Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Kryzys w sokkerze...
pisałem już o tym to odpowiedziałeś, że ktoś już się tym zajmuje;P
(edited)
(edited)
Grozb, ze ktos skieruje sprawe do sądu? Z hmm 20-30? jakos tak:P
Ja sprzedaję farby i takich gróźb miałem 2-3 - szacun!
wiesz...co innego groźby od poważnych ( lub mniej;) ) dorosłych osób, a co innego od jakichś za przeproszeniem gówniarzy :D
gorzej jak premiera albo prezydenta zbanujesz :P
Banuj Beny jak leci, nikogo nie oszczedzaj! To bedzie bananowy Armageddon! ;D
czy jak nazwę Cię lizus, donosiciel to też dostanę bana?!
przecież to nazwanie stanu rzeczy (tego co robisz a nie jaki jesteś!!!) tak jak w przypadku "konfident";
proszę sięgnąć do języka polskiego a nie "walić po oczach", bo ktoś jest zmęczony (to też nazwa stanu a nie obraza) i mu się nie chce i idzie na łatwiznę jak ja tymi kolokwializmami (od moda można wymagać szczególnie);
no chyba, że kogoś "patrz 1." (proszę o inne wyrażenie "politycznie poprawne");
jak ktoś to traktuje jako obrazę, to ręce opadają na takie "polactwo" (opisanie stanu zjawiska podobnie jak wczesniej);
na nielubianym przeze mnie hattricku rozumieją to a tu czekam na to...ciekawe tylko jak długo?
1. znalazłem zamiennik: "pomieszało"
(edited)
przecież to nazwanie stanu rzeczy (tego co robisz a nie jaki jesteś!!!) tak jak w przypadku "konfident";
proszę sięgnąć do języka polskiego a nie "walić po oczach", bo ktoś jest zmęczony (to też nazwa stanu a nie obraza) i mu się nie chce i idzie na łatwiznę jak ja tymi kolokwializmami (od moda można wymagać szczególnie);
no chyba, że kogoś "patrz 1." (proszę o inne wyrażenie "politycznie poprawne");
jak ktoś to traktuje jako obrazę, to ręce opadają na takie "polactwo" (opisanie stanu zjawiska podobnie jak wczesniej);
na nielubianym przeze mnie hattricku rozumieją to a tu czekam na to...ciekawe tylko jak długo?
1. znalazłem zamiennik: "pomieszało"
(edited)
czyli jak napisze ze jestes durny to sie nie obrazisz bo to przeciez opisanie stanu rzeczy? :-)
nie przeanalizowałeś tego co napisałem albo nie rozumiesz tego, bo obraziłeś mnie;
inna sprawa, że mnie można obrażać i mnie to nie rusza, bo najważniejsze jest meritum sprawy a nie pierdoły (japońska szkoła mediacji);
inna sprawa, że mnie można obrażać i mnie to nie rusza, bo najważniejsze jest meritum sprawy a nie pierdoły (japońska szkoła mediacji);
no zgadza sie nie zrozumialem bo nie jest dla mnie zrozumiale stwierdzenie ze okreslenie kogos konfidentem jest opisem stanu rzeczy a okreslenie kogos durnym obraza. ciekawe czy ktokolwiek Cie zrozumial :-)
'konfident' jako opisanie stanu rzeczy też może być dla kogoś obraźliwe.
bo chyba nikt by nie chciał usłyszeć, że jest 'konfidentem', 'donosicielem' albo coś w ten deseń.
ale nie ma co tu dyskutować, od stwierdzenia, czy dany zwrot jest obraźliwy czy nie, są moderatorzy ;) i nie powinniśmy wnikać w ich kompetencje, jeśli sprawa może być sporna.
bo chyba nikt by nie chciał usłyszeć, że jest 'konfidentem', 'donosicielem' albo coś w ten deseń.
ale nie ma co tu dyskutować, od stwierdzenia, czy dany zwrot jest obraźliwy czy nie, są moderatorzy ;) i nie powinniśmy wnikać w ich kompetencje, jeśli sprawa może być sporna.
ja chyba zrozumiałem:)
to nawet fajna sztuczka retoryczna - solmyr nie jest durniem, tylko postępuje jak dureń, głupiec - w sposób ograniczony i naiwny:)
a jak tego nie rozumiesz to, przepraszam za kolokwializm, uprawiasz "polactwo" :)
(edited)
to nawet fajna sztuczka retoryczna - solmyr nie jest durniem, tylko postępuje jak dureń, głupiec - w sposób ograniczony i naiwny:)
a jak tego nie rozumiesz to, przepraszam za kolokwializm, uprawiasz "polactwo" :)
(edited)