Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Sekrety licytacji
czesto tak robie daje 100 procent wiecej
albo jak nie mam czasu siedziec to daje gorna granice i sie wylogowuje
albo jak nie mam czasu siedziec to daje gorna granice i sie wylogowuje
ja ustalam sobie cene jaką mogę dać za gracza i przebijam najpierw na ostatnią chwile żeby 'przeciwnik' myślał że się wacham i ze za chwile zawodnik jest jego. po dwoch trzech przebitkach zaczynam jechać tak że jak tylko On przebije to ja odrazu jak najszybciej podbijam kilka razy i gościu widzi ze nie zastanawiam sie zbyt długo czyli jednocześnie myśli że mam sporo kasy skoro nie kalkuluje i jestem wstanie tłuc sie o zawodnika az do skutku. no jeśli cena przekracza sume jaką sobie wcześniej ustaliłem to wtedy odpuszczam
Przebijanie na ostatnią chwilę wkurza rywala, ale sprawia że się zacietrzewia i zaczyna walczyć do upadłego.
Ja jeśli jestem zdecydowany na grajka to licytuję natychmiast po przebiciu mojej oferty i częstokroć o więcej niż minimalna przebitka. Próbuję dać do zrozumienia, że jestem zdecydowany i zdeterminowany
Aby bardziej rzucało się to w oczy, biję kwotami złożonymi z jednej cyfry np
777 777 zł
zaraz jak mnie przebija minimalnie, biję
888 888 zł
Gość musi wtedy widzieć że skaczę o więcej niż wynika to z minimum, że mnie stać i że przebiję każdą jego przebitkę.
Gdy dojdę do górnego progu moich możliwości czasami go przekraczam z myślą, że nie oddam grajka gościowi tak łatwo w tak atrakcyjnej cenie
(edited)
Ja jeśli jestem zdecydowany na grajka to licytuję natychmiast po przebiciu mojej oferty i częstokroć o więcej niż minimalna przebitka. Próbuję dać do zrozumienia, że jestem zdecydowany i zdeterminowany
Aby bardziej rzucało się to w oczy, biję kwotami złożonymi z jednej cyfry np
777 777 zł
zaraz jak mnie przebija minimalnie, biję
888 888 zł
Gość musi wtedy widzieć że skaczę o więcej niż wynika to z minimum, że mnie stać i że przebiję każdą jego przebitkę.
Gdy dojdę do górnego progu moich możliwości czasami go przekraczam z myślą, że nie oddam grajka gościowi tak łatwo w tak atrakcyjnej cenie
(edited)
w sumie tak przebijanie odrazu po przebiciu przeciwnika jest i dobre i złe. dobre bo pokazuje ze che sie go kupic i jest sie zdecydowanym- ale zle bo czesto przeciwnik przebija bo podoba mu sie licytacja, staje sie zawziety i nawet nieraz nie zastanawia sie czy ten zawodnik mu sie az tak podoba za taka cene. Uwazam ze jak sie da mu czas na zastanowienie to czesto przeciwnik odpuszcza uswiadamiajac sobie ze ten gracz nie bardzo mu pasuje za tak wysoka kase. mialem takich przypadkow kilka-2-3 razy przebilem na spokojnie (nie odrazu po jego przebitkach ale po 1.15 minucie) i odpuszczali. Poprostu amok ,szalenstwo zakupow i wciaganie przez licytacje pobudza przeciwnika i staje sie zawziety widzac ze jak tylko on przebije w ułamku sekundy ja tez przebija- tak mi sie wydaje ze nei zawsze to dobry sposob:):) to tyle
No licytacje to piękna rzecz:D Sól tej gry:D
A więc posłuchajcie młode wilki starego wilka... ;p;p;p
Po co walczyc z rywalem jesli mozna go na początku wyeliminowac?
jak jest jakis naprawde ciekawy grajek za smieszna cene (np wart 2-3 mln za 200 000) to najwiekszym błędem jest podbicie go małą suma i czekanie do koncowej fazy licytacji. Wtedy czesto bywa ze cena wzrosnie do jakis 400 tys ale konkurentow to grajka bedzie pewnie około 20. W efekcie gracz schodzi za ogromne pieniadze, za ktore czasami mozna by kupic 2och takich graczy.
Mysle ze najlepsza metoda jest podbicie goscia na samym poczatku do "godnej" ceny. Tak żeby sie nie wyróżniał zbytnio. W efekcie pozostaje konkurencja powiedzmy z 2ma typami. N i tu juz wasza sprawa jak sobie z nimi poradzicie.
A więc posłuchajcie młode wilki starego wilka... ;p;p;p
Po co walczyc z rywalem jesli mozna go na początku wyeliminowac?
jak jest jakis naprawde ciekawy grajek za smieszna cene (np wart 2-3 mln za 200 000) to najwiekszym błędem jest podbicie go małą suma i czekanie do koncowej fazy licytacji. Wtedy czesto bywa ze cena wzrosnie do jakis 400 tys ale konkurentow to grajka bedzie pewnie około 20. W efekcie gracz schodzi za ogromne pieniadze, za ktore czasami mozna by kupic 2och takich graczy.
Mysle ze najlepsza metoda jest podbicie goscia na samym poczatku do "godnej" ceny. Tak żeby sie nie wyróżniał zbytnio. W efekcie pozostaje konkurencja powiedzmy z 2ma typami. N i tu juz wasza sprawa jak sobie z nimi poradzicie.
jak dla mnie to nie ma reguły.. niektórzy robią ta inni siak... ja osobiście jak mi koleś czeka do ostatniej chwili ponieważ tego nie lubię z czystej złośliwości nie odpuszczam :)
ja własnie sie przekonałem jak licytacja jest zgubna z jakims początkującym licytowałem goscia od 150k do 680 a chciałem wydac max400k:/ hehe
no bo chodzi o to żeby przeciwnik przepłacił a nie my ;>
ja licytuje od razu:) nie czekam na ostatnią chwile
czesto bywa tak że jakis matołek czeka do ostatnich sekund
i po kilku minutach wiele innych graczy zauważa licytacje i sie przyłącza
efekt wieksza cena ...
najlepiej rozwiązać to w mniejszym gronie
jak widze ze jaki kolo sie wacha do ostatniej sekundy najczęsciej jest tak że ma kasy na góra 2 -3 przebitki(nie zawsze ale często)
wtedy przybijam 3-4 krotnie czasem zaokrąglam żeby sie go szybko pozbyc ew nastraszyć go
nieraz to działa
ale na miłość sokkerową uważam że przebijanie na ost sekundy
jest bardzo głupkowatym pomysłem:)
czesto bywa tak że jakis matołek czeka do ostatnich sekund
i po kilku minutach wiele innych graczy zauważa licytacje i sie przyłącza
efekt wieksza cena ...
najlepiej rozwiązać to w mniejszym gronie
jak widze ze jaki kolo sie wacha do ostatniej sekundy najczęsciej jest tak że ma kasy na góra 2 -3 przebitki(nie zawsze ale często)
wtedy przybijam 3-4 krotnie czasem zaokrąglam żeby sie go szybko pozbyc ew nastraszyć go
nieraz to działa
ale na miłość sokkerową uważam że przebijanie na ost sekundy
jest bardzo głupkowatym pomysłem:)
ale temat ... :) ... Ja ponieważ zazwyczaj szukam nieco słabszych grajków mam inną metodę. Szukam takiej godziny, żeby 2 pilkarzy o podobnych skilach mieli licytację zachodzącą na siebie. Jednego biduję do jakiejś normalnej ceny, a 2 na trochę. Więc wszyscy rzucają się na tego 2 ... no i zabawa się rozpoczyna, oczywiście trzeba bardzo aktywnie tam działać żeby czasem zawodnik za szybko nie zszedł ... walka na calego nikt nie odpuszcza ... a w tle leci już zawodnik do mnie...
Zazwyczaj też biduje kilku gracz którzy mają zejść nieco przed tym którego ja chcę... nowi gracze najczęściej wydają pieniądze hurtowo...
Jak narazie tym patentem uzyskałem kilku najlepszych graczy dla mojej drużyny :)
Zazwyczaj też biduje kilku gracz którzy mają zejść nieco przed tym którego ja chcę... nowi gracze najczęściej wydają pieniądze hurtowo...
Jak narazie tym patentem uzyskałem kilku najlepszych graczy dla mojej drużyny :)
e tam:] ja mam swoja taktyke i zawsze sie ona sprawdza:P kupuje grajków wartych 5M za 2:]
Warunek jest jeden:P trzeba miec duzo mamony:P wybieram se dobrego graja, załózmy jest 1M, kolesie podbijaja o 1 bid nedznie, a ja pare sekund prze koncem z 1M przebijam np na 1,7 - gdy graj warty jest koło 4:] i na 95% przypadków w których tak zrobiłem - nikt nie przebija:P
Warunek jest jeden:P trzeba miec duzo mamony:P wybieram se dobrego graja, załózmy jest 1M, kolesie podbijaja o 1 bid nedznie, a ja pare sekund prze koncem z 1M przebijam np na 1,7 - gdy graj warty jest koło 4:] i na 95% przypadków w których tak zrobiłem - nikt nie przebija:P
to tez jest dobry sposób z którego korzystałem
psiarnia nie ma wtedy już tyle kasy
na dodatek eliminujesz wielu kombinatorów
masz wtedy węższe grono licytujących hehe
psiarnia nie ma wtedy już tyle kasy
na dodatek eliminujesz wielu kombinatorów
masz wtedy węższe grono licytujących hehe
za to dobrze jest sprzedac w 58-59 sekundzie, zeby nerwy sklonily kogos do podbicia jeszce raz, w ostatniej chwili:)