Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Euro 2012 - Symulacja Sokker.
"Symulacja" żaden wynik do tej pory nie był nawet blisko, więc to za dużo powiedziane "symulacja", heh. To obrazuje, jak jeszcze dużo pracy potrzeba nad tym silnikiem.
Irlandia - Chorwacja - bardzo blisko, jeśli nie zauważyłeś.
Jakby znali bliskie wyniki to nie robili by symulacji tylko z całej kasy z plusów wszystko szło by na buki.. ;)
Taka sama różnica, czyli dwóch bramek na korzyść Chorwacji. Dla mnie to bardzo blisko. Co nie zmienia faktu, że w pozostałych meczach wyszło słabo.
Symulacje bardziej będzie można ocenić nie po wynikach poszczególnych drużyn ale po końcowych tabelach. Jeśli awansują w większości te same zespoły to będzie to oznaczało, że symulacje nie były takie złe.
ciagle tylko narzekasz :) fajnie, ze chcialo im się zrobic cos takiego
ciezka sprawa zasymulowac wiernie, bo raz, ze trzeba ustawic odpowiednie skille i taktyki graczy, a dwa sprawa silnika
ciezka sprawa zasymulowac wiernie, bo raz, ze trzeba ustawic odpowiednie skille i taktyki graczy, a dwa sprawa silnika
na razie nic na to nie wskazuje, bo wiekszosc wynikow jest odwrotna niz w realu:P
Gdyby pozwolić ustawić graczom typowe sokkerowe taktyki, to podejrzewam że symulacje wyglądałyby zupełnie inaczej, dlatego nie dziwi mnie grad goli w niemalże każdym spotkaniu
Zawodnicy mają skille totalnie z czterech liter. Przynajmniej Polacy.
a i tak zbierają baty, a Wy wymagacie żeby w realu coś grali, heheh
To wyjdz na boisko i cos zagraj , wkurza takie biadolenie tak samo z symulacja to ma byc zabawa!:)
Jak by mieli silnik wyliczający wyniki bliskie realnym to by nie było sokkera. Skasowali by wszystkie zakłady bukmacherskie na grubą kasę i Greg by siedział już na Bahamach albo Kanarach.
ogolnie buki dobrze się zabezpieczają przed takimi, raz ze nie mozna postawic bardzo duzych pieniędzy, a dwa, ze po kilku duzych wygranych blokują konta :P
podobnie w kasynach i wszedzie. niestety, biznes is byznes:)
ale na bahamy na pewno by starczyło ;)
podobnie w kasynach i wszedzie. niestety, biznes is byznes:)
ale na bahamy na pewno by starczyło ;)