Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Prawo jazdy
data urodzenia: 1994-03-23? :)
A nie pomyślałeś o rodzicach bądź bracie/siostrze?
ps: co do oblewania, muszą jakoś zarobić, w mojej okolicy oblewają za byle co.. :p
(edited)
A nie pomyślałeś o rodzicach bądź bracie/siostrze?
ps: co do oblewania, muszą jakoś zarobić, w mojej okolicy oblewają za byle co.. :p
(edited)
"za byle co" - najprostrza wymowka tych ktorzy jezdzic nie potrafia;] Ja jakos 2 kategorie za pierwszym zdalem w dwoch roznych osrodkach i nie spotkalem jeszcze osoby ktora by nie zdala jezdzac naprawde dobrze;)
(edited)
(edited)
nie zdawałem jeszcze, ale jeśli potrafi oblać za to że ktoś jechał 5km/h za szybko to chyba przegięcie ?:>
No po to masz predkosciomierz zeby trzymac predkosc - spieszyc to sie mozna w lozku ale nie na egzaminie;]
p.s: wierzysz we wszystko co Ci ludzie wmawiaja??;> kazdy bedzie opisywal to pod swoim nie koniecznie prawdziwym punktem widzenia;]
p.s: wierzysz we wszystko co Ci ludzie wmawiaja??;> kazdy bedzie opisywal to pod swoim nie koniecznie prawdziwym punktem widzenia;]
tylko, że tym "ludziem" był mój brat, miał na karteczce nawet ;p
Nawet jak by to byl biskup nie wierzyl bym w to. Tym bardziej ze musial zrobic to conajmniej 2 razy;]
A nie pomyślałeś o rodzicach bądź bracie/siostrze?
Ale to raczej nie ty masz, a brat/siostra lub rodzice.
No po to masz predkosciomierz zeby trzymac predkosc - spieszyc to sie mozna w lozku ale nie na egzaminie;]
Tyż nie bardzo ;p
Ja tam prawko zdaje za 5 miesięcy :]
Ale to raczej nie ty masz, a brat/siostra lub rodzice.
No po to masz predkosciomierz zeby trzymac predkosc - spieszyc to sie mozna w lozku ale nie na egzaminie;]
Tyż nie bardzo ;p
Ja tam prawko zdaje za 5 miesięcy :]
Widocznie jechał notorycznie za szybko. Ja tylko na sekundę przekroczyłem ograniczenie, bo jechałem z górki zwolniłem do 30 tyle, co trzeba był, odpuściłem hamulec i mi się rozpędził do 35, ale zwolniłem znowu i nic nie mówił. Skoro ma za ciężka nogę może powinien sie przerzucić na rower?
Ja jutro drugie podejscie, pierwsze uwalone przez...wymuszenie na tramwaju :P
no to idż spać bo jak się nie wyśpisz to znowu nie będziesz kontaktował :)
nie...stal tak ze wejscia nie widzialem, ale wydawalo mi sie, ze ludzie ciagle wsiadaja i nie wiem po co, ale wjechalem. no i w sumie jak juz prawie zdazylem opuscic tory ruszyl...:) coz, wlasna glupota
Ale to raczej nie ty masz, a brat/siostra lub rodzice.
Jeśli chciało Ci się czytać parę stron wstecz, to widocznie nie doczytałęś, że będę zdawał za jakieś półtora roku, więc o co chodzi? :/
(edited)
Jeśli chciało Ci się czytać parę stron wstecz, to widocznie nie doczytałęś, że będę zdawał za jakieś półtora roku, więc o co chodzi? :/
(edited)
Ostatnio sytuacja poprawiła się i zdawalnośc jest większa. Swego czasu w Przemyślu dziennie zdawało około 20% zdających. Dla porównania w Krośnie było ich niecałe 70%. Dużo do tej pory zależy od szczęścia. Nie rozumiem jak można powiedzieć, ze p 30 wyjeżdżonych godzinach się dobrze jeździ. Po tylu to co najwyżej możesz powiedzieć, ze jesteś dobrze do egzaminu przygotowanym. Dobrze jeździć może kierowca z 10 albo 20 letnim doświadczeniem.
jest projekt w sejmie, że miasta, w których jest prezydent też będą mogły otwierać ośrodki egzaminacyjne dla A1, A, B1 i B