Subpage under development, new version coming soon!
Subject: »Kocham zloty
jak kiedyś byłam w Wawie to pamiętam że żeby się dostać z jednej knajpy do drugiej trzeba było taksówkę brać bo było za daleko... a w Krk wychodzisz z knajpy i idziesz dalej aż coś Ci się spodoba :)
poza tym jak powiedziałam znajomym że chcę do normalnej knajpy a nie "klubu" to się na mnie dziwnie popatrzyli... i jak Mefik powiedział: nie ma knajp w piwnicach
poza tym piwo drogie i nic tam ciekawego nie ma... chyba że kogoś bawi oglądanie pałacu kultury :]
poza tym jak powiedziałam znajomym że chcę do normalnej knajpy a nie "klubu" to się na mnie dziwnie popatrzyli... i jak Mefik powiedział: nie ma knajp w piwnicach
poza tym piwo drogie i nic tam ciekawego nie ma... chyba że kogoś bawi oglądanie pałacu kultury :]
UW jest :P :p zamek...:p kolumna zygmunta...:p opera narodowa...:p dom w ktorym mieszkal Wokulski...:p tani chinczyk w centrum ;p
pfffffff :P
my też to mamy, zwykle nawet starsze i ładniejsze, po cholerę mam się tłuc do Wawy znowu to oglądać poza tym? :]
my też to mamy, zwykle nawet starsze i ładniejsze, po cholerę mam się tłuc do Wawy znowu to oglądać poza tym? :]
chybanie próbujesz kogokolwiek przekonać do zlotu w Wawie w ten sposób? :]
kurde, bez sensu dla mnie - jak się z Leniem widzę w weekendy tylko tracić czas na jazdy w pociągach...
kurde, bez sensu dla mnie - jak się z Leniem widzę w weekendy tylko tracić czas na jazdy w pociągach...
Weźcie mi nawet nie mówcie o Warszawie:] Jutro jade na 2 dni na jakieś durne szkolenie, wstawanie o 5.45 i już mnie trzęsie całego:)
raczej pałaców kultury :p porozstawiali te klocki po całej warszawie :) gdzie nie wyjdziesz z jakiegoś podziemnego przejścia (bo całe miasto mają pod ziemią - oprócz knajp) to oczywiście któryś z pałaców przed Twoimi oczami ;p
ale nie mówie Krisu że nie masz racji :) Warszawa da sie lubić :) byle nie na trzeźwo ;D
da się znieść - trochę czasu tam spędziłam, co nie zmienia faktu że na imprezy to marnie jak dla mnie się nadaje..
(edited)
(edited)
jakaś taka rozwleczona jest ta wawa :) możliwe że to kwestia przyzwyczajenia ... co do tych imprez ... przyzwyczajeni jesteśmy do piwnic , klimatu , że następna knajpka jest 30 metrów dalej średnio . ale co trzeba przyznać to to że nie ma takich jakichś negatywnych typów jakich mozna spotkać w kraku . no chyba że za krótko tam byłem i to mylne wrażenie :)