Subpage under development, new version coming soon!
Subject: »Tydzień w Pigułce
Jak czołowe drużyny wygrywają p o10:0 to nie ma sensu, ale przemyśle:>
Że posłucham to nie powiedziałem:> jak będzie 1/2 to będą 4 mecze opisane, a tak dla mnie nie ma sensu:> chyba, że Beny przegra z jakaś 3 ligą:>
odezwał sie jakiś piątoligowiec :pp
nie ma co teraz sie na PP skupiac jak tam nic ciekawego nie ma.. no teraz Krikos z Benym a tak to nic ;p
nie ma co teraz sie na PP skupiac jak tam nic ciekawego nie ma.. no teraz Krikos z Benym a tak to nic ;p
nie mówie o sobie:> ale jakby 3 liga wygrała z Benym(przy założeniu, że Beniasty bierze serio mecz) to byłaby jakaś tam niespodzianka, a jeśłi niespodzianką jest wygrana Strusia z 3 ligowym Skippim 10:1 to moge to opisywać:P
fajnie byłoby jakbyś dawał to w 1 poście. Wśród późniejszego spamu trudno będzie dany artykuł odnaleźć - ewentualnie jakbyś zamknięty wątek prowadził - wtedy już wszystko byłoby przejrzyste i poukładane ;)
Generalnie mnie się podoba - dowiedziałem się, że Moreno wypadł; kto jest na spadku Ekstry; jak mamy się w u21 - dobra robota.
Generalnie mnie się podoba - dowiedziałem się, że Moreno wypadł; kto jest na spadku Ekstry; jak mamy się w u21 - dobra robota.
a faktycznie. Zmyliły mnie te posty wyżej.
w takim razie cofam.
w takim razie cofam.
dobre, jednak mozesz opisywac cos wiecej niz mecze. np transfery, co sie dzieje na forum itp
Zapraszam na kolejny, trzeci już odcinek Tygodnia w Pigułce.
Mamy złoto!
Polska Reprezentacja zdobyła Złotą Koronę Mistrzów Świata i ponownie stała się najlepszym zespołem narodowym w Sokkerze.
W finałowym meczu nie pozostawiła żadnych złudzeń Reprezentacji Czech pokonując ich 3:0.
Warunki do rozgrywania spotkanie były niemal idealne, słońce i bezdeszczowa aura na pewno sprawiały, że spotkanie wyglądało płynniej i lepiej się je oglądało.
Od początku meczu widać było, że Polska będzie w tym meczu lepszym zespołem. Defensorzy czescy nie mogli sobie poradzić ze świetnie dysponowanymi snajperami: Cygankiem i Mokrzyckim. Głęboko cofnięci czekali na swoją szansę w kontratakach.
Pierwszy gol padł szybko bo już w 21 minucie, a jego autorem był wspomniany wcześniej Mokrzycki.
Polska dalej atakowała, ale nie mogła pokonać bramkarza Czech – Kacovskiego.
Nasi sąsiedzi z południa też mieli swoje szanse, ale czujna obrona Polski nie dopuszczała ich do sytuacji strzeleckich.
Pierwsza połowa meczu zakończyła się skromnym prowadzeniem Polski 1:0.
Druga połowa zaczęła się od kontuzji pomocnika Andrzeja Sznajdera. Za jego miejsce w 47 minucie na boisku pojawił się gracz KSS Sieradz, Iwan Bogdanowski .
W 62 minucie kibice podnieśli się z miejsc widząc brutalny faul w polu karnym czeskiego obrońcy. Sędzia nie ma wątpliwości i wskazuje na 11 metr, do piłki podchodzi Henryk Prus i podwyższa wynik na 2:0.
W 80 minucie kontuzji doznaje najlepszy pomocnik świata Sebastian Bankert, kontuzja wyklucza go z gry na 17 dni. Niestety gracz aasty musi pozostać na boisku do końca meczu, ponieważ na ławce rezerwowych Reprezentacji Polski o dziwo nie ma, żadnego zawodnika, który mógłby go zastąpić.
W 88 minucie pada trzeci gol dla Polski, piłkę pakuje do siatki Henryk Prus zdobywając swojego 2 gola w meczu i ustalając wynik na 3:0.
Polska po jednostronnym widowisku wygrała z Czechami 3:0! Gratulacje dla piłkarzy i trenera!.
Reprezentacja U 21.
Polska Reprezentacja do lat 21 wygrała z Kostaryką 1:0. Przed meczem wydawało się, że wynik będzie o wiele wyższy, ale widać Nasza reprezentacja zlekceważyła przeciwnika z Ameryki Środkowej.
Polacy bili głową w mur. Strzelali i nie mogli zdobyć upragnionej bramki.
W 40 minucie jedynego gola w meczu strzelił Witold Cimoszewicz, nie wiemy niestety czy zawodnik jest powiązany więzami rodzinnymi z politykiem Włodzimierzem Cimoszewiczem. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i Polska skromnie pokonała Kostarykę 1:0.
1/16 Pucharu Polski.
W minioną środę odbyły się mecze 1/16 Sokkerowego Pucharu Polski.
Najciekawiej zapowiadało się spotkanie Kakaowych Żołnierzy z Krikosem. Kibice niestety nie oglądali porywającego widowiska obfitującego w piękne akcje i grad goli. Obaj menedżerowie zabetonowali dostęp do swojej bramki i czyhali na szanse w kontratakach. W 15 minucie prowadzenie objął zespół Benego. Po podania Terrazasa bramkę zdobył Janusz Biały i mieliśmy 1:0. Gracze Krikosa starali się szybko odpowiedzieć na bramkę gości, jednak świetnie dysponowany Baćko zatrzymywał strzały Gracjana Szarmacha i Sebastiana Kononowicza. Ten pierwszy miał świetną okazję w 77 minucie meczu, ale Baćko po raz kolejny zachował się jak prawdziwy Żołnierz i nie wpuścił piłki do swojego Królestwa. Mecz zakończył się skromnym, ale zasłużonym zwycięstwem Kakaowych Żołnierzy 1:0.
Na odnotowanie zasługuje też mecz 3-ligowego zespołu KS Chełmek z zespołem Ekstraklasy KSS Sieradz. Faworyzowany zespół z Sieradza przegrał powiem to spotkanie aż 2:5 i pożegnał się z turniejem. Hat-trickiem popisał się Walenty Gawlik i niespodzianka stała się faktem. Menedżer bartek3112 może być dumny ze swoich zawodników, którzy pokazali, że mogą walczyć z każdym przeciwnikiem jak równy z równym. Będą mogli to potwierdzić już za parę dni kiedy zmierzą się z Kakaowymi Żołnierzami.
10 Kolejka Ekstraklasy.
W niedziele 3 października odbyły się mecze w ramach 10 kolejki Ekstraklasy.
W 1 spotkaniu Brovarex Toruń przegrał u siebie z Pomiotami Szatana 1:5. Gospodarze kończyli mecz w 9 po czerwonych kartkach dla Seweryna Dymkowskiego w 24 minucie i Teodora Gronka w 59 minucie meczu.
Lider zespół FC Chełmek grał u siebie z zamykającym stawkę Medykiem Dębowa. Faworyt zasłużenie wygrywa to spotkanie 2:0 i pewnie zmierza po tytuł Mistrza Kraju.
W kolejnym meczu KSS Sieradz podejmował zespół petridesa Dobry Zły i Brzydki.
Było to spotkanie sąsiadów z tabeli. Gospodarze znajdowali się na 6 miejscu, a goście na 7. Na boisku również nie widać było zbyt dużej różnicy klas. Wynik na tablicy świetlnej po zakończeniu meczu wskazywał 1:1 czyli podział punktów w Sieradzu.
W niewątpliwie najciekawszym meczu 10 kolejki zmierzyły się zespoły Kakaowych Żołnierzy i Marko Team. Zapowiadało się niezwykle ciekawie.
Już w 22 minucie mieliśmy 1:0 dla gospodarzy. Znakomitym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Janusz Biały. 3 minuty później ten sam zawodnik podwyższył rezultat na 2:0. Gdy wydawało się, że Żołnierze zniszczą przeciwnika kontaktową bramkę dla gości zdobył kolos Minarik – gwiazda Reprezentacji Węgier. Już minutę później sytuacja Kakaowych skomplikowała się jeszcze bardziej bowiem drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Janusz Biały.
Jednak zamiast wyrównania kibice 15 301 kibiców na stadionie zobaczyło kolejnego gola gospodarzy. Tuż przed przerwą na 3:1 podwyższa Rodriguez Ortiz.
Od początku drugiej połowy gracze luczkisa rzucili się do odrabiania strat. Po 12 minutach dopięli swego zdobywając drugą bramkę. Do bramki trafił znów Minarik i mieliśmy 3:2.
Gracze z województwa Małopolskiego atakowali dalej – bezskutecznie. Atakując zapomnieli o obronie i zespół Kakaowych Żołnierzy kilkakrotnie mogli podwyższyć prowadzenie. Do końca meczu jednak żadna z drużyn nie pokonała obu bramkarzy i niezwykle emocjonujące spotkanie zakończyło się minimalnym zwycięstwem gospodarzy. Kakaowi Żołnierze 3:2 Marko team.
Na obszerniejsze relacje z meczy Ekstraklasy zapraszam już niedługo.
Za tydzień kolejny odcinek z cyklu Tydzień w Pigułce zostanie wzbogacony o m.in. Największe transfery tygodnia przeprowadzone przez menedżerów z całego świata. Serdecznie Zapraszam!
+ notka wrzucona na 1 strone:]
Mamy złoto!
Polska Reprezentacja zdobyła Złotą Koronę Mistrzów Świata i ponownie stała się najlepszym zespołem narodowym w Sokkerze.
W finałowym meczu nie pozostawiła żadnych złudzeń Reprezentacji Czech pokonując ich 3:0.
Warunki do rozgrywania spotkanie były niemal idealne, słońce i bezdeszczowa aura na pewno sprawiały, że spotkanie wyglądało płynniej i lepiej się je oglądało.
Od początku meczu widać było, że Polska będzie w tym meczu lepszym zespołem. Defensorzy czescy nie mogli sobie poradzić ze świetnie dysponowanymi snajperami: Cygankiem i Mokrzyckim. Głęboko cofnięci czekali na swoją szansę w kontratakach.
Pierwszy gol padł szybko bo już w 21 minucie, a jego autorem był wspomniany wcześniej Mokrzycki.
Polska dalej atakowała, ale nie mogła pokonać bramkarza Czech – Kacovskiego.
Nasi sąsiedzi z południa też mieli swoje szanse, ale czujna obrona Polski nie dopuszczała ich do sytuacji strzeleckich.
Pierwsza połowa meczu zakończyła się skromnym prowadzeniem Polski 1:0.
Druga połowa zaczęła się od kontuzji pomocnika Andrzeja Sznajdera. Za jego miejsce w 47 minucie na boisku pojawił się gracz KSS Sieradz, Iwan Bogdanowski .
W 62 minucie kibice podnieśli się z miejsc widząc brutalny faul w polu karnym czeskiego obrońcy. Sędzia nie ma wątpliwości i wskazuje na 11 metr, do piłki podchodzi Henryk Prus i podwyższa wynik na 2:0.
W 80 minucie kontuzji doznaje najlepszy pomocnik świata Sebastian Bankert, kontuzja wyklucza go z gry na 17 dni. Niestety gracz aasty musi pozostać na boisku do końca meczu, ponieważ na ławce rezerwowych Reprezentacji Polski o dziwo nie ma, żadnego zawodnika, który mógłby go zastąpić.
W 88 minucie pada trzeci gol dla Polski, piłkę pakuje do siatki Henryk Prus zdobywając swojego 2 gola w meczu i ustalając wynik na 3:0.
Polska po jednostronnym widowisku wygrała z Czechami 3:0! Gratulacje dla piłkarzy i trenera!.
Reprezentacja U 21.
Polska Reprezentacja do lat 21 wygrała z Kostaryką 1:0. Przed meczem wydawało się, że wynik będzie o wiele wyższy, ale widać Nasza reprezentacja zlekceważyła przeciwnika z Ameryki Środkowej.
Polacy bili głową w mur. Strzelali i nie mogli zdobyć upragnionej bramki.
W 40 minucie jedynego gola w meczu strzelił Witold Cimoszewicz, nie wiemy niestety czy zawodnik jest powiązany więzami rodzinnymi z politykiem Włodzimierzem Cimoszewiczem. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i Polska skromnie pokonała Kostarykę 1:0.
1/16 Pucharu Polski.
W minioną środę odbyły się mecze 1/16 Sokkerowego Pucharu Polski.
Najciekawiej zapowiadało się spotkanie Kakaowych Żołnierzy z Krikosem. Kibice niestety nie oglądali porywającego widowiska obfitującego w piękne akcje i grad goli. Obaj menedżerowie zabetonowali dostęp do swojej bramki i czyhali na szanse w kontratakach. W 15 minucie prowadzenie objął zespół Benego. Po podania Terrazasa bramkę zdobył Janusz Biały i mieliśmy 1:0. Gracze Krikosa starali się szybko odpowiedzieć na bramkę gości, jednak świetnie dysponowany Baćko zatrzymywał strzały Gracjana Szarmacha i Sebastiana Kononowicza. Ten pierwszy miał świetną okazję w 77 minucie meczu, ale Baćko po raz kolejny zachował się jak prawdziwy Żołnierz i nie wpuścił piłki do swojego Królestwa. Mecz zakończył się skromnym, ale zasłużonym zwycięstwem Kakaowych Żołnierzy 1:0.
Na odnotowanie zasługuje też mecz 3-ligowego zespołu KS Chełmek z zespołem Ekstraklasy KSS Sieradz. Faworyzowany zespół z Sieradza przegrał powiem to spotkanie aż 2:5 i pożegnał się z turniejem. Hat-trickiem popisał się Walenty Gawlik i niespodzianka stała się faktem. Menedżer bartek3112 może być dumny ze swoich zawodników, którzy pokazali, że mogą walczyć z każdym przeciwnikiem jak równy z równym. Będą mogli to potwierdzić już za parę dni kiedy zmierzą się z Kakaowymi Żołnierzami.
10 Kolejka Ekstraklasy.
W niedziele 3 października odbyły się mecze w ramach 10 kolejki Ekstraklasy.
W 1 spotkaniu Brovarex Toruń przegrał u siebie z Pomiotami Szatana 1:5. Gospodarze kończyli mecz w 9 po czerwonych kartkach dla Seweryna Dymkowskiego w 24 minucie i Teodora Gronka w 59 minucie meczu.
Lider zespół FC Chełmek grał u siebie z zamykającym stawkę Medykiem Dębowa. Faworyt zasłużenie wygrywa to spotkanie 2:0 i pewnie zmierza po tytuł Mistrza Kraju.
W kolejnym meczu KSS Sieradz podejmował zespół petridesa Dobry Zły i Brzydki.
Było to spotkanie sąsiadów z tabeli. Gospodarze znajdowali się na 6 miejscu, a goście na 7. Na boisku również nie widać było zbyt dużej różnicy klas. Wynik na tablicy świetlnej po zakończeniu meczu wskazywał 1:1 czyli podział punktów w Sieradzu.
W niewątpliwie najciekawszym meczu 10 kolejki zmierzyły się zespoły Kakaowych Żołnierzy i Marko Team. Zapowiadało się niezwykle ciekawie.
Już w 22 minucie mieliśmy 1:0 dla gospodarzy. Znakomitym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Janusz Biały. 3 minuty później ten sam zawodnik podwyższył rezultat na 2:0. Gdy wydawało się, że Żołnierze zniszczą przeciwnika kontaktową bramkę dla gości zdobył kolos Minarik – gwiazda Reprezentacji Węgier. Już minutę później sytuacja Kakaowych skomplikowała się jeszcze bardziej bowiem drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Janusz Biały.
Jednak zamiast wyrównania kibice 15 301 kibiców na stadionie zobaczyło kolejnego gola gospodarzy. Tuż przed przerwą na 3:1 podwyższa Rodriguez Ortiz.
Od początku drugiej połowy gracze luczkisa rzucili się do odrabiania strat. Po 12 minutach dopięli swego zdobywając drugą bramkę. Do bramki trafił znów Minarik i mieliśmy 3:2.
Gracze z województwa Małopolskiego atakowali dalej – bezskutecznie. Atakując zapomnieli o obronie i zespół Kakaowych Żołnierzy kilkakrotnie mogli podwyższyć prowadzenie. Do końca meczu jednak żadna z drużyn nie pokonała obu bramkarzy i niezwykle emocjonujące spotkanie zakończyło się minimalnym zwycięstwem gospodarzy. Kakaowi Żołnierze 3:2 Marko team.
Na obszerniejsze relacje z meczy Ekstraklasy zapraszam już niedługo.
Za tydzień kolejny odcinek z cyklu Tydzień w Pigułce zostanie wzbogacony o m.in. Największe transfery tygodnia przeprowadzone przez menedżerów z całego świata. Serdecznie Zapraszam!
+ notka wrzucona na 1 strone:]
Ten pierwszy miał świetną okazję w 77 minucie meczu, ale Baćko po raz kolejny zachował się jak prawdziwy Żołnierz i nie wpuścił piłki do swojego Królestwa.
:)
więcej takich tesktów proszę :)
:)
więcej takich tesktów proszę :)
fajne :)
na obrone chlopakow z u21 powiem, ze ze wzgledu na absencje Maciaszka nie wiedzieli co, jak i gdzie maja grac, Wleklak w pewnym momencie byl tak zdezorientowany ze wyciagnal z gaci ukulele i pierdzielnal solowke, ku uciesze nieletnich i przeterminowanych kibicek bedacych na stadionie, sztuk 3. DD ktory obudzil sie po imprezie na stadionie /co tam robil - nie wiadomo, wiadomo natomiast, ze nie zaplacil za bilet!!/ rowniez sie cieszyl.
Pewien wplyw mial pewnie tez udzial trzech goracych 19ek...obroncy Szreder, Zagubionego pomocnika i napastnika Kluzka. Generalnie najgorszy mecz u21 do tej pory za mojej kadencji i jesli ktos to ogladal, to nalezy przytoczyc slowa slynnego mysliciela, pana Maćka Skorży: "Wypada tylko przeprosić kibiców."
na obrone chlopakow z u21 powiem, ze ze wzgledu na absencje Maciaszka nie wiedzieli co, jak i gdzie maja grac, Wleklak w pewnym momencie byl tak zdezorientowany ze wyciagnal z gaci ukulele i pierdzielnal solowke, ku uciesze nieletnich i przeterminowanych kibicek bedacych na stadionie, sztuk 3. DD ktory obudzil sie po imprezie na stadionie /co tam robil - nie wiadomo, wiadomo natomiast, ze nie zaplacil za bilet!!/ rowniez sie cieszyl.
Pewien wplyw mial pewnie tez udzial trzech goracych 19ek...obroncy Szreder, Zagubionego pomocnika i napastnika Kluzka. Generalnie najgorszy mecz u21 do tej pory za mojej kadencji i jesli ktos to ogladal, to nalezy przytoczyc slowa slynnego mysliciela, pana Maćka Skorży: "Wypada tylko przeprosić kibiców."