Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Pokrzywdzeni przez silnik
Ja wygralem 1-0 i jestem szczesliwy bo gram 18-stkami z przodu :P i zeby gola strzelic im w Vi lidze to jest mega ciezko :D
http://online.sokker.org/comment.php?matchID=17504793
czy to jest normalne?
sezon wczesniej z tą samą ekipą wygralem 3:0 i 3:2, taktyka pozostała bez zmian no i w dodatku się wzmocniłem w porównaniu z przeciwnikiem...
pierwsze co zrobilem po tym meczu to stworzyłem nową taktykę ale czy ta poprzednia była na tyle zła żeby az tak przegrac?
czy to jest normalne?
sezon wczesniej z tą samą ekipą wygralem 3:0 i 3:2, taktyka pozostała bez zmian no i w dodatku się wzmocniłem w porównaniu z przeciwnikiem...
pierwsze co zrobilem po tym meczu to stworzyłem nową taktykę ale czy ta poprzednia była na tyle zła żeby az tak przegrac?
Zupełnie tak samo Cię oje*** jak mojego przeciwnika w meczu. Tylko on ustawił tą samą taktykę co w poprzednich meczach : P
fajnie, że chciałem isc na bezpośredni awans a teraz to już pozamiatane :P
Twoi kibice są przygnębieni
a mialem nastroj 6/6 czyli najwyzszy masakra!!:(
plus 2 kontuzje dwoch grajkow moich gwiazdeczek przyszlosciowych:( po 14 dni kazdy!!:(
jestem WSCIEKLY!!
a mialem nastroj 6/6 czyli najwyzszy masakra!!:(
plus 2 kontuzje dwoch grajkow moich gwiazdeczek przyszlosciowych:( po 14 dni kazdy!!:(
jestem WSCIEKLY!!
kogi [del] to
Osieł
ŁAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!:D
Przegrałem w niedzielę -> nastroje nie spadły
Wygrałem w PP -> nastroje spadły
Greg, I'll kill you.
Wygrałem w PP -> nastroje spadły
Greg, I'll kill you.
ee u mnie to szczegoł przeciwnik oddaje 3 strzały ja 20 i tylko 3 -0
Mój brat miał kiedyś taki mecz, że on miał 20 oddanych strzałów, jego przeciwnik 1 strzał i przegrał 0-1.
(edited)
(edited)
no to ja mialem tez kiedys cos ponad 20 strzałów a moj przeciwnik 1 i przegrałem 2-1 ^^
Pamiętam że ktoś tu wklejał relacje i było coś ponad 30 strzałów i 0 przeciwnika i wynik 0:4 czy 1:4
4 kontuzje i czerwona.... super... z tego 2 att ktorych trenuje...
już ie pamiętam właśnie czy to był samobój czy zawodnik drużyny przeciwnej po prostu podawał i piłka wpadła do bramki