Subpage under development, new version coming soon!
Subject: »nerwówka meczowa
poza tym nie znam skilli, ale forma tylko magiczna wiec to potwierdza moja teze - dymania nie bylo
mniejsza z tym. nie czuje sie dymany, ale jakbym odpadl po takiej sytuacji...;p
ps.: to byl magiczny strzelec i przy wyniku 6:0 (to a propos stresu, wg. mnie to bardziej rozkojarzenie;).
i "tylko" magiczna forma?????;p ile poziomow jest jeszcze wyzej jej, a ile nizej?:p
(edited)
ps.: to byl magiczny strzelec i przy wyniku 6:0 (to a propos stresu, wg. mnie to bardziej rozkojarzenie;).
i "tylko" magiczna forma?????;p ile poziomow jest jeszcze wyzej jej, a ile nizej?:p
(edited)
może chciał ładnie strzelić? Celował w okienko, trafił w poprzeczkę. Suma sumarum było blisko :P
hehe, i to wytlumaczenie najbardziej mi pasuje, bo tylko smiechem to zabic, bo samemu sie chlastac nie bede;)
Edytka mowi, ze sporo sie poprawiam. sorki;)
(edited)
Edytka mowi, ze sporo sie poprawiam. sorki;)
(edited)
strzelić na pustą to każdy umie, a spróbuj trafić w poprzeczkę ;p
po kilku latach, jest nerwówka nawet przed sparingiem :}
A ja dziś nerwówki w PP nie miałem :D Od ca. niedzieli wynik był dla mnie jasny :D
Siema Paluś, ty żyjesz? heh, nie zauważyłem tego del :d
No ale wracając do tematu. Do mojego dzisiejszego spotkania barażowego pozostało jeszcze ponad 8 godzin, jednak już teraz ciężko mi usiedzieć na mej wysiedzianej kanapie, kupionej jeszcze w jakimś sklepie spod znaku "Społem" hen lat temu. Nie wiem jak podejść do tego spotkania, mój rywal to najwyższa A klasowa półka. FC Calisia, bo o tym zespole mówię, w zeszłym sezonie zdobył aż 27 punktów. Ktoś powie że to niewiele, ale zważywszy na to że drużyna ta obecnie jest bez prezesa, to i tak spory na pewno sukces.
Stawką tego spotkania będzie jakże legendarne już przysłowie "być albo nie być" dla mojej ekipy. Wiem że przy obecnym składzie dolne rejony tabeli VI ligi to i tak spory sukces, no ale ja jednak wierze mocno w utrzymanie. Idę się przejść bo nie wytrzymam nerwowo. Jeśli spadnę to wszystko się zawali jak stary szyb kopalniany.
Życzę wszystkim szczęścia dzisiaj!
No ale wracając do tematu. Do mojego dzisiejszego spotkania barażowego pozostało jeszcze ponad 8 godzin, jednak już teraz ciężko mi usiedzieć na mej wysiedzianej kanapie, kupionej jeszcze w jakimś sklepie spod znaku "Społem" hen lat temu. Nie wiem jak podejść do tego spotkania, mój rywal to najwyższa A klasowa półka. FC Calisia, bo o tym zespole mówię, w zeszłym sezonie zdobył aż 27 punktów. Ktoś powie że to niewiele, ale zważywszy na to że drużyna ta obecnie jest bez prezesa, to i tak spory na pewno sukces.
Stawką tego spotkania będzie jakże legendarne już przysłowie "być albo nie być" dla mojej ekipy. Wiem że przy obecnym składzie dolne rejony tabeli VI ligi to i tak spory sukces, no ale ja jednak wierze mocno w utrzymanie. Idę się przejść bo nie wytrzymam nerwowo. Jeśli spadnę to wszystko się zawali jak stary szyb kopalniany.
Życzę wszystkim szczęścia dzisiaj!
Jak dziś nie awansuje to chyba skończe z grą bo kolejnego sezonu nie chce mi sie siedzieć w VI lidze, jak swego czasu wygrywałem IV lige... dziś zwycięstwo albo śmierć Zielonych Liści i nie ma odwrotu !
(edited)
(edited)
Jak spadniesz to i tak Cię zostawią bo a klasę usuwają więc ten baraż to gra o pietruchę ;p
Ciesz się treningiem i dodatkowym meczem ;p
Ciesz się treningiem i dodatkowym meczem ;p