Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Selekcjonerzy NT - upierdliwcy
to ja patrząc od drugiej strony - się nie zgodzę. Granie topową reprezentacją to wyzwanie ogromne bo i presja zupełnie inna - jeśli grasz Polską to oczekiwanie jest że i miejsce w rankingu będzie wysokie, że scouting będzie wydajny, że debiutów będzie sporo.... no i ten najmniejszy szczegół - oczekiwanie na puchar :)
więc pod niektórymi względami jest i trudniejsze i bardziej czasochłonne
więc pod niektórymi względami jest i trudniejsze i bardziej czasochłonne
ale w czym ty niby upartujesz tego ze jest łatwiej? mylisz pojęcia. Polske prowadzi się fajniej a nie łatwiej. W Malezji ogarniesz baze zawodnikow w pol godziny, wysylajac maile, potem tylko czekasz na odpowiedzi. Taktyka to kolejne pol godziny - godzina max. Zapowiedzi nie robisz, konkursów nie robisz. W Polsce przed kazdym meczem poświęcasz z 2-3 godziny zeby było idealnie. Co tydzien updejtujesz skille kilkudziesięciu grajków. Jak robisz scouting od zera w jakims roczniku (tak jak ja robilem w tym sezonie dwa razy z dwoma rocznikami) to spedzasz okolo 3-4h wysylajac same maile!!! potem wprowadzasz do bazy odpowiedzi przez łącznie kolejną 1h. robisz selekcje przez 1,5-2h. Robisz zapowiedz meczu (od zera - 2h, wg szablonu wyprawcowanego - 0,5h), robisz konkurs tez 1h... no błagam Cie... niby co w tym łatwiejszego? tylko tyle ze masz zmiennikow, ale zeby ich miec musisz zapracowac pożądnie na scoutingu
Zgoda, ale sam bys pomstowal jakby wycieli Ci napada przed barazem ;p
Jego bot ma jeszcze dwie ligi do spadniecia, takze obawiam sie, ze zawodnik i tak sie zmarnuje:(
napisz jak Ty radzisz sobie w komunikacji z właścicielami kadrowiczów
i co sadzisz o userach, którzy sa raczej "oszczędni" w komunikacji i współpracy
To bylo pytanie do aira, ale ja tez chetnie odpowiem:) Rano pisalem w tym watku, a pozniej sporo zastanawialem sie co ja tak wlasciwie mysle na temat wspolpracy selekcjoner-prezes klubu.
Prowadze Singapur cztery sezony i mysle, ze wypracowalem calkiem niezle status quo. Pisze do wlascicieli raz na sezon, po wyborach, jesli sami nie apdejtuja w bazie lub na sk@. Nie mozna tego uznac za spam i ciagle nagabywanie, wiec nikt sie raczej nie obraza.
Przez ten czas nie poznalem skillow 4 zawodnikow. Jeden z nich i tak rypal w kazdym meczu, bo gral na tyle dobrze i staty wykrecal takie, ze musial byc wypasem. Drugi i tak byl bardzo gleboko rezerwowym, wiec w ogole nie pisywalem do wlascicieli. Juz ich nie ma w repce, bo za starzy. Pozostalych dwoch ciagle jest i to jest moj jedyny bol w tej kwestii, ale da sie zyc.
Moge powiedziec, ze jedni chetnie i skrzetnie, a drudzy jak sa zapytani, podaja skille. Tych pierwszych jest nawet wiecej. Wprowadzilem jasna zasade wzajemnosci w zwalnianiu zawodnikow z meczow. Jak klub ma jakis superwazny mecz, typu final pucharu krajowego, czy mecz o mistrzostwo lub utrzymanie, to z zalem, ale stosuje sie do prosby i nie wystawiam zawodnika w meczu. Za to oczekuje, ze jak reprezentacja bedzie grala taki mecz, np decydujacy o awansie do mistrzostw, to w klubie zawodnik dostanie wolne. Jak narazie nie mialem az tak waznego meczu, wiec mam u ludzi od groma dlugow wdziecznosci:)
Nie wystawiam oczywiscie zawodnikow z lekka kontuzja i nie robie mykow typu zwonienie z kadry zawodnika jak jest wystawiony na transer. Mysle, ze wszyscy sa w tym ukladzie zadowoleni. Mozna sobie ulozyc wspolprace, tylko trzeba chiec:)
i co sadzisz o userach, którzy sa raczej "oszczędni" w komunikacji i współpracy
To bylo pytanie do aira, ale ja tez chetnie odpowiem:) Rano pisalem w tym watku, a pozniej sporo zastanawialem sie co ja tak wlasciwie mysle na temat wspolpracy selekcjoner-prezes klubu.
Prowadze Singapur cztery sezony i mysle, ze wypracowalem calkiem niezle status quo. Pisze do wlascicieli raz na sezon, po wyborach, jesli sami nie apdejtuja w bazie lub na sk@. Nie mozna tego uznac za spam i ciagle nagabywanie, wiec nikt sie raczej nie obraza.
Przez ten czas nie poznalem skillow 4 zawodnikow. Jeden z nich i tak rypal w kazdym meczu, bo gral na tyle dobrze i staty wykrecal takie, ze musial byc wypasem. Drugi i tak byl bardzo gleboko rezerwowym, wiec w ogole nie pisywalem do wlascicieli. Juz ich nie ma w repce, bo za starzy. Pozostalych dwoch ciagle jest i to jest moj jedyny bol w tej kwestii, ale da sie zyc.
Moge powiedziec, ze jedni chetnie i skrzetnie, a drudzy jak sa zapytani, podaja skille. Tych pierwszych jest nawet wiecej. Wprowadzilem jasna zasade wzajemnosci w zwalnianiu zawodnikow z meczow. Jak klub ma jakis superwazny mecz, typu final pucharu krajowego, czy mecz o mistrzostwo lub utrzymanie, to z zalem, ale stosuje sie do prosby i nie wystawiam zawodnika w meczu. Za to oczekuje, ze jak reprezentacja bedzie grala taki mecz, np decydujacy o awansie do mistrzostw, to w klubie zawodnik dostanie wolne. Jak narazie nie mialem az tak waznego meczu, wiec mam u ludzi od groma dlugow wdziecznosci:)
Nie wystawiam oczywiscie zawodnikow z lekka kontuzja i nie robie mykow typu zwonienie z kadry zawodnika jak jest wystawiony na transer. Mysle, ze wszyscy sa w tym ukladzie zadowoleni. Mozna sobie ulozyc wspolprace, tylko trzeba chiec:)
Za to oczekuje, ze jak reprezentacja bedzie grala taki mecz, np decydujacy o awansie do mistrzostw, to w klubie zawodnik dostanie wolne. Jak narazie nie mialem az tak waznego meczu, wiec mam u ludzi od groma dlugow wdziecznosci:)
Obawiam się Wiki, że Singapurem raczej nie zagrasz "meczu o wszystko";) Także długi wdzięczności będą ci rosły w nieskończoność;)
Obawiam się Wiki, że Singapurem raczej nie zagrasz "meczu o wszystko";) Także długi wdzięczności będą ci rosły w nieskończoność;)
Pozostaje Ci tylko modlic sie, zebys nie musial szczekac pod stolem:P
Singapur juz nie jest etatowym chlopcem do bicia i taki mecz moze nadejsc szybciej niz myslisz. Ale mi pasuje takie stereotypowe ocenianie, zawsze to lepiej jak rywal cie lekcewazy, bez patrzenia na wyniki:)
Singapur juz nie jest etatowym chlopcem do bicia i taki mecz moze nadejsc szybciej niz myslisz. Ale mi pasuje takie stereotypowe ocenianie, zawsze to lepiej jak rywal cie lekcewazy, bez patrzenia na wyniki:)
Prowadze Singapur cztery sezony i mysle, ze wypracowalem calkiem niezle status quo. Pisze do wlascicieli raz na sezon, po wyborach, jesli sami nie apdejtuja w bazie lub na sk@. Nie mozna tego uznac za spam i ciagle nagabywanie, wiec nikt sie raczej nie obraza.
IMO to bardzo fajny układ, który pewnie wypracowałes sobie nie przez tydzien a poswieciłes na to troche czasuzeby sie zorientować jak zadziałać... nikt nie rodzi sie NT-selekcjonerem :) 4 sezony to szmat czasu, nabiera sie ogłady, doswiadczenia ale też poszanowania interesów userów. Fajny przykład.
Po frekwencji w wyborach niegdyś było widać, że zdecydowana wiekszość społeczności niestety/stety nie interesuje się wcale NT /ja między nimi/, trzeba zatem miec równiez jakąś stategie dotarcia do tego typu typów - skoro ONI są większością.
Spamowanie skrzynek co 3 dni to z mojego doświadczenia najbardziej popularny sposób komunikacji /może tez najłatwiejszy?/. Wiele osób jest uczulonych na spam...
IMO to bardzo fajny układ, który pewnie wypracowałes sobie nie przez tydzien a poswieciłes na to troche czasuzeby sie zorientować jak zadziałać... nikt nie rodzi sie NT-selekcjonerem :) 4 sezony to szmat czasu, nabiera sie ogłady, doswiadczenia ale też poszanowania interesów userów. Fajny przykład.
Po frekwencji w wyborach niegdyś było widać, że zdecydowana wiekszość społeczności niestety/stety nie interesuje się wcale NT /ja między nimi/, trzeba zatem miec równiez jakąś stategie dotarcia do tego typu typów - skoro ONI są większością.
Spamowanie skrzynek co 3 dni to z mojego doświadczenia najbardziej popularny sposób komunikacji /może tez najłatwiejszy?/. Wiele osób jest uczulonych na spam...
Powiem szczerze, ze jakby mi ktos tak zawalal skrzynke, to tez by mnie wnerwial. Ale ja bym nie dopuscil do takiej sytuacji. Grzecznie bym odpisal za pierwszym razem, ze nie mam zamiaru podawac skillow swojego zawodnika i zeby wiecej nie pisal w tej sprawie. I ze jak mi sie odmieni, to sam sie zglosze. Jakby dalej atakowal, to bym zglosil spam.
Zawsze dobrze postawic sie na chwile po drugiej stronie i juz wiadomo jak kogos nie zrazic, a zachecic do wspolpracy.
Bardzo bym chcial zeby wszyscy prezesi posiadajacy reprezentantow apdejtowali ich na biezaco, ale zdaje sobie sprawe ze to prawie niemozliwe, zwlaszcza w seniorskich repkach. Trzeba uszanowac fakt, ze ktos moze myslec inaczej. W moim przypadku takie podejscie przynioslo kilka cudownych nawrocen i paru zatwardzialych w koncu z wlasnej woli podalo skille. Widac ujela ich moja wrodzona taktownosc:))
Zawsze dobrze postawic sie na chwile po drugiej stronie i juz wiadomo jak kogos nie zrazic, a zachecic do wspolpracy.
Bardzo bym chcial zeby wszyscy prezesi posiadajacy reprezentantow apdejtowali ich na biezaco, ale zdaje sobie sprawe ze to prawie niemozliwe, zwlaszcza w seniorskich repkach. Trzeba uszanowac fakt, ze ktos moze myslec inaczej. W moim przypadku takie podejscie przynioslo kilka cudownych nawrocen i paru zatwardzialych w koncu z wlasnej woli podalo skille. Widac ujela ich moja wrodzona taktownosc:))
Tytus [del] to
Wiki
chyba wole jednak tych co dręcza niż takich kretynów jak obecny selekcjoner U21 Litwy, który mojego grajka na def-midzie z ustawieniem def regularnie wystawia. I mimo mojej interwencji zero reakcji. Doprowadził do tego, że ten grajek ze skillami już na zawsze zniknie dla ich kadry.
Wiki to
Tytus [del]
Chodzi o to, ze u Ciebie gra z poleceniem mid?
Hmm, az tak juz bym sie nie czepial. Trudno wymagac zeby selekcjoner poslusznie podporzadkowywal sie wszystkim wytycznym wlasciciela.
Ja, tak jak pisalem, jestem sklonny na uzasadniona prosbe nie wystawiac zawodnika w meczu, ale juz polecen taktycznych od wlascicieli nie przyjmuje, zreszta nie bylo nawet takiej proby. Tego by jeszcze brakowalo zeby mi wlasciciele ustalali na jakiej pozycji i z jakim poleceniem ma w kadrze grac zawodnik, zwlaszcza w waznych meczach. Ty bys na to poszedl jako selekcjoner?
Nie mozna traktowac udzialu swojego zawodnika w kadrze az tak jednostronnie. To zawodnik jest dla kadry, a nie kadra dla zawodnika. Chec wspolpracy owszem, ale nie jednostronne poddanstwo, bo wlasciciel tak sobie zyczy i koniec dyskusji. Sproboj postawic sie z drugiej strony - selekcjoner tez ma jakies cele do osiagniecia, a nie jest chloptasiem, ktory ma wypelniac polecenia.
Hmm, az tak juz bym sie nie czepial. Trudno wymagac zeby selekcjoner poslusznie podporzadkowywal sie wszystkim wytycznym wlasciciela.
Ja, tak jak pisalem, jestem sklonny na uzasadniona prosbe nie wystawiac zawodnika w meczu, ale juz polecen taktycznych od wlascicieli nie przyjmuje, zreszta nie bylo nawet takiej proby. Tego by jeszcze brakowalo zeby mi wlasciciele ustalali na jakiej pozycji i z jakim poleceniem ma w kadrze grac zawodnik, zwlaszcza w waznych meczach. Ty bys na to poszedl jako selekcjoner?
Nie mozna traktowac udzialu swojego zawodnika w kadrze az tak jednostronnie. To zawodnik jest dla kadry, a nie kadra dla zawodnika. Chec wspolpracy owszem, ale nie jednostronne poddanstwo, bo wlasciciel tak sobie zyczy i koniec dyskusji. Sproboj postawic sie z drugiej strony - selekcjoner tez ma jakies cele do osiagniecia, a nie jest chloptasiem, ktory ma wypelniac polecenia.
ja jako selekcjoner jeśli mnie ktoś prosi, to staram się dostosować - ale w takiej Polsce miałem większy komfort niż Ty w Singapurze, wiadomo.
pamiętam, że brokus miał fajnych defów (Wiśniewski, chyba jeszcze Kubot) z ładnymi bokami ale trenowali jako MID i prosił żebym ich z tym poleceniem używał - i tak robiłem jeśli wystawiałem
jednak jak piszę - raz, że wyznaję zasadę żeby z userami w miarę możliwości żyć w zgodzie a dwa, w Polsce miałem zupełnie inny komfort pracy. Nawet teraz w Czechach jest tych opcji na pozycjach zawsze kilka do wyboru. Jeśli ktoś nie chce żeby jego gracz grał i mi to napiszę, to tak zrobię (ale nikt nie pisał, a Ci co na wiadomosci nie odpisują, sami tracą)
(edited)
pamiętam, że brokus miał fajnych defów (Wiśniewski, chyba jeszcze Kubot) z ładnymi bokami ale trenowali jako MID i prosił żebym ich z tym poleceniem używał - i tak robiłem jeśli wystawiałem
jednak jak piszę - raz, że wyznaję zasadę żeby z userami w miarę możliwości żyć w zgodzie a dwa, w Polsce miałem zupełnie inny komfort pracy. Nawet teraz w Czechach jest tych opcji na pozycjach zawsze kilka do wyboru. Jeśli ktoś nie chce żeby jego gracz grał i mi to napiszę, to tak zrobię (ale nikt nie pisał, a Ci co na wiadomosci nie odpisują, sami tracą)
(edited)
bizon to
Tytus [del]
chyba wole jednak tych co dręcza niż takich kretynów jak obecny selekcjoner U21 Litwy, który mojego grajka na def-midzie z ustawieniem def regularnie wystawia.
Wiki ma 100% racji. To piłkarz jest dla reprezentacji, a nie reprezentacja dla piłkarza... Nie masz prawa narzucać swoich "wizji taktycznych" dla danego piłkarza selekcjonerowi. Selekcjoner powinien mieć "wolność wyboru", posiadać "władzę absolutną", bo to ON później ponosi odpowiedzialność za wyniki kadry...
Miałem kiedyś podobny przypadek. Mój 40-krotny reprezentant Słowenii U21 Kupnik grał przez większość swojej reprezentacyjnej kariery jako defensor, a był przeze mnie trenowany na... napastnika! Kilka razy próbowałem przekonać ówczesnych selekcjonerów do zmiany jego pozycji boiskowej, ale broń Boże, abym im cokolwiek narzucał! Na treningu przez to niewiele zyskiwał, gdyż i tak grał jako DEF w kadrze, a prowadziłem trening dla ATT w klubie. Ale nie protestowałem. Chcieli go w kadrze, to go mieli i kropka;)
(edited)
Wiki ma 100% racji. To piłkarz jest dla reprezentacji, a nie reprezentacja dla piłkarza... Nie masz prawa narzucać swoich "wizji taktycznych" dla danego piłkarza selekcjonerowi. Selekcjoner powinien mieć "wolność wyboru", posiadać "władzę absolutną", bo to ON później ponosi odpowiedzialność za wyniki kadry...
Miałem kiedyś podobny przypadek. Mój 40-krotny reprezentant Słowenii U21 Kupnik grał przez większość swojej reprezentacyjnej kariery jako defensor, a był przeze mnie trenowany na... napastnika! Kilka razy próbowałem przekonać ówczesnych selekcjonerów do zmiany jego pozycji boiskowej, ale broń Boże, abym im cokolwiek narzucał! Na treningu przez to niewiele zyskiwał, gdyż i tak grał jako DEF w kadrze, a prowadziłem trening dla ATT w klubie. Ale nie protestowałem. Chcieli go w kadrze, to go mieli i kropka;)
(edited)
Wiki to
Tytus [del]
Pazdzierz tez ma swoje racje. I ja tez mysle, ze gdyby wlasciciel napisal spokojnie i rzeczowo, ze zalezy mu zeby zawodnik gral z takim to a takim poleceniem, przychylilbym sie do takiej prosby w miare mozliwosci. Ale tylko w przypadku meczow o nic, choc nie wiem czy takie w ogole sa, bo jak nie eliminacje czy mistrzostwa, to ranking w towarzyskich trzeba nabijac:)
Za to w przypadku waznych meczow w eliminacjach czy mistrzostwach, to niestety, ale sorry Gregory - jesli nie mam aktualnie lepszego zawodnika na def-mida grajacego z poleceniem def, a tak mi pasuje do taksy, to nie ma przebacz - bedzie gral z poleceniem def, chocby wlasciciel straszyl mnie sadem ostatecznym i wyzywal od najgorszych.
Pazdzierz tez dobrze zaznaczyl, i to trzeba podkreslic, ze zupelnie inna rozmowa jest w przypadku topowych repek, kiedy mamy do dyspozycji po kilku rownorzednych albo niemal rownorzednych zawodnikow na kazda pozycje, a inna w takich niszowych repkach jak np Singapur. Tam rzadko kiedy jest w czym wybierac, a jak juz trafi sie koks, to sie go eksploatuje jak woła roboczego:) Nie ma go kim zastapic, bo nastepny w kolejce to przewaznie jakis badziewiak.
Idealna sytuacja jest wtedy, kiedy wlasciciel i selekcjoner moga sie dogadac w kazdej sprawie. Szanuje fakt, ze to w klubie zawodnik wyrasta i podnosi umiejetnosci, dlatego staram sie jak moge pogodzic ogien z woda, ale trzeba miec swiadomosc, ze repka tez ma jakas misje do wypelnienia i nie zawsze jest to mozliwe.
A czy kazdy selekcjoner postepuje wlasciwie w celu wypelnienia tej misji, to juz inna historia:)
Za to w przypadku waznych meczow w eliminacjach czy mistrzostwach, to niestety, ale sorry Gregory - jesli nie mam aktualnie lepszego zawodnika na def-mida grajacego z poleceniem def, a tak mi pasuje do taksy, to nie ma przebacz - bedzie gral z poleceniem def, chocby wlasciciel straszyl mnie sadem ostatecznym i wyzywal od najgorszych.
Pazdzierz tez dobrze zaznaczyl, i to trzeba podkreslic, ze zupelnie inna rozmowa jest w przypadku topowych repek, kiedy mamy do dyspozycji po kilku rownorzednych albo niemal rownorzednych zawodnikow na kazda pozycje, a inna w takich niszowych repkach jak np Singapur. Tam rzadko kiedy jest w czym wybierac, a jak juz trafi sie koks, to sie go eksploatuje jak woła roboczego:) Nie ma go kim zastapic, bo nastepny w kolejce to przewaznie jakis badziewiak.
Idealna sytuacja jest wtedy, kiedy wlasciciel i selekcjoner moga sie dogadac w kazdej sprawie. Szanuje fakt, ze to w klubie zawodnik wyrasta i podnosi umiejetnosci, dlatego staram sie jak moge pogodzic ogien z woda, ale trzeba miec swiadomosc, ze repka tez ma jakas misje do wypelnienia i nie zawsze jest to mozliwe.
A czy kazdy selekcjoner postepuje wlasciwie w celu wypelnienia tej misji, to juz inna historia:)