Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: Gol do własnej bramki :(

2004-12-31 18:21:09
przecudne razem sie pisze :)

Nie mam eurosportu :/
2004-12-31 19:53:44
ech....czepiasz sie ... :PPP
2005-01-13 16:46:16
hmm pozwolę sobie odświeżyć nie co ten watek za względu iż we wczorajszym meczu towarzyskim mój wspaniały obrońca z solidnymi podaniami popisał się fenomenalnym zagraniem z 35 metrów w stronę własnej bramki dzięki czemu mój równie wspaniały bramkarz mógł zdobyć pięknego gola....
taaak ....ale w sumie to nie jest najważniejsze bo chodzi mi przede wszystkim o całość spotkania tzn. nie wiem czemu ale wydawało mi się oglądając wczorajszy mecz ze gram na jakimś innym enginie...skąd niby takie wnioski ? otóż weźmy przykład mojego napadziora który nie wiem czemu ale ubzdurał sobie ze w co 2 akcji sam na sam zamiast strzelać woli podawać do.... tylu co mu się nigdy nie zdarzało..., następnie skrzydłowy który zawsze zagrywał w miarę dokładne piłki z rzutu rożnego ale we wczorajszym spotkaniu nie potrafił tak skierować piłki aby ona za raz po podaniu nie wyleciała za boisko .., następnie wspomniana już na samym początku akcja obrońcy zakończona golem...itd...itd....Powie mi ktoś o so hodzi...? :]
2005-01-13 17:51:02
Pech, przypadek, co do napada - moze zmiana taktyki byla?
2005-01-13 18:27:22
moze zmiana taktyki byla?

nom jak bym chetnie sobie to wytllumaczyl zmiana taktyki ale od ostatniego meczu nic nie ruszalem wiec stad wlasnie mojw zdziwienie glupim zachowaniem zawodnikow... :]
2005-01-13 18:36:13
No to pech i przypadek :)
2005-01-13 20:01:12
e no z tym napadem podobnie i jakos mialem dziwne uczucie ze zwiekszono znaczenie obrony w stosunku do techniki...
2005-01-13 20:30:15
widze,że temat wszystkich pasjonuje.. :)
mój lewy pomocnik zaasystował bramkarzowi prawie z połowy i w barażu zrobiło sie 1-1. Zawał serca murowany...
2005-02-20 20:47:29
1 min mojego meczu, obejżyjcie
2005-02-20 20:52:32
Dobry ten Jeziorkowski. Może nikt mu nie powiedział, do której bramki ma strzelać? :p
2005-02-20 20:58:20
No powiem Ci że bardzo dobry, 9 bramek strzelił dzisiaj, no +1 chyba w prezencie ;))
2005-02-20 20:59:25
Mozna wiedziec jak on to strzelil? :)
2005-02-20 21:02:31
Zaczął się mecz. Pierwszy napastnik podał do drugiego, a ten pobiegł kawałek do przodu, po czym obrócił się i strzelił do własnej bramki niemal z połowy. :p
2005-02-20 21:04:02
Ja miałem podobnie. Bramkarz tylko stał i oglądał jak piłka toczy sie do bramki :/
2005-02-20 21:04:36
I to wiecie co, najlepszy napastnik mojej ligi hehehe, az dziwne normalnie. ale myśle że to błąd w tym też był oczywiście bramkarza :/
2005-02-20 21:04:44
Takie mialem podejrzenie :D

niezle :D