Subpage under development, new version coming soon!
Subject: »zafascynowani grą
czułem po kosciach, ze ten temat powstanie niebawem, po tym jak wskoczył ten który o grze negatywnie sie wypowiada ;d
ja miałem wczoraj piękny ligowy mecz ;d
ja miałem wczoraj piękny ligowy mecz ;d
ech... brak słów - taką gadaniną potwierdzasz tylko to co napisałem wcześniej i pokazujesz jak bardzo ograniczone są Twoje zdolności intelektualne
ja nie marudzę, że aquorions otworzył temat o znudzeniu tą grą, tylko otworzyłem coś co jest w opozycji do jego zdania
mówisz monotonia w sokkerze?? dobre... bo co ma powiedzieć przeciętny kibic piłki nożnej o sporcie o tej samej nazwie?? to dopiero monotonia... wynaleziona ponad 100 lat temu gra, wciąż wygląda tak samo a ty marudzisz, że w grze internetowej opracowanej 6-7 lat temu, opartej na jej zasadach nic się nie zmienia - była jest i będzie zawsze taka sama - nie ma wyjścia, jedyne co możesz dodać aby ją urozmaicić to lepszą grafikę i kilka obrazków bo reszta jest okej
ja nie marudzę, że aquorions otworzył temat o znudzeniu tą grą, tylko otworzyłem coś co jest w opozycji do jego zdania
mówisz monotonia w sokkerze?? dobre... bo co ma powiedzieć przeciętny kibic piłki nożnej o sporcie o tej samej nazwie?? to dopiero monotonia... wynaleziona ponad 100 lat temu gra, wciąż wygląda tak samo a ty marudzisz, że w grze internetowej opracowanej 6-7 lat temu, opartej na jej zasadach nic się nie zmienia - była jest i będzie zawsze taka sama - nie ma wyjścia, jedyne co możesz dodać aby ją urozmaicić to lepszą grafikę i kilka obrazków bo reszta jest okej
raczej zasady gry pozostały takie same jak 100lat temu, gra sie całkiem zmieniła (popatrz na barce)
e tam, 40lat temu na moją wypowiedź napisałbyś "popatrz na Polskę"...
są drobne zmiany w poruszaniu się "piłkarzyków" ale gra pozostaje wciąż taka sama, dlatego ją wciąż kochamy ;]
są drobne zmiany w poruszaniu się "piłkarzyków" ale gra pozostaje wciąż taka sama, dlatego ją wciąż kochamy ;]
Dlaczego zabraniasz ludziom wyrazac swoje zdanie?? Tak samo jak bys kazal albo kupowac lody czekoladowe albo zadne bo ty wlasnie takie lubisz a jak sie komus nie podoba to niech nie je w ogole...
To ja może powiem tak: mnie SK ni mrozi, ni grzeje.
Ot.
Ot.
czego ja znowu zabraniam? założyłem temat aby ludzie którzy "lubią" sokkera mogli tutaj wyrazić swoje zdanie w opozycji do tych znudzonych tą grą
hmm cos czuje, ze za jakis czas bedziesz wojowac po I-II-ligowych 'salonach' z takim podejsciem do gry:>
Odnosnie kartek/kontuzji. Kazdy narzeka (wiadomo, nie jest to nic fajnego i dobrego). Ale i tak kartek i kontuzji jest malo w SK (jak to porownac do realnej pilki). Nie ma kontuzji na treningach, nie ma wypadkow losowych. Najdluzsza kontuzja to ile spotkan? 5, wiec nawet nie cale pol sezonu, a przeciez w 'realu' sa kontuzje, ktore wykluczaja zawodnika na sezon, dwa, albo konczy on kariere po prostu.
Gdyby bylo mniej kartek/kontuzji, to kazdy by miau kadre 12-13 zawodnikow i tyle. A tak to wymaga od Usera myslenia, kombinowania - czy lepiej miec podstawe + 4-5 zawodnikow srednich, w razie kontuzji, czy nie.
Mnie takze doswiadczaly kontuzje czesto (np 3 napastnikow w meczu mi wycielo), ale jakos nie narzekam na kontuzje.
dlaczego wciąż "kochacie" naszego sokkerka
U mnie to bedzie tego sporo:>
Poznanie mojej zony, przeprowadzka do KrK, znalezienie tutaj pracy. Poznanie sporej ilosci zarypistych kumpli i spotkania z nimi na zywo.
Mecze o stawke - Extra, PP (pozniejsze rundy) - to daje kopa:> pomimo przeszlo 6-letniego stazu w SK, potrafie sie jarac jak gram np z Brzydalem i go oklepie, albo jak gram z Luczkisem, a potem wspolnie na zywo sobie dogadujemy jak to bylo:>
Emocje podczas prowadzenia repry Polski - po Raulu (wtopie w MS:P) objalem kadre i miauem parcie ostre na wynik. Ale jakos sie udalo wygrac MS:>
Za ogarnianie TL. Za dobre transfery:>
Za to, ze dzieki SK nauczylem sie naprawde wiele. Poznalem mase ludzi (czesc tylko w necie, ale spora czesc na zywo).
Za zloty SK:>
Za srodowe i niedzielne burpowanie przy meczyku w SK:>
Za adminowanie - wbrew pozorom, ale taka rzecz sporo daje w realnym zyciu czlowieka.
Za...wiele...:>
@ chroniC™ - skoro piszesz w pierwszym poscie, ze Ja niestety nie mogę napisać tu nic pozytywnego... - to po co w ogole grasz? SK nie jest przymusem, nie trzeba tutaj sie rejestrowac ani grac, wiec czemu to robisz, skoro nie ma, wg Ciebie, tutaj nic pozytywnego?
Odnosnie kartek/kontuzji. Kazdy narzeka (wiadomo, nie jest to nic fajnego i dobrego). Ale i tak kartek i kontuzji jest malo w SK (jak to porownac do realnej pilki). Nie ma kontuzji na treningach, nie ma wypadkow losowych. Najdluzsza kontuzja to ile spotkan? 5, wiec nawet nie cale pol sezonu, a przeciez w 'realu' sa kontuzje, ktore wykluczaja zawodnika na sezon, dwa, albo konczy on kariere po prostu.
Gdyby bylo mniej kartek/kontuzji, to kazdy by miau kadre 12-13 zawodnikow i tyle. A tak to wymaga od Usera myslenia, kombinowania - czy lepiej miec podstawe + 4-5 zawodnikow srednich, w razie kontuzji, czy nie.
Mnie takze doswiadczaly kontuzje czesto (np 3 napastnikow w meczu mi wycielo), ale jakos nie narzekam na kontuzje.
dlaczego wciąż "kochacie" naszego sokkerka
U mnie to bedzie tego sporo:>
Poznanie mojej zony, przeprowadzka do KrK, znalezienie tutaj pracy. Poznanie sporej ilosci zarypistych kumpli i spotkania z nimi na zywo.
Mecze o stawke - Extra, PP (pozniejsze rundy) - to daje kopa:> pomimo przeszlo 6-letniego stazu w SK, potrafie sie jarac jak gram np z Brzydalem i go oklepie, albo jak gram z Luczkisem, a potem wspolnie na zywo sobie dogadujemy jak to bylo:>
Emocje podczas prowadzenia repry Polski - po Raulu (wtopie w MS:P) objalem kadre i miauem parcie ostre na wynik. Ale jakos sie udalo wygrac MS:>
Za ogarnianie TL. Za dobre transfery:>
Za to, ze dzieki SK nauczylem sie naprawde wiele. Poznalem mase ludzi (czesc tylko w necie, ale spora czesc na zywo).
Za zloty SK:>
Za srodowe i niedzielne burpowanie przy meczyku w SK:>
Za adminowanie - wbrew pozorom, ale taka rzecz sporo daje w realnym zyciu czlowieka.
Za...wiele...:>
@ chroniC™ - skoro piszesz w pierwszym poscie, ze Ja niestety nie mogę napisać tu nic pozytywnego... - to po co w ogole grasz? SK nie jest przymusem, nie trzeba tutaj sie rejestrowac ani grac, wiec czemu to robisz, skoro nie ma, wg Ciebie, tutaj nic pozytywnego?
no i to mi się podoba, właśnie dlatego założyłem ten temat, mają tu się wypowiadać ludzie z pozytywnym podejściem do naszego sokkerka
tematów w których wypowiadają się sceptycy jest od groma,i właśnie tych (bez urazy dla nikogo) odsyłamy do nich, to ma być temat "dla pozytywnie zakręconych"
p.s.
i nie żebym ja znam autora powyższego posta, wiem, że jest adminem i to wszystko
zapraszam pro sokkerowców do tego tematu
pozdrawiam
tematów w których wypowiadają się sceptycy jest od groma,i właśnie tych (bez urazy dla nikogo) odsyłamy do nich, to ma być temat "dla pozytywnie zakręconych"
p.s.
i nie żebym ja znam autora powyższego posta, wiem, że jest adminem i to wszystko
zapraszam pro sokkerowców do tego tematu
pozdrawiam
@ chroniC™ - skoro piszesz w pierwszym poscie, ze Ja niestety nie mogę napisać tu nic pozytywnego... - to po co w ogole grasz? SK nie jest przymusem, nie trzeba tutaj sie rejestrowac ani grac, wiec czemu to robisz, skoro nie ma, wg Ciebie, tutaj nic pozytywnego?
Po prostu szkoda mi zaprzepaścić czas jaki włożyłem w tą grę... Kiedyś budziłem się o 6:00 żeby jak najszybciej sprawdzić czwartkowy trening, nastawiałem budzik na 3-4 rano, żeby wylicytować zawodnika, walczyłem z dziewczyną, żeby obejrzeć niedzielny mecz :) Kiedyś nawet o 2:00 rano leciałem szukać otwartej sieci wifi bo stałe mi padło a nie zmieniłem treningu :P Wszystko się zmieniło, gdy zacząłem odnosić sukcesy (jak na poziom ligowy)... zawodnicy kupieni pod trening każdego tygodnia łapali kontuzje, pierwszy skład również + do tego kartki. Nie raz miałem sytuację, w której zawodnik kupiony za specjalnie zabierany do tego celu budżet łapał kontuzję w pierwszych minutach meczu. Owszem - to dotyka każdego ale ja straciłem sens gry - nie mogłem o nic powalczyć, zawodnicy kupieni pod trening leżeli w szpitalu a budżet kulał jak oni sami. Nie wiem czy zdecydowałbym się na sprzedaż całego składu gdyby nie fakt, że trwało to jakieś 2-3 sezony...
Kurcze, z tego co napisałem chyba jednak "coś" mnie fascynuje sokkerem ;P
Po prostu szkoda mi zaprzepaścić czas jaki włożyłem w tą grę... Kiedyś budziłem się o 6:00 żeby jak najszybciej sprawdzić czwartkowy trening, nastawiałem budzik na 3-4 rano, żeby wylicytować zawodnika, walczyłem z dziewczyną, żeby obejrzeć niedzielny mecz :) Kiedyś nawet o 2:00 rano leciałem szukać otwartej sieci wifi bo stałe mi padło a nie zmieniłem treningu :P Wszystko się zmieniło, gdy zacząłem odnosić sukcesy (jak na poziom ligowy)... zawodnicy kupieni pod trening każdego tygodnia łapali kontuzje, pierwszy skład również + do tego kartki. Nie raz miałem sytuację, w której zawodnik kupiony za specjalnie zabierany do tego celu budżet łapał kontuzję w pierwszych minutach meczu. Owszem - to dotyka każdego ale ja straciłem sens gry - nie mogłem o nic powalczyć, zawodnicy kupieni pod trening leżeli w szpitalu a budżet kulał jak oni sami. Nie wiem czy zdecydowałbym się na sprzedaż całego składu gdyby nie fakt, że trwało to jakieś 2-3 sezony...
Kurcze, z tego co napisałem chyba jednak "coś" mnie fascynuje sokkerem ;P