowem :)
kurtki z szatni tez Ci nikt nie ukradnie bo w kazdym budynku są panie szatniarki :)


Niestety, polskie szkolnictwo jest mega źle zarządzane ;/
2012-01-12 21:04:12
Z tymi nieobecnościami to jest przewalone ; / Jestem w maturalnej, i naprawde, nie mam ochoty i potrzeby, żeby siedziec 45 minut na łacinie , religii czy biologi.. Rysowanie w zeszycie, nic więcej.
2012-01-12 21:06:37
pamietam, ze smiesyzlo mnie to jak nauczyciele w liceum kazali do siebie mowic pani profesor, mimo ze chyba nikt w budzie nie mial takiego stopnia. o ile w ogole mial ktos cos wyzej niz mgr

100 % true :)

a co do toalet , to u mnie jest dziura w dzwiach do samej lazienki mimo , ze to stosunkowo nowe LO w Warszawie :)
2012-01-12 21:19:05
Aaahhhh... Kiedy to ja miałem maturę...
2012-01-12 21:59:46
eee - a ja jak i reszta studentów z mojego wydziału na pewno była lepiej traktowana w szkole niż na uczelni - gdzie część wykładowców próbuje nam tylko pokazać jakimi idiotami jesteśmy - porażką dydaktyczną - najgorszymi studentami w 30-letniej karierze dydaktycznej :->

Cóż - najlepsze jest to, że taka gadka (jako sposób dydaktyczny motywujący do jeszcze większej nauki) pojawia się dokładnie każdego roku u tej prowadzącej :->
Uznałem, że nie jestem masochistą i nie będę kontynuował swojego kierunku na magisterce dlatego znalazłem się w tym temacie ;)
2012-01-13 12:58:44
uff, to po matmie.

szkoda ze dopiero dzisiaj, ale takie uroki mojej szkoly.
w miare nietrudna dla na moje oko.
2012-01-13 17:57:40
a gdzie studiowales?

u mnie na fizyce cwiczeniowiec tez mowil, ze jestesmy debilami i ze ludzie po studiach wychodzą z wiedzą jaka mieli maturzysci 30 lat temu :)

ale mysle, ze to po czesci dlatetgo, ze ogolnei starsi ludzie lepiej wspominaja swoje lata mlodosci. moja babcia zawsze mowi, ze dziesci lat temu byly lepsze czasy :P


mimo wszystko mają trochę racji. samo wprowadzenie gimnazjum na pewno trochę obnizylo poziom. z przedmiotow scislych tez non stop tnie się material , nie wiem dlaczego. nawet jak robię sprawka u siebie na studiach to widzę,ze 5lat temu ludzie robili duzo lepsze i nawet mieli wiecej zadan do zrobienia :)

mlodym czesto się chce katowac studentów, a ci starzy to juz czasem olewają to i robią po lebkach. w sumie mnie to nie dziwi, jak ktos 30lat musi tlumaczyc to samo, a potem czytac identyczne sprawka i protokoly..
2012-01-13 18:10:20
rozumiem Cię bo sam raz przez nieobecnosci musialem pisac egzamin komisyjny z PO :)
samych spoznien mialem ze 150 w semestrze :P

nigdy tego nie moglem pojąć co kogo obchodzą nieobecnosci :)

moze powinno byc jak na studiach - na niektorych przedmiotach jest tak, ze jesli jestes na wszystkich listach albo powiedzmy tylko jedna nieobecnosc - dostajesz 0,5 oceny wiecej. i np. jesli dostaniesz 2,5 z egzaminu i powinienes nie zaliczyc (bo 2,5 nie zalicza) to wykladowca Ci zalicza przedmiot

byloby to korzystne dla tych, ktorym zalezy na ocenie albo dla gląbów, ktorzy nie radza sobie i grozi im bania :)
(edited)