Subpage under development, new version coming soon!
Subject: »Kocham zloty
no tak tak "ta ostatnia niedziela" mi w glowie siedzi wciaz
pasuje w sensie ze Ci pasuje czy ze mowisz pas? :-)
dzieki pany za zajebista zabawe.....bylo super szkoda tylko ze tak krotko i nie kazdy ma taka glowe do picia jak Shu i jego twardy kompan ...... szacunek panowie :)
heh jak popijecie i będzie ślisko to taniec na lodzie gotowy ;)
Mefik [del] to
grand
wstałeś Grand ? :>
@Petri : dobrze żeś sie taktycznie wycofał na alejach bo i tak nie było z kim pić ;)
@Torpi : no jestem menda ... a w szczególnych okolicznościach wyjątkowa menda :) miło że mnie odprowadziłeś :) właśnie sie zastanawiałem po jaka cholere wyszliśmy i łaziliśmy gdzieś :> teraz przynajmniej wiem o co chodziło :)
@Petri : dobrze żeś sie taktycznie wycofał na alejach bo i tak nie było z kim pić ;)
@Torpi : no jestem menda ... a w szczególnych okolicznościach wyjątkowa menda :) miło że mnie odprowadziłeś :) właśnie sie zastanawiałem po jaka cholere wyszliśmy i łaziliśmy gdzieś :> teraz przynajmniej wiem o co chodziło :)
ja sobie odespalem juz troche :]
Lucek@ w sumie to szkoda ze sie Petri wycofal, byla by jeszcze jedna morda dopicia i moze bysmy wiecej zmeczyli, a tak pozostał niedosyt niedopicia :]
maureen@: wrzucaj filmik jak najszybciej, jestem ciekawy jak wygladalo to spiewanie w obiektywie:] ja tez mam jakies fotki na fonie, napiszcie gdzie to sie wrzuci :]
Lucek@ w sumie to szkoda ze sie Petri wycofal, byla by jeszcze jedna morda dopicia i moze bysmy wiecej zmeczyli, a tak pozostał niedosyt niedopicia :]
maureen@: wrzucaj filmik jak najszybciej, jestem ciekawy jak wygladalo to spiewanie w obiektywie:] ja tez mam jakies fotki na fonie, napiszcie gdzie to sie wrzuci :]
co racja to racja :) niedosyt niedopicia ale jednak wczoraj sie czułem troche przepity ;)
niestety w niedziele wszyscy wymiekli, wiec z kaktusem musielismy pic sami. zaeczleismy od paru piw na rynku. potem w akademiku zrobilismy poloweczke i wyszlismy na jakas impreze. niestety krakow w niedziele, bawi sie znacznie gorzej nei z sobote i w klubach wszytskich straszne pustki byly, wiec wrocilismy do akademika z 0,7l. w trakcie picia zgadalem sie z kumplem ktory byl aktualnei w pradze. ze 100 euro ma dla mnie bilet do Turcji, do Antalyi i czy nie jade tam do neigo na sylwka tylko musze do Bratyslawy dojechac na 10 bo samolot wtedy odlatuje. (Bylo wtedy cos miedzy 1 a 2). Bylem juz zdecydowany na to zeby ruszac w droge (Kaktus moze zaswiadczyc ze wygladalem na w 99% zdecydowanego ze jade). Niestety pojawil sie problem, okazalo sie ze Turcja jednak nie nalezy do UE i przydalby sie paszport. Wiec zaczalem o 2 dzwonic do siostry zeby mi paszport w domu znalazla, bo musze sie po niego wrocic do warszawy w drodze do tej turcji przez Bratyslawe. niestety doszlo do mnie po pewnym czasie ze w te 8 godzin ciezko bedzie taka trase przejechac nawet gdybym byl w pelnie trzezwy no i sylwka w Turcji nie spedze ;). wracajac do naszego picia skonczylismy to 0,7 i wzielismy sie za konczenie miodowej gorzkiej zoladkowej. i poszlismy spac. nazajutrz nawet jakims cudem kaca nie mialem mimo ze wypilismy naprawde dosyc sporo, z Kaktusem chyba cale nasze zycie przegadalismy podczas teog picia, az sie boje jakie ja mu glupoty opowiadalem i mam nadzieje ze nie wszystko pamieta ;)
(edited)
(edited)
a przez telefon bylo: nie spokojnie, piwka sie napijemy zagramy w pokera albo bilardzik... pieknie bym dzis w pracy wygladal ;-P
nie zagonilbym bo ja mam telefon na ktory dzwonia klienci a rozdzwonil sie od rana :-[
bo sie zaczelo od bilardzika, potem chcielismy kupic karty ale w zabce mieli tylko "piotrusia pana", wiec jednak zdecydowalismy sie na "pania wyborowa" ;]
hehe pewnie godzine szukaliscie sklepu w ktorym nie ma kart zeby kupic z czystym sumieniem flaszke ;-P
wrocilem!
ta podroz to przechlapana sprawa :)
zaraz bedzie trzeba burpnac
ta podroz to przechlapana sprawa :)
zaraz bedzie trzeba burpnac
Jeszcze mu mało... I dodatkowo z mendą litra przegrałem :(
I z Krikosem 5 piw :/
I z Krikosem 5 piw :/