Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Gol do własnej bramki :(
Szkoda ze nie moge obciąć mu pensji albo zabrać premii :] a wywalić na zbity pysk to nie wywale jednak w meczu sie przydaje (jak nie strzela do swojej bramki :/) :]
kiedys podczas towarzyskiego mój przeciwnik strzelił sobie samobója z połowy;)wygrałem wtedy 1 bramką:D
to byla zalamka
To mi sie przytrafilo, jedna, jedyna decydujaca akcja, ktora zawazyla o tym, ze nie awansowalem w tamtym sezonie. Z ciekawostek to jest to, ze Sewera, nieszczesny autor gola, musial sobie poszukac nowego pracodawcy i dzisiaj gra w zespole finalisty PP Nysy Klodzko. Ale sie wtedy zdrzaznilem. Z polowy boiska....
To mi sie przytrafilo, jedna, jedyna decydujaca akcja, ktora zawazyla o tym, ze nie awansowalem w tamtym sezonie. Z ciekawostek to jest to, ze Sewera, nieszczesny autor gola, musial sobie poszukac nowego pracodawcy i dzisiaj gra w zespole finalisty PP Nysy Klodzko. Ale sie wtedy zdrzaznilem. Z polowy boiska....
No nie wierze znowu !!! :(
Moj obronca po rzucie roznym pakuje piłke do siatki :(
Ale wybaczam mu ulewa była - widziałem jak wpadl w poslizg :]
Moj obronca po rzucie roznym pakuje piłke do siatki :(
Ale wybaczam mu ulewa była - widziałem jak wpadl w poslizg :]
Przypomniał mi się mecz o którym przed laty słyszałem, chyba w lidze angielskiej. Jeden z piłkarzy strzelił w nim 3 (słownie: trzy) samobóje, a mimo to trener go nie zjął z boiska. Najleprzy był komentarz trenera. To było coś w stylu:
"Po pierwszym golu zostawiłem go, bo często zdarza się, że piłkarz stara się zrehabilitować i strzelić bramkę przeciwnikowi.
Po drugiej bramce myślałem, że nic gorszego już się nie zdarzy.
Myliłem się..."
"Po pierwszym golu zostawiłem go, bo często zdarza się, że piłkarz stara się zrehabilitować i strzelić bramkę przeciwnikowi.
Po drugiej bramce myślałem, że nic gorszego już się nie zdarzy.
Myliłem się..."
Hahaha
Niezłe, ubawiłem się :)
Czekam na następne mecze przecież "nic gorszego już się nie zdarzy" - chyba ;)
:D
Niezłe, ubawiłem się :)
Czekam na następne mecze przecież "nic gorszego już się nie zdarzy" - chyba ;)
:D
Ja pamietam kiedy to muj skrzydłowy trafił gola nie swojej drużynie normalnie ale za to dosłownie z połowy boiska a piłka jeszcze przed bramka tak się wolno katurlkała odbiła się lekko od słupka i ledwo co ku memu szczesciu wpadła do bramki:)
ja zaj******* najlpeszym moim obroncom samoboja serrio
To miało faktycznie miejsce w lidze angielskiej. Dokładnie nie pamiętam, kto te bramy załadował, jednak bramkarz był bez szans. :)
Mój sąsiad ma to na video. Kaseta z cyklu "Najgłupsze momenty w piłce nożnej", czy jakoś tak.
Mój sąsiad ma to na video. Kaseta z cyklu "Najgłupsze momenty w piłce nożnej", czy jakoś tak.
Kaseta, ale być może gdzieś to krąży w sieci. On to chyba sto lat temu w TVMarkecie jakimś zamówił.
Jeśli mpeg to znalazłoby się trochę zainteresowanych :P
W ogóle tam były niezłe numery, które warto zobaczyć.
Sąsiad ma aktualnie "zaskok" i pije od marca. Może jak będzie miał chwilową przerwę to uda mi się zerknąć na oryginalny tytuł tego tworu i postaram się podać. To na pewno była zagraniczna "produkcja", tylko z dodanym polskim komentarzem.
Ale niczego nie obiecuję...
Sąsiad ma aktualnie "zaskok" i pije od marca. Może jak będzie miał chwilową przerwę to uda mi się zerknąć na oryginalny tytuł tego tworu i postaram się podać. To na pewno była zagraniczna "produkcja", tylko z dodanym polskim komentarzem.
Ale niczego nie obiecuję...
Komentarz moze byc i po Chinsku :]
Ciekawe by to bylo :)
Ciekawe by to bylo :)