Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: »Tydzień w Pigułce

2010-09-20 14:20:07
p0dkan [del] to All
Witam

Zapraszam na cotygodniowy przegląd sokkerowych wydarzeń, czyli po prostu tydzień w pigułce.

Polska walczy dalej!

Reprezentacja Polski po niezwykle interesującym spotkaniu pokonała Rumunię 2:1. W sobotnie południe spotkały się dwie równorzędne drużyny o czym może świadczyć to, że pierwsza bramka padła dopiero w 62 minucie meczu. Autorem jej był nieźle radzący sobie na skrzydle Mścisław Krzysztyński. Kolejne trafienie z rzutu karnego dołożył Marek Szmatela i mieliśmy 2:0. Honorową bramkę dla Rumunii strzelił również z odległości 11 metrów - Mihai Puşcaşu.
Na Polskę w półfinale czeka już Reprezentacja Niemiec.


Sokkerowa Ekstraklasa

W minioną niedzielę odbyły się mecze 8 kolejki Ekstraklasy.
W meczu na szczycie FC Chełmek pokonał 1:0 Marko Team. Aż trudno uwierzyć, że drużyna gospodarzy w poprzednim sezonie zajęła dopiero 7 miejsce, a w tym pewnie zmierza po 1 tytuł w Historii klubu.
Co ciekawe obrońca tytułu zespół Dobry Zły i Brzydki okupuje 7 pozycję i po ostatniej kolejce nic nie ulegnie zmianie bowiem zespół prowadzony przez petridesa przegrał na wyjeździe z Browarexem Toruń 3:4.
Jeszcze mniej ciekawie wygląda sytuacja beniaminka z Sieradza. Menedżer bogdanofnascie ma o czym myśleć, po kolejnej porażce tym razem z Pomiotami Szatana 0:1. KSSieradz pozostaje na ostatnim miejscu w tabeli.
W ostatnim meczu Kakaowi Żołnierze Benego wysoko pokonali u siebie Medyka Dębowe 4:1.


Puchar Polski


W minioną środę odbyły się mecze kolejnej rundy Pucharu Polski. Należy odnotować przegraną Medyka Dębowa z Ekstraklasy 2:4 z zespołem Togańskich ninja.
Dużą niespodzianką jest także wyeliminowanie przez bota 4 ligi SKS Premkowo 2-ligowego FC Vitrix. Piłkarze z województwa wielkopolskiego wygrali to spotkanie aż 6:1. Należy to uznać chyba za wypadek przy pracy pana Juliusa.
Niezadowolony z pracy silnika meczowego może być również Dudi. Jego AC Police kontrolowało cały mecz co potwierdza liczba oddanych strzałów na bramkę 17:4, a także posiadanie piłki. Nic bardziej mylnego, jak już wiele razy się przekonaliśmy statystyki nie grają. AC Police przegrało ten mecz 2:3 tracąc bramkę w 1 minucie dogrywki.
Następna runda rozgrywek będzie na pewno bardzo interesująca i już teraz zapraszam na następny tydzień w pigułce. Już za tydzień!.



****************************



Zapraszam na kontynuację ciepło przyjętego przez użytkowników Tygodnia w Pigułce. Czyli po prostu przegląd Sokkerowych Wydarzeń.


Polska w Finale!

Reprezentacja Polski pokonała Niemcy 2:0 w półfinale Mistrzostw Świata. Waga meczu była ogromna, a na trybunach zasiadło tylko 800 widzów... :>. Biało – Czerwoni od początku starali się narzucić swój styl gry. W 14 minucie szczęście nam dopisało, bowiem czerwony kartonik za brutalny faul na Sergiuszu Guli otrzymał defensor gości Yoshua Silver.
W 50 minucie niezawodny dotąd Gula zmarnował rzut karny, który zresztą sam wypracował przebojową akcją.
Pierwszy gol padł dopiero w 68 minucie a jego autorem był Nikodem Cyganek, wprowadzony 13 minut wcześniej. 10 minut później Polska podwyższyła prowadzenie na 2:0. Piłkę wpakował do bramki przeciwnika wspomniany wcześniej Gula. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i Polska awansowała dalej.
W finale czekają już na nas Czesi. Będzie to istnie słowiański Finał Mistrzostw Świata. Powodzenia Polsko!


Polska znów gromi!

Teraz przechodzimy do krótkiego opisu meczu Reprezentacji Polski U21 z Iranem. Żeby tym razem selekcjonerowi borkosowi nie był smutno :).
Polska pokonała młodzieżową drużynę Iranu 10:0. Tak wysokie zwycięstwo nie jest żadnym zaskoczeniem, ponieważ te dwie drużyny dzieli ogromna różnica klas. Warto dodać, że zawodnicy Iranu nie oddali w tym meczu ani jednego strzału na bramkę Jerzego Zdebela.
Polska z kompletem punktów i z imponującym stosunkiem bramek 43:0 prowadzi w Grupie M Mistrzostw Świata do lat 21.



9 kolejka Ekstraklasy.

Za nami 9 kolejka Sokkerowej Ekstraklasy.
W pierwszym meczu Marko Team przegrał na własnym stadionie 1:4 z Browarexem Toruń.
Faworyzowany zespół z Małopolski nie wytrzymał chyba presji związanej z tym meczem i przegrał różnicą aż 3 bramek. Hat-trick dla drużyny z Torunia strzelił Kuba Wałeczek.
W drugim meczu kolejki zmierzyły się drużyny Dobry Zły i Brzydki oraz FC Chełmek. Przedostatnia i pierwsza drużyna tabeli. Widać to było również na boisku co odzwierciedla wynik spotkania: 5:1 dla FC Chełmek.
Zespół petridesa, który przypomnijmy sezon temu zdobył Złotą Koronę, spada na ostatnie miejsce w tabeli, bowiem zespół KSS Sieradz okupujący 8 miejsce przed 9 kolejką pokonał na wyjeździe Medyka Dębowa 2:1 i awansował na 6 miejsce.
W najbardziej wyrównanym meczu 9 kolejki Pomioty Szatana zremisowały u siebie z Kakaowymi Żołnierzami 1:1. Goście powinni to spotkanie wygrać, ponieważ w 10 minucie piłkarz Pomiotów Marian Wierzchołowski otrzymał czerwoną kartkę i musiał opuścić boisko. Ten wynik nie będzie miłym prezentem dla Benego, który... I tutaj zakończmy tą cześć magazynu i przejdźmy do następnej.

Sokkerowy Puchar Polski.

W minioną środę odbyły się mecze 1/32 Pucharu Polski.
Najwyższe zwycięstwo zanotował klub Ekstraklasy: Kakaowi Żołnierze, który wygrał spotkanie z KS Kró(L)ewską aż 25:0, tracąc przy tym snajpera Martina Moreno - kontuzja wyklucza go z gry na 25 dni.
Hitem następnej rundy będzie niewątpliwie spotkanie wspomnianych przed chwilą Kakaowych Żołnierzy z występującym w 2 lidze zespołem Fc Krikos. Popularny menedżer Krikosu na pewno nie odda tak łatwo tego spotkania. Miejmy nadzieję tylko, że przy ustalaniu taktyki na ten szlagier prezes drużyny z małopolski nie będzie pod wpływem napojów wyskokowych - tak jak to widać na Sokkerowym zdjęciu Prezesa ;-).

Pozdrawiam Serdecznie i zapraszam za tydzień!.


****************************


Zapraszam na kolejny, trzeci już odcinek Tygodnia w Pigułce.


Mamy złoto!

Polska Reprezentacja zdobyła Złotą Koronę Mistrzów Świata i ponownie stała się najlepszym zespołem narodowym w Sokkerze.
W finałowym meczu nie pozostawiła żadnych złudzeń Reprezentacji Czech pokonując ich 3:0.
Warunki do rozgrywania spotkanie były niemal idealne, słońce i bezdeszczowa aura na pewno sprawiały, że spotkanie wyglądało płynniej i lepiej się je oglądało.
Od początku meczu widać było, że Polska będzie w tym meczu lepszym zespołem. Defensorzy czescy nie mogli sobie poradzić ze świetnie dysponowanymi snajperami: Cygankiem i Mokrzyckim. Głęboko cofnięci czekali na swoją szansę w kontratakach.
Pierwszy gol padł szybko bo już w 21 minucie, a jego autorem był wspomniany wcześniej Mokrzycki.
Polska dalej atakowała, ale nie mogła pokonać bramkarza Czech – Kacovskiego.
Nasi sąsiedzi z południa też mieli swoje szanse, ale czujna obrona Polski nie dopuszczała ich do sytuacji strzeleckich.
Pierwsza połowa meczu zakończyła się skromnym prowadzeniem Polski 1:0.
Druga połowa zaczęła się od kontuzji pomocnika Andrzeja Sznajdera. Za jego miejsce w 47 minucie na boisku pojawił się gracz KSS Sieradz, Iwan Bogdanowski .
W 62 minucie kibice podnieśli się z miejsc widząc brutalny faul w polu karnym czeskiego obrońcy. Sędzia nie ma wątpliwości i wskazuje na 11 metr, do piłki podchodzi Henryk Prus i podwyższa wynik na 2:0.
W 80 minucie kontuzji doznaje najlepszy pomocnik świata Sebastian Bankert, kontuzja wyklucza go z gry na 17 dni. Niestety gracz aasty musi pozostać na boisku do końca meczu, ponieważ na ławce rezerwowych Reprezentacji Polski o dziwo nie ma, żadnego zawodnika, który mógłby go zastąpić.
W 88 minucie pada trzeci gol dla Polski, piłkę pakuje do siatki Henryk Prus zdobywając swojego 2 gola w meczu i ustalając wynik na 3:0.
Polska po jednostronnym widowisku wygrała z Czechami 3:0! Gratulacje dla piłkarzy i trenera!.


Reprezentacja U 21.

Polska Reprezentacja do lat 21 wygrała z Kostaryką 1:0. Przed meczem wydawało się, że wynik będzie o wiele wyższy, ale widać Nasza reprezentacja zlekceważyła przeciwnika z Ameryki Środkowej.
Polacy bili głową w mur. Strzelali i nie mogli zdobyć upragnionej bramki.
W 40 minucie jedynego gola w meczu strzelił Witold Cimoszewicz, nie wiemy niestety czy zawodnik jest powiązany więzami rodzinnymi z politykiem Włodzimierzem Cimoszewiczem. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i Polska skromnie pokonała Kostarykę 1:0.

1/16 Pucharu Polski.

W minioną środę odbyły się mecze 1/16 Sokkerowego Pucharu Polski.
Najciekawiej zapowiadało się spotkanie Kakaowych Żołnierzy z Krikosem. Kibice niestety nie oglądali porywającego widowiska obfitującego w piękne akcje i grad goli. Obaj menedżerowie zabetonowali dostęp do swojej bramki i czyhali na szanse w kontratakach. W 15 minucie prowadzenie objął zespół Benego. Po podania Terrazasa bramkę zdobył Janusz Biały i mieliśmy 1:0. Gracze Krikosa starali się szybko odpowiedzieć na bramkę gości, jednak świetnie dysponowany Baćko zatrzymywał strzały Gracjana Szarmacha i Sebastiana Kononowicza. Ten pierwszy miał świetną okazję w 77 minucie meczu, ale Baćko po raz kolejny zachował się jak prawdziwy Żołnierz i nie wpuścił piłki do swojego Królestwa. Mecz zakończył się skromnym, ale zasłużonym zwycięstwem Kakaowych Żołnierzy 1:0.

Na odnotowanie zasługuje też mecz 3-ligowego zespołu KS Chełmek z zespołem Ekstraklasy KSS Sieradz. Faworyzowany zespół z Sieradza przegrał powiem to spotkanie aż 2:5 i pożegnał się z turniejem. Hat-trickiem popisał się Walenty Gawlik i niespodzianka stała się faktem. Menedżer bartek3112 może być dumny ze swoich zawodników, którzy pokazali, że mogą walczyć z każdym przeciwnikiem jak równy z równym. Będą mogli to potwierdzić już za parę dni kiedy zmierzą się z Kakaowymi Żołnierzami.


10 Kolejka Ekstraklasy.


W niedziele 3 października odbyły się mecze w ramach 10 kolejki Ekstraklasy.
W 1 spotkaniu Brovarex Toruń przegrał u siebie z Pomiotami Szatana 1:5. Gospodarze kończyli mecz w 9 po czerwonych kartkach dla Seweryna Dymkowskiego w 24 minucie i Teodora Gronka w 59 minucie meczu.
Lider zespół FC Chełmek grał u siebie z zamykającym stawkę Medykiem Dębowa. Faworyt zasłużenie wygrywa to spotkanie 2:0 i pewnie zmierza po tytuł Mistrza Kraju.
W kolejnym meczu KSS Sieradz podejmował zespół petridesa Dobry Zły i Brzydki.
Było to spotkanie sąsiadów z tabeli. Gospodarze znajdowali się na 6 miejscu, a goście na 7. Na boisku również nie widać było zbyt dużej różnicy klas. Wynik na tablicy świetlnej po zakończeniu meczu wskazywał 1:1 czyli podział punktów w Sieradzu.
W niewątpliwie najciekawszym meczu 10 kolejki zmierzyły się zespoły Kakaowych Żołnierzy i Marko Team. Zapowiadało się niezwykle ciekawie.
Już w 22 minucie mieliśmy 1:0 dla gospodarzy. Znakomitym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Janusz Biały. 3 minuty później ten sam zawodnik podwyższył rezultat na 2:0. Gdy wydawało się, że Żołnierze zniszczą przeciwnika kontaktową bramkę dla gości zdobył kolos Minarik – gwiazda Reprezentacji Węgier. Już minutę później sytuacja Kakaowych skomplikowała się jeszcze bardziej bowiem drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Janusz Biały.
Jednak zamiast wyrównania kibice 15 301 kibiców na stadionie zobaczyło kolejnego gola gospodarzy. Tuż przed przerwą na 3:1 podwyższa Rodriguez Ortiz.
Od początku drugiej połowy gracze luczkisa rzucili się do odrabiania strat. Po 12 minutach dopięli swego zdobywając drugą bramkę. Do bramki trafił znów Minarik i mieliśmy 3:2.
Gracze z województwa Małopolskiego atakowali dalej – bezskutecznie. Atakując zapomnieli o obronie i zespół Kakaowych Żołnierzy kilkakrotnie mogli podwyższyć prowadzenie. Do końca meczu jednak żadna z drużyn nie pokonała obu bramkarzy i niezwykle emocjonujące spotkanie zakończyło się minimalnym zwycięstwem gospodarzy. Kakaowi Żołnierze 3:2 Marko team.


Na obszerniejsze relacje z meczy Ekstraklasy zapraszam już niedługo.
Za tydzień kolejny odcinek z cyklu Tydzień w Pigułce zostanie wzbogacony o m.in. Największe transfery tygodnia przeprowadzone przez menedżerów z całego świata. Serdecznie Zapraszam!



****************************



Wygrana Polski

Polska pokonała w meczu towarzyskim Kostarykę 9:1. Wielu ekspertów zastanawiało się czy trener da odpocząć polskim gwiazdom po męczących Mistrzostwach Świata, w których przypomnę - Polska sięgnęła po Puchar w finale pokonując Czechów 3:0.
Na murawę boiska wybiegli zmiennicy, którzy godnie zastąpili swoich kolegów. Wygrana 9:1 i pełne panowanie na boisku napawa optymizmem. Już po 10 minutach gry mieliśmy 2:0 dla Polski. Bramki strzelili w 4 minucie Mścisław Klytta i w 8 pięknym strzałem główką Adrian Olechwierowicz.
Gracze z Ameryki Południowej szybko chcieli odpowiedzieć na zadane ciosy. Dopięli swego w 18 minucie kiedy Alexis Gasol zdobył bramkę kontaktową i mieliśmy 2:1. To było jednak wszystko na co było stać graczy Kostaryki. Na domiar złego w 28 minucie Walter Ferrus, stoper gospodarzy, po brutalnym faulu otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i był zmuszony opuścić boisko.
Polacy dominowali, ale nie potrafili tego dokumentować kolejnymi bramkami. W 40 minucie niepotrzebny faul Kornela Cegielskiego i... tak samo jak w przypadku Ferrusa – czerwona kartka. Siły wyrównane. Polsce lepiej gra się chyba, gdy przeciwnik ma tyle samo zawodników bo już w 43 minucie rezultat na 3:1 podwyższa Mścisław Klytta zdobywając swojego drugiego gola w meczu.
Spotkanie, które oglądaliśmy po przerwie wyglądało jak tornado – Polska dosłownie zmiotła rywali z murawy. W 49 minucie wynik na 4:1 podwyższył Maciej Zydorowicz, 6 minut później po zamieszaniu w polu karnym drugą bramkę w meczu strzela Adrian Olechwierowicz i mamy 5:1. Kolejne bramki były tylko kwestią czasu. W 62 minucie kolejnego gola dołożył Filip Gębicki, wspaniałą asystę przy golu zaliczył znakomity tego dnia Amadeusz Jabłko. W 70 minucie Maciej Zydorowicz pomyślał sobie „Muszę być lepszy od Adriana i Mścisława – zdobędę więcej goli!” i już minutę później jak dziecko cieszył się ze zdobytego swojego drugiego gola. 7:1! 6 minut po zdobytej bramce Maciej pakuje futbolówkę do siatki po raz trzeci. Mamy hat-trick! Wspaniały mecz wychowanka borsuków. Ostatniego gola dla Polski strzela Filib Gębicki i ten jednostronny mecz kończy się wynikiem 9:1 dla Polski.
Należy dodać, że zmiennicy reprezentacji uzyskali imponujący wynik w średnich ocenach pomeczowych – 81,1



Kolejna wygrana Reprezentacji U21

Reprezentanci Polski do lat 21 pokonali Honduras 11:0 w kolejnym meczu grupowym Mistrzostw Świata. Po 5 bramek swoim rywalom zaaplikowali Edward Czysty i Alfred Kufieta, jedną bramkę dołożył 17 letni Cyryl Krupski.
Selekcjoner borkos007 dał szansę pograć kilkanaście minut młodym zawodnikom.
Cyryl Krupski, Wacław Kulesza i Emil Sawala - dla tych chłopaków występ w Reprezentacji Polski w tak młodym wieku był na pewno dużym doświadczeniem i przeżyciem.
Polska z kompletem punktów i z imponującym bilansem bramkowym 55:0 zajmuje 1 miejsce w grupie M. Do końca zostały jeszcze 2 mecze: z Singapurem i Finlandią.


1/8 finału Pucharu Polski

W minioną środę rozegrane zostały mecze 1/8 finału Pucharu Polski.
Na odnotowanie zasługuje zwycięstwo zabujczych strzał nad Pomiotami Szatana 4:3. Drugi zespół Ekstraklasy nie podołał przedostatniej drużynie drugiej ligi. Menedżer Kapitan Żenada może być naprawdę zły na swoich piłkarzy, bowiem przez cały mecz prowadzili grę, ale wynik nie odzwierciedla ich walecznej postawy. Zabujcze strzały wygrały dzięki zespołowej grze i popisowi argentyńskiego snajpera Marcelo Gerasimova – strzelca wszystkich 4 bramek. Z drugiej strony gracz Pomiotów Bożydar Charciarek popisał się hat-trickiem, ale to było za mało by powalczyć o awans.
Kto wie czy loczenty nie ma popularnej chrapki na kolejne trofeum w tym sezonie. Niepowodzenia w lidze wynagradza mu triumf Polski w Mistrzostwach Świata może dołoży do tego kolejne złoto w Pucharze Polski? Kto wie :)
Najwyższe zwycięstwo w tej rundzie zanotował zespół bobbaza FC Rudka gromiąc na własnym stadionie drużynę eRKaeS-u aż 8:1. Goście chyba nie do końca wiedzieli co mają robić na boisku, wyglądali niczym Struś w powietrzu – a upadek był tragiczny, 8 goli wbitych przez przeciwnika.
W następnej rundzie FC Rudka zmierzy się z Kakaowymi Żołnierzami, którzy pokonali 2:1 trzecioligowy zespół KS Chełmek.



Ekstraklasa

W minioną niedzielę rozegrano mecze w ramach 11 kolejki Ekstraklasy.
Zaskakująco wysoką wygraną zakończyło się spotkanie lidera z vice liderem. FC Chełmek przegrał aż 0:5 z Pomiotami Szatana. Naprawdę trudno wytłumaczyć aż tak wysoką porażkę, może po prostu gracze Gaudina mieli zły dzień. Pomioty niepodzielnie panowały na boisku. Pierwsze skrzypce w zespole gospodarzy grał Adrian Olechwierowicz, który dzień wcześniej zagrał wyśmienity mecz w reprezentacji. W niedzielne popołudnie strzelił aż 4 bramki. Jego gole w 7, 28, 79 i 84 minucie dały pewne prowadzenie zespołu kapitana żenady. Jedno trafienie dołożył w 81 minucie Bożydar Chaciarek i Pomioty Szatana rozgromiły na własnym stadionie FC Chełmek 5:0, zmniejszając stratę do lidera do 4pkt. Będzie ciekawie.
Niespodziewane problemy miał zespół Kakaowych Żołnierzy. W pojedynku z Dobrym Złym i Brzydkim wygrał 3:2. Wszystko rozpoczęło się zgodnie z przewidywaniami, już w 7 minucie bramkę z rzutu karnego strzelił Janusz Biały, 5 minut później ten sam zawodnik podwyższył wynik na 2:0 strzałem głową. W 14 minucie kontaktowego gola strzelił jeden z bohaterów sobotniego meczu reprezentacji Amadeusz Jabłko i mieliśmy już tylko 2:1 dla Żołnierzy. Już 3 minuty po przerwie ten sam zawodnik strzela drugiego gola dla teamu prowadzonego przez petridesa. W 54 minucie kibice wstali z miejsc! Rzut karny dla zespołu gospodarzy, do piłki podchodzi Jabłko iii… strzela w sam środek, nie ma bramki! Beznadziejny strzał Panie Jabłko – a mógł mieć pan hat-tricka.
Stare piłkarskie powiedzenie „niewykorzystane sytuacje się mszczą” potwierdziło się i tym razem. W 60 minucie meczu Janusz Biały strzela nie do obrony i mamy 3:2. Co nie udało się Amadeuszowi udało się Białemu – hat-trick staję się faktem! Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i mecz zakończył się rezultatem 3:2 dla graczy Benego.
W kolejnym spotkaniu Marko Team wygrał 4:2 z zespołem KSSieradz. Oba zespoły kończyły ten mecz w 10. Z boiska zostali wyrzuceni Guido Kahre z Marko i Sanducu Petre z KSSieradz.
W ostatni meczu 11 kolejki Medyk Dębowa pokonał Browarex Toruń 4:1. 3 bramki dla zwycięzców strzelił gracz czeskiego pochodzenia Marlon Jarosh, 1 trafienie dołożył Reprezentant Malty Johan Dimech. Browarex nie miał szczęścia tego popołudnia. W Toruniu chyba będzie otworzyć kolejny szpital... Trzech graczy zespołu zostało poważnie kontuzjowanych: bramkarz Benito Galaz na 12 dni, stoper Nathan Groenweghe na 25 i napastnik Kuba Wałeczek na 9 dni. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!



Ci, którzy odeszli:

Z Sokkerowej społeczności odszedł zasłużony gracz i dobry kolega Czerwek – Śledzie Znienacka
Mamy nadzieję, że powróci kiedyś do Nas. Powodzenia!


W następnym tygodniu już na 100% zostanie dodany nowy dział: Największe Transfery. Zapraszam!




****************************




Kolejny już odcinek coraz bardziej popularnego Tygodnia w Pigułce. Zapraszam!


Towarzysko z Austrią.

Reprezentacja Polski w meczu rozegranym w Salzburgu wygrała z Austrią 3:0. Przewaga Polaków ani przez chwilę nie podlegała dyskusji. Pierwsza bramka padła w 22 minucie po znakomitym strzale Floriana Machnackiego, na 2:0 tuż po przerwie, bo już w 47 minucie gry podwyższył Mścisław Fijałkowski. Piłka po jego strzale odbiła się jeszcze od poprzeczki i wpadła z impetem do bramki. Popularny Fiołek uradowany podbiegł do linii bramkowej, wspiął się na palce i soczyście ucałował swoją wybawczynię. Minutę później było już 3:0 za sprawą tego samego zawodnika, tym razem strzał odbił się od słupka, ale Mścisław zrezygnowany machnął ręką i otarł swoje usta, ciekawe czemu.
Austriacy starali się zdobyć honorowego gola, ale nie umieli przebić się przez chiński mur, jaki stanowili polscy obrońcy.
Spotkanie zakończyło się zasłużonym zwycięstwem Reprezentacji Polski 3:0.


Polska U21 – Turcja U21 – 2:1


Reprezentacja Polski do lat 21 pokonała w Zabrzu Turcję 2:1. Był to bardzo zacięty mecz, obie drużyny za wszelką cenę chciały udowodnić swoją wyższość.
Mecz rozpoczął się dla wielu zaskakująco bo już po 4 minutach gry Turcy objęli prowadzenie po fantastycznej główce Vassal Özkelleciego. Ta bramka podziałała na Polaków niczym czerwony kolor na byka. Rozłoszczeni zaczęli atakować. Ich wysiłki zostały nagrodzone bramką w 12 minucie meczu, kiedy Ziemowit Łęgowski pozazdrościł snajperowi Turków i przepięknym strzałem głową umieścił futbolówkę w siatce. Po wyrównaniu Reprezentacji Polski tempo meczu nieco zwolniło. Gra głównie toczyła się w środku pola. Pierwsza połowa spotkania zakończyła się remisem 1:1.
Po wznowieniu meczu Polacy starali się strzelić gola dającego im zwycięstwo. Na próżno, bowiem mecz życia rozgrywał bramkarz Turków Seyit Kahraman. Skapitulował dopiero w 78 minucie po strzale Błażeja Szwecha.
Mecz toczył się pod dyktando Naszych rodaków i zakończył się minimalnym zwycięstwem Polski 2:1.


1/4 Pucharu Polski


W środę zostały rozegrane mecze w ramach 1/4 Pucharu Polski. Tym razem obyło się bez większych niespodzianek. Faworyzowane drużyny wygrały swoje mecze.
Istny horror przeżyli kibice zgromadzeni na stadionie Kiedyś Na pewno Kupię Plusa. Miejscowe Zabujcze strzały grały z FC Głowno. Kibice nie mogli narzekać na dramaturgię spotkania. Wspaniały mecz wynagrodził im, że przelotny deszczyk padał na ich głowy, bowiem Pan Loczenty zapomniał postawić dachu na stadionie.
Pierwszy gol padł w 37 minucie, zespół gospodarzy na prowadzenie wyprowadził były Reprezentant Argentyny Marcelo Gerasimov. Goście wyrównali kwadrans po przerwie, strzelcem gola został Filip Gębicki. 12 minut później czerwoną kartkę po złośliwym faulu dostaje defensor Głowna, Angel Ganchegui. Chwilę później Gerasimov strzela swoją drugą bramkę i mamy 2:1. Gospodarze niedługo cieszyli się z prowadzenia, bowiem już 6 minut później Gęba – Gębicki pakuje po raz drugi piłkę do siatki.
Po 90 minutach spotkania na tablicy wyników widniał rezultat 2:2. Do rozstrzygnięcia widowiska potrzebna więc była dogrywka.
Zespół Zabujczych Strzał pomimo, że grał z przewagą jednego zawodnika nie potrafił udokumentować tej przewagi bramką. Ta nieporadność graczy gospodarzy zemściła się na nich tuż przed końcem dogrywki. W 120 minucie, wtedy kiedy wszyscy przygotowywali się do wykonywania rzutów karnych wygraną zespołowi FC Głowno dał Gerard Rzeźniczak. Po zdobytym golu utonął w objęciach kolegów. Końcowy wynik 3:2 dla gości.
W pozostałych meczach zespoły gości zwyciężały pewnie i wysoko. Największą wygraną zanotowała drużyna Marko Team, która pokonała FC Internazionale Milano aż 6:0.

Ekstraklasa!


W pierwszym meczu Browarex Toruń przegrał u siebie z Kakaowymi Żołnierzami 0:3. Dwie bramki dla zwycięzców strzelił powracający po kontuzji napastnik Reprezentacji Paragwaju Martin Moreno. Jedno trafienie dołożył Janusz Biały i team z województwa Zachodniopomorskiego mógł cieszyć się z komfortowego zwycięstwa 3:0.
W kolejnym meczu lider FC Chełmek podejmował KSSieradz. Lider tabeli chciał za wszelką cenę zmazać plamę z poprzedniej kolejki kiedy to w fatalnym stylu przegrał z Pomiotami Szatana 5:0. Już po 8 minutach gospodarze wygrywali 2:0 bo golach Tarna i Di Gregorio. Kontaktową bramkę dla ekipy z Sieradza w 27 minucie strzelił Adrian Ubysz. To było jednak wszystko na co było stać gości. W 44 minucie dzieła zniszczenia dopełnił Di Gregorio zdobywając gola z rzutu karnego.
Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie. FC Chełmek zanotowała bardzo ważne zwycięstwo nad KSSieradz 3:1.
W trzecim meczu zmierzyły się drużyny sąsiadujące ze sobą w tabeli. Mowa o Medyku Dębowa i Dobrym Złym i Brzydkim.
„Miejsca w tabeli to nie wszystko, liczą się umiejętności, moim piłkarzom dzisiaj tego zabrakło” – tak po meczu powiedział menedżer ekipy z Debowa – grzesbe. I trudno temu zaprzeczyć, bowiem gospodarze ulegli zespołowi petridesa aż 1:5.
W ostatnim meczu 12 kolejki Ekstraklasy, drużyna Pomiotów Szatana po walkowerze oddanym przez Marko team dopisała do swojego konta 3 punkty i znajduje się ciągle na 2 pozycji tracąc 4 oczka do FC Chełmek.


Z powodów technicznych muszę poinformować, że premiera działu: Największe Transfery tygodnia musi zostać przesunięta o kolejny tydzień.

Za tydzień zapraszam na kolejny odcinek Tygodnia w Pigułce:)

(edited)
2010-09-20 14:22:50
Zwiezle i na temat. Informacje pozwalaja zapoznac sie z aktualnymi wydarzeniami.

Mnie sie podoba - chociaz zawsze moze byc lepiej oczywiscie ;)

Dobra robota. :)
2010-09-20 14:23:47
W nastepnym tygodniu bedą dodane jeszcze najlepsze transfery mijającego tygodnia i jakieś ciekawostki(o ile coś się wydarzy).


Dzieki:)
2010-09-20 14:26:32
kurde. co się dzieje z tym SK. no nie poznaję :D
2010-09-20 14:27:35
Wczesniej na szybko to przejrzalem wiec nie bardzo moglem sie zastanowic nad tym, co mozna by poprawic, ale teraz po dokladniejszym przeczytaniu, to czesc dotyczaca Pucharu Polski taka srednia. Wiadomo - troche za wczesnie na bardziej emocjonujace mecze, ale mecz chociazby Dudiego nie byl zbytnio prestizowy, aby wspominac o jego porazce. To samo Juliusa, ktory odpuscil sobie SK. ;) No, ale niech tam. :)
2010-09-20 14:27:37
No widzisz:>


Skuter: nie było zbyt wielu niespodzianek na wyższym szczeblu więc dodałem te dwa, żeby było troche wiecej treści:) A, że Dudi znany - wydymało go, to uznałem, że bedzie dobrze:P
(edited)
2010-09-20 14:37:50
zawsze to użytkownikom fajniej się robi jak admina czy byłego admina dymnie ;)
2010-09-20 14:43:32
no ładnie ładnie... z tymi transferami niezły pomysł.
Dobra robota...

ed. co do PP to najbliższa kolejka zapowiada się ciekawie, będziesz miał o czym pisać ;p
(edited)
2010-09-20 14:57:07
sokker jest ustawiona gra ! :D
2010-09-20 14:59:04
a o repce u21 ani slowa, chlip :P
2010-09-20 15:02:18
Gratulacje dla autora pomysłu;). Mam nadzieję, że w przyszłości ów "tydzień...' będzie się składał z trochę większej ilości newsów:).
2010-09-20 15:03:32
bo u21 prowadzi ktoś kto nigdy więcej nie kupi plusa ;p
loczenty jak widać zmienił swój stosunek i od razu na ustach staffu
2010-09-20 15:25:34
spoko :)

tylko jedna uwaga - Należy odnotować przegraną Medyka Dębowy - Medyk DębowA więc Medyka Dębowa nadal - nie odmieniamy w tym przypadku :>
2010-09-20 15:27:07
loczenty jak widać zmienił swój stosunek i od razu na ustach staffu

bo loczek to chorągiewka i wazeliniarz nr 1 w SK :)

dla przykładu dziś Cię może przekonywać, jaki to Tusk jest wspaniały i że rzuci się za nim w ogień a jutro on będzie palił kukły Donka itd itp
2010-09-20 15:42:39
A nie Medyka Dębowej czasem? :P Nie jestem pewien, jeśli się mylę, niech poprawi mnie ktoś, kto się zna na tym ;)

Co do tematu bardzo dobra inicjatywa. Ogólnie ostatnio sokker ożył. Najpierw wprowadzenie masy gadżetów (wiele z nich jest niepotrzebnych, ale niektóre są naprawdę fajne :P), potem ożywienie startowej, to teraz czas na forum.
2010-09-20 15:44:06
A mowisz

odnotowano porazke Widzewa Łodzi/Legii Warszawy/Pogoni Szczecina

czy

odnotowano porazke Widzewa Łódź/Legii Warszawa/Pogoni Szczecin

No wlasnie :)