Subpage under development, new version coming soon!
Subject: sokkerowa emerytura
obcokrajowcom to na pewno nie będę odpisywał , niech sie uczą języka polskiego ;)
mnie loczenty trzyma
już cie puszczam, już już:)
już cie puszczam, już już:)
Jeżeli kogoś czasami dopada pomysł typu: sprzedaje to wszystko, rozbuduje stadion i rzucam drużynę - to zdecydowanie odradzam ;]
Ja tak zrobiłem ze trzy lata temu chociaż drużyna moja biła się o awans do III ligi. Jak widać - wróciłem, ale muszę budować wszystko od nowa :] Sokkerowa choroba jest nieuleczalna.
PS. Fakt - forum już nie jest to samo, co kiedyś.
Ja tak zrobiłem ze trzy lata temu chociaż drużyna moja biła się o awans do III ligi. Jak widać - wróciłem, ale muszę budować wszystko od nowa :] Sokkerowa choroba jest nieuleczalna.
PS. Fakt - forum już nie jest to samo, co kiedyś.
Dokladnie. :) Podpisuje sie pod wszystkim co napisales. :p
(edited)
(edited)
ja nic nie walnalem w stadion i wróciłem normalnie na stare konto mając ponad 100 baniek na koncie :P
ogrom różnicy umknął mojej uwadze :P ważne że myślisz o kibicach , na pewno sa wdzięczni za Twoją troske :)
(edited)
(edited)
Hehe :)
Muszę więc poinformować ich o mojej trosce? :)
Tylko jak, skoro nie mam Plusa, więc ogłoszenia klubowego nie wydam :P
Muszę więc poinformować ich o mojej trosce? :)
Tylko jak, skoro nie mam Plusa, więc ogłoszenia klubowego nie wydam :P
ja przez ok rok tylko sie logowalem i sprawdzalem co na forum slychac i tyle teraz sie ogarnalem i awans bedzie w tym sezonie
A trenowałeś coś w tym czasie na przykład, czy po prostu pozbyłeś się grajków i oddawałeś walkowery?
Ja praktycznie od początku nie mogę się zmusić do grania w to na serio: do dziś nie wiem, czemu tu się wygrywa mecze, albo czemu przegrywa: dla mnie to wszystko to jest po prostu losowanie "szczęśliwego numerka". Nie orientuję się, jakie grajki są dobre, a jakie złe, na forum prawie nie zaglądam, bo... jakieś takie mało czytelne jest dla mnie, więc - jak widzisz - nauk także nie czerpię :)
Jedynie przeczytałem "Zasady" (które jak wiemy zawsze ogarniają co najwyżej 10% całości skupiając się na elementarnych podstawach).
No i teraz właśnie nie wiem, co dalej robić...
Ja praktycznie od początku nie mogę się zmusić do grania w to na serio: do dziś nie wiem, czemu tu się wygrywa mecze, albo czemu przegrywa: dla mnie to wszystko to jest po prostu losowanie "szczęśliwego numerka". Nie orientuję się, jakie grajki są dobre, a jakie złe, na forum prawie nie zaglądam, bo... jakieś takie mało czytelne jest dla mnie, więc - jak widzisz - nauk także nie czerpię :)
Jedynie przeczytałem "Zasady" (które jak wiemy zawsze ogarniają co najwyżej 10% całości skupiając się na elementarnych podstawach).
No i teraz właśnie nie wiem, co dalej robić...