Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Kryzys, zadyszka?
no dokładnie ja też myślę że taktyka daje duże możliwości, musisz poprawić swoją a jak grasz z silniejszym składem to możesz zrobić jakieś zmiany pod niego tym bardziej że masz plusa i możesz obadać sobie jego ostatni ligowy mecz
Taksa, taksa, taksa!!!
Miałem jakiś czas temu bardzo wysoko wysuniętych obrońców przez co zacieśniony środek i atak , wszystko szło ok, wysokie wygrane przeciwnicy łapali po 10-15 spalonych , aż trafiłem kolesia co miał atak cofnięty i wkopał mi 5-0 .
Kilku procentowe różnice w ocenach nic nie znaczą jeśli ktoś ma bardziej dopasowaną taksę.
Dlatego ta gra nie jest nudna , bo co to za sztuka jak by była idealna taktyka którą by wszyscy wystawiali i wszyscy by chcieli wygrywać :)
Miałem jakiś czas temu bardzo wysoko wysuniętych obrońców przez co zacieśniony środek i atak , wszystko szło ok, wysokie wygrane przeciwnicy łapali po 10-15 spalonych , aż trafiłem kolesia co miał atak cofnięty i wkopał mi 5-0 .
Kilku procentowe różnice w ocenach nic nie znaczą jeśli ktoś ma bardziej dopasowaną taksę.
Dlatego ta gra nie jest nudna , bo co to za sztuka jak by była idealna taktyka którą by wszyscy wystawiali i wszyscy by chcieli wygrywać :)
no kurde jak mnie wkurza jak ktoś pisze "dymanko silnika"
to powiedz mi kto wydymał w ostatniej kolejce Legia jak przegrała 1:0 z ostatnią w tabeli Odrą i kto wydymał Barce która zremisowała 2:2 z jakimś innym gównem... ??
a co ty porównujesz grę do rzeczywistości ???
to powiedz mi kto wydymał w ostatniej kolejce Legia jak przegrała 1:0 z ostatnią w tabeli Odrą i kto wydymał Barce która zremisowała 2:2 z jakimś innym gównem... ??
a co ty porównujesz grę do rzeczywistości ???
ja mam taka sama zadyszka:D...mogl by mi tez ktos doradzic...
w 5 meczach moj mid 6 asyst co mecz cos gral swietnie a od 3 meczy gra taka kichce ze pozal sie boze a forme ma nadal boskaa obrona jak nagle sie posypala dramat...
w 5 meczach moj mid 6 asyst co mecz cos gral swietnie a od 3 meczy gra taka kichce ze pozal sie boze a forme ma nadal boskaa obrona jak nagle sie posypala dramat...
albo kupisz nowych grajków oczywiście lepszych albo zostaje Ci poprawienie taktyki, jak uważasz że masz dobrą taktykę to zawsze można zrobić drobne zmiany pod przeciwnika np. jak ma obronę blisko bramki to napadów bardziej wysunąć do przodu itd
kurcze, jakbym czytał o swojej sytuacji
jeszcze 3 kolejki temu zapowiadało się na lajtowy spacerek po majstra a tu nagle nie dymnęło z erykkiem, osłabiło troche kontuzjami i spadkami formy - w rezultacie ledwo zremisowałem z Peugotem a rywale nie śpią
przewagę w tabeli nadal mam ale pojawił się stresik.
i właściwie nie bardzo wiem co mogę poprawić bo taktyki staram się dopasoywać do rywali a na ewentualne wzmocnienie aktualnie brakuje funduszy...
pozostaje mi tylko odmówić kilka zdrowasiek i liczyć na korzystne rozstrzygnięcia ostatnich dwóch kolejek...
jeszcze 3 kolejki temu zapowiadało się na lajtowy spacerek po majstra a tu nagle nie dymnęło z erykkiem, osłabiło troche kontuzjami i spadkami formy - w rezultacie ledwo zremisowałem z Peugotem a rywale nie śpią
przewagę w tabeli nadal mam ale pojawił się stresik.
i właściwie nie bardzo wiem co mogę poprawić bo taktyki staram się dopasoywać do rywali a na ewentualne wzmocnienie aktualnie brakuje funduszy...
pozostaje mi tylko odmówić kilka zdrowasiek i liczyć na korzystne rozstrzygnięcia ostatnich dwóch kolejek...
jeszcze możesz zrobić mały eksperyment tzn. obronę mocno wysunąć do przodu i łapać rywala na spalone ale to trzeba dobrze zrobić bo możesz przegrać i to wysoko
grajkow jak na warunki sredniej 6 klasy mam dobrych... a z taksa jestem totalnie lewy...
no widziałem że grajków masz przyzwoitych a za tydzień masz raczej mecz pewny to myślę że spokojnie możesz z taksą coś pokombinować a może coś się uda
hehe, co za błyskotliwa rada :P
tak się składa że wysokość defensywy jest praktycznie inna w kazdym kolejnym meczu włączając w to ekstremalne spalone na lini środkowej ;)
tak się składa że wysokość defensywy jest praktycznie inna w kazdym kolejnym meczu włączając w to ekstremalne spalone na lini środkowej ;)
jak to pisałem to nie zdążyłem sprawdzić że jesteś w II lidze :P hehe Tobie to na pewno nic radzić nie trzeba
Bardzo dobry temat.
Kiedyś nowo kupiony napastnik w ogóle nie chciał mi goli strzelać. Kaszanił aż miło przez pół sezonu. Za poradą zrobiłem chyba mało roztropną rzecz- sprzedałem... Może warto było poczekać, bo w kolejnym klubie radził już sobie dobrze, a skille i forma i wiek były super?
Jeżeli chodzi o wyniki, to radzę pracować nad taktyką. To trudne, żmudne i nie zawsze przynosi efekty (co tym bardziej wkurza), ale zawsze naprzód. No i taki komfort mentalny- jak to przegrałem?! Taktyczka, skład, więc to silnik nawalił! (przynajmniej mniejszy ból po porażce).
A ja mam aktualnie kryzys mentalny. Po 3 latach gry nabieram przekonania, że to czas stracony. Sokker to bardzo trudna, złożona gra, i gdy patrzę, jak daleko zaszli inni gdy ja nadal jestem na dnie, to mi się odechciewa grać. Miałem cel dojść do czwartej ligi. Ale co to za cel? I tak pierwszy (w ogóle w Polsce) już nie będę. Poza tym kosztuje mnie to zbyt wiele nerwów. Przecież gdy tydzień temu przegrałem mecz po golu strzelonym w ostatnich minutach gdzie dwóch czy trzech moich obrońców nie potrafiło odebrać piłki, to aż wstałem z krzesła i wydarłem się na monitor jakby mi kto na moich oczach dziecko zamordował. Mam tego dosyć, nie chce mi się już starać, a jak pomyślę że na nowy sezon trzeba by zrobić rewolucję w składzie, to już zupełnie mnie SK odpycha...
Może parę osób się ze mną zgodzi, że jednym ze słabszych punktów tej gry jest system ligowy. Mnie on strasznie krępuje, bo gdy miałem zbyt łatwą szóstą ligę to z hukiem spadłem z piątej, a gdy w końcu wróciłem i sobie wyrobiłem pozycję w piątej lidze, to mimo 21 pkt mi się trafił silny rywal w barażu (bo wygrał ledwo trudną 6. ligę), i w barażu jeszcze mnie dymnęło- pewnie i pod względem klasycznym, jak i tym, że ja zrobiłem taktykę specjalnie pod gościa, a on miał Plusa i pewnie zrobił pode mnie. Tragedia. I jeszcze obrywam w tej szóstej lidze teraz... Nie wiem czy dam radę wyjść bezpośrednio. A jeżeli nie wyjdę w tym sezonie z szóstej ligi- to definitywnie kończę grę. A jeśli awansuję? Zobaczymy...
Wybaczcie że taki wylewny jestem, ale być może już długo tu nie zabawię, w każdym razie ograniczam SK, więc co mi tam ... ;]
Kiedyś nowo kupiony napastnik w ogóle nie chciał mi goli strzelać. Kaszanił aż miło przez pół sezonu. Za poradą zrobiłem chyba mało roztropną rzecz- sprzedałem... Może warto było poczekać, bo w kolejnym klubie radził już sobie dobrze, a skille i forma i wiek były super?
Jeżeli chodzi o wyniki, to radzę pracować nad taktyką. To trudne, żmudne i nie zawsze przynosi efekty (co tym bardziej wkurza), ale zawsze naprzód. No i taki komfort mentalny- jak to przegrałem?! Taktyczka, skład, więc to silnik nawalił! (przynajmniej mniejszy ból po porażce).
A ja mam aktualnie kryzys mentalny. Po 3 latach gry nabieram przekonania, że to czas stracony. Sokker to bardzo trudna, złożona gra, i gdy patrzę, jak daleko zaszli inni gdy ja nadal jestem na dnie, to mi się odechciewa grać. Miałem cel dojść do czwartej ligi. Ale co to za cel? I tak pierwszy (w ogóle w Polsce) już nie będę. Poza tym kosztuje mnie to zbyt wiele nerwów. Przecież gdy tydzień temu przegrałem mecz po golu strzelonym w ostatnich minutach gdzie dwóch czy trzech moich obrońców nie potrafiło odebrać piłki, to aż wstałem z krzesła i wydarłem się na monitor jakby mi kto na moich oczach dziecko zamordował. Mam tego dosyć, nie chce mi się już starać, a jak pomyślę że na nowy sezon trzeba by zrobić rewolucję w składzie, to już zupełnie mnie SK odpycha...
Może parę osób się ze mną zgodzi, że jednym ze słabszych punktów tej gry jest system ligowy. Mnie on strasznie krępuje, bo gdy miałem zbyt łatwą szóstą ligę to z hukiem spadłem z piątej, a gdy w końcu wróciłem i sobie wyrobiłem pozycję w piątej lidze, to mimo 21 pkt mi się trafił silny rywal w barażu (bo wygrał ledwo trudną 6. ligę), i w barażu jeszcze mnie dymnęło- pewnie i pod względem klasycznym, jak i tym, że ja zrobiłem taktykę specjalnie pod gościa, a on miał Plusa i pewnie zrobił pode mnie. Tragedia. I jeszcze obrywam w tej szóstej lidze teraz... Nie wiem czy dam radę wyjść bezpośrednio. A jeżeli nie wyjdę w tym sezonie z szóstej ligi- to definitywnie kończę grę. A jeśli awansuję? Zobaczymy...
Wybaczcie że taki wylewny jestem, ale być może już długo tu nie zabawię, w każdym razie ograniczam SK, więc co mi tam ... ;]
ogladajac mecz nie raz zwyzywalem grajkow...:)
Jeżeli mógłbym Ci coś doradzić to zwróć większą uwagę na transfery - bardzo mało ich zrobiłeś jak na 3 lata gry i jesteś na sporym minusie Trening młodych zawodników ich sprzedaż i ciągłe polepszanie składu jest bardzo ważne dla rozwoju drużyny :)