Subpage under development, new version coming soon!
Subject: »Kocham zloty
A Wy ciągle tak z tym tartakiem...
O rżnięcie Wam chodzi czy co? ;p
O rżnięcie Wam chodzi czy co? ;p
hm...wymyslilem pare odpowiedzi, ale zadna nie nadawal sie do tego zeby przejsc przez sito cenzury i dobrego smaku :P
Niop śmierć to mi wogóle dzisiaj na jakimś forum kose w żebra obiecywał(a):P
(edited)
(edited)
Ty sie lepiej zbieraj juz na nastepny zlot zeby wczesnej zagladnac a nie zebysmy znowu nad ranem stali pod sklepem :p
bylo clakiem zabawnie tyle, ze dzien wczesniej niewiele krocej byłem i w tygodni uprzyslzo zmeczenie materialu ;] ;] hehe no ale przyznam, ze łapał mnie coraz wiekszy humor wtedy :D ;p
no ale ja tez przeciez dzien wczesniej bylem :-)
ale Ty eni masz na rano ;p ;p hehe nie no bylo good, naewt bardzo ;)
jak to nie? ja szedlem do pracy miedzy imprezami :-P
Wołales Panie Krikosie?:P
Ostrze nadal kose...:P
Kobiety borka...:D Znałem kiedyś taką jedną, jakieś 5? lat temu...:P
A co do zlotu, jakby borek jechal, to mozna sie gdzies tam w walize zabrac i wyprobowac wasze gardelka?:>
Ale glownie to i tak mi chodzi o te 6 browarow co mi Pan Luczkis wisi...inaczej kosą! :P
Ostrze nadal kose...:P
Kobiety borka...:D Znałem kiedyś taką jedną, jakieś 5? lat temu...:P
A co do zlotu, jakby borek jechal, to mozna sie gdzies tam w walize zabrac i wyprobowac wasze gardelka?:>
Ale glownie to i tak mi chodzi o te 6 browarow co mi Pan Luczkis wisi...inaczej kosą! :P