Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Szkolka - srednia skokow
gra od 1.5roku. przez ten czas chyba jakos zadbał o wpływy w budżecie... ;>
ed. jak cie stac na koszt tygodniowy 250k, to owszem.
(edited)
ed. jak cie stac na koszt tygodniowy 250k, to owszem.
(edited)
Fajny temat warty odświeżenia...
Ja mam trenera znakomitego. Średnia skoków dziesięciu najbardziej utalentowanych to 6.0
Ja mam trenera znakomitego. Średnia skoków dziesięciu najbardziej utalentowanych to 6.0
to i ja dodam:
trener nieziemski
srednia najlepszej dziesiątki to 3,7
trener nieziemski
srednia najlepszej dziesiątki to 3,7
chcesz screena? :)
mam siedmiu dżuniów z talentem poniżej 4 :]
mam siedmiu dżuniów z talentem poniżej 4 :]
Te dane to nie sa aktualizowane od, hmmm, sam nie wiem...
Nie bylo sensu dalej tego drazyc. Gdzies nawet jest w tym watku post podsumowujacy.
O, znalazlem:
No to nadejszla pora na podsumowanie, ktore robie trzeci miesiac. :p
Srednie skoki przedstawiaja sie nastepujaco dla:
- nieziemskiego: 4.67 tns.
- magicznego: 4.710 tns.
- olsniewajacego: 4.682 tns.
- niesamowitego: 5.204 tns.
- znakomitego: 5.569 tns.
- swietnego: 5.473 tns.
Sredni koszt utrzymania trenera zakladajac 14 - tygodniowy cykl sezonowy:
- nieziemski: 2940000 (210 tys.)
- magiczny: 2100000 (150 tys.)
- olsniewajacy: 1680000 (120 tys.)
- niesamowity: 1260000 (90 tys.)
- znakomity: 840000 (60 tys.)
- swietny: 560000 (40 tys.)
Tak lekkopolsrednio wyliczajac, wychodzi na to, ze roznica pomiedzy nieziemskim, a swietnym w ciagu calego sezony wynosi okolo jednego skoku w zaleznosci od talentu danego juniora. Cenowo zas nie wyglada to racjonalnie - 2380000 dla jednego skoku u kazdego juniora to nieco sporo jak na moj maly rozumek. Tygodniowo wychodzi jakies 170 tysiecy wiecej, czyli masa forsy zwazywszy na "szczodrosc" sponsorow.
Teraz pojawia sie inny aspekt - jesli junior przyjdzie na ponad trzydziesci tygodni, to teoretycznie zaliczy okolo dwoch - trzech skokow wiecej, czyli zamiast np. znakomitego moglby wyjsc olsniewajacy/magiczny, a wiec juz calkiem wypasiony. No tak, fajniutko, ale zwazywszy na blad sumy umiejetnosci juniorow wysokich znowu czynimy krok irracjonalny zatrudniajac magikow przeroznych. Przez przykladowe trzydziesci tygodni wychodzi nam 5100000 straty zatrudniajac nieziemskiego w stosunku do swietnego nie majac jednoczesnie pewnosci, czy inwestycja ta sie zwroci sie jakkolwiek. Za te 5 mln. mozna juz sobie niezly stadion zbudowac, albo kupic pod koniec sezonu calkiem dobrego gracza.
Tak to sie sprawy maja.
Wychodzi na to, ze:
1. Trenerzy maja wplyw na skoki, ale nie jakis kolosalny; wiecej zalezy od szczescia
2. Te badania mozna sobie w dupe wlozyc, bo polowa pewnie oszukala podajac skoki, a druga polowa ma szczescie w naborze. Trzecia polowa jest uczciwa, ale nie ma szczescia w soboty. :p
Podzielcie sie Panie i Panowie przemysleniami.
Nie bylo sensu dalej tego drazyc. Gdzies nawet jest w tym watku post podsumowujacy.
O, znalazlem:
No to nadejszla pora na podsumowanie, ktore robie trzeci miesiac. :p
Srednie skoki przedstawiaja sie nastepujaco dla:
- nieziemskiego: 4.67 tns.
- magicznego: 4.710 tns.
- olsniewajacego: 4.682 tns.
- niesamowitego: 5.204 tns.
- znakomitego: 5.569 tns.
- swietnego: 5.473 tns.
Sredni koszt utrzymania trenera zakladajac 14 - tygodniowy cykl sezonowy:
- nieziemski: 2940000 (210 tys.)
- magiczny: 2100000 (150 tys.)
- olsniewajacy: 1680000 (120 tys.)
- niesamowity: 1260000 (90 tys.)
- znakomity: 840000 (60 tys.)
- swietny: 560000 (40 tys.)
Tak lekkopolsrednio wyliczajac, wychodzi na to, ze roznica pomiedzy nieziemskim, a swietnym w ciagu calego sezony wynosi okolo jednego skoku w zaleznosci od talentu danego juniora. Cenowo zas nie wyglada to racjonalnie - 2380000 dla jednego skoku u kazdego juniora to nieco sporo jak na moj maly rozumek. Tygodniowo wychodzi jakies 170 tysiecy wiecej, czyli masa forsy zwazywszy na "szczodrosc" sponsorow.
Teraz pojawia sie inny aspekt - jesli junior przyjdzie na ponad trzydziesci tygodni, to teoretycznie zaliczy okolo dwoch - trzech skokow wiecej, czyli zamiast np. znakomitego moglby wyjsc olsniewajacy/magiczny, a wiec juz calkiem wypasiony. No tak, fajniutko, ale zwazywszy na blad sumy umiejetnosci juniorow wysokich znowu czynimy krok irracjonalny zatrudniajac magikow przeroznych. Przez przykladowe trzydziesci tygodni wychodzi nam 5100000 straty zatrudniajac nieziemskiego w stosunku do swietnego nie majac jednoczesnie pewnosci, czy inwestycja ta sie zwroci sie jakkolwiek. Za te 5 mln. mozna juz sobie niezly stadion zbudowac, albo kupic pod koniec sezonu calkiem dobrego gracza.
Tak to sie sprawy maja.
Wychodzi na to, ze:
1. Trenerzy maja wplyw na skoki, ale nie jakis kolosalny; wiecej zalezy od szczescia
2. Te badania mozna sobie w dupe wlozyc, bo polowa pewnie oszukala podajac skoki, a druga polowa ma szczescie w naborze. Trzecia polowa jest uczciwa, ale nie ma szczescia w soboty. :p
Podzielcie sie Panie i Panowie przemysleniami.
Zacznę od końca. Wniosek nr 1 nie jest zbyt odkrywczy :)
Losowanko nr 1 - poziom i tydzien juniorkow przy naborze
nr 2 - ich ukryty wiek to kolejne losowanko
nr 3 - talent, kolejne losowanko
nr 4 - rozlozenie skili
nr 5 - pewnie pominąłem coś jeszcze :P
Można to nieco złagodzic odpowiednią "polityką kadr", ale i tak to bardzo losowy element. Może zresztą wcale nie jest to złe...
Co do kwestii trenera. Jeśli założymy, że różnica między poziomami trenerów jest liniowa, a różnica pensji paraboliczna (co jest raczej ffaktem), to optimum to pewnie olcha/mag. Różnica przy bardzo dobrym talencie i długodystansowym juniorku między magiem i nzm kształtuje się na poziomie 34x0.1=3.4, czyli jeden skok wiecej. Na wysokim poziomie wykształcenia jeden poziom to kilka skili więcej... Gra warta pietruszki, o ile oczywiscie ma sie szczescie do naboru. :>
Losowanko nr 1 - poziom i tydzien juniorkow przy naborze
nr 2 - ich ukryty wiek to kolejne losowanko
nr 3 - talent, kolejne losowanko
nr 4 - rozlozenie skili
nr 5 - pewnie pominąłem coś jeszcze :P
Można to nieco złagodzic odpowiednią "polityką kadr", ale i tak to bardzo losowy element. Może zresztą wcale nie jest to złe...
Co do kwestii trenera. Jeśli założymy, że różnica między poziomami trenerów jest liniowa, a różnica pensji paraboliczna (co jest raczej ffaktem), to optimum to pewnie olcha/mag. Różnica przy bardzo dobrym talencie i długodystansowym juniorku między magiem i nzm kształtuje się na poziomie 34x0.1=3.4, czyli jeden skok wiecej. Na wysokim poziomie wykształcenia jeden poziom to kilka skili więcej... Gra warta pietruszki, o ile oczywiscie ma sie szczescie do naboru. :>
Najbardziej przemawia do mnie wniosek Te badania mozna sobie w dupe wlozyc
Ale, panowie, nie oszukujmy się - na pewnym etapie gry każdy "dojdzie" do magicznego trenera juniorów i magika jako głównego.
To jest "optimum".
To jest "optimum".