Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Prawo jazdy
Bardzo przyjemny:P W poniedziałek zdałem za pierwszym, egzaminatorzy całkiem wporządku, przynajmniej mój, z tym że miasto strasznie zapchane i remontują wylotówkę, tam gdzie jest WORD i jest ruch wahadłowy:/
Hm hm hm? Nie wiem:P W Łomży jest tylko jeden WORD, więc pewnie tak, nie wiem jak ta ulica/uliczka sie nazywała:P
A Ty nie miałeś mieć dziś?:D Co jeszcze w domu robisz?:P
I jak idzie?:P Po 10 godzinach pojechałem do miasta gdzie zdawałem i myślałem że instruktor mnie zje:P Jak się okazało, on tak zawsze na pierwszej jeździe w Łomży:P
ja na ulice wyjechalam po 3 minutach siedzenia w samochodzie na pierwszej jezdzie :D na 3 jezdzie zaliczylam obwodnice i 100 na liczniku choc L podobno tyle nie moze, wyjezdzam tez za miasto na polwysep a najsmieszniejsze ze ani razu nie mialam placyku i rekawa :D chyba idzie mi dobrze bo w ciagu tych 10 h tylko 2 razy dala mi po hamulcach i raz zlapala za kierownice, ech ale tak to jest jak kobieta jezdzi z kobieta :D
Tzn ja też po mieście jeździłem, tylko po moim- mniejszym:P A w Łomży zdawałem i tam pojechałem po 8 albo 10 godzinach u siebie:P
aha ja jeszcze przez Sopot do Gdyni i czasem poza miastem albo Rumia ;) wczoraj po raz pierwszy walnelam gafe i zatarlam skrzynie biegow :D az sie zestresowalam no i wkurza mnie ze ciagle to ograniczenie do 50 :/ ale jezdze najczesciej samochodem gdzie tylkos wieci lampa o przekroczeniu szybkosci a nie gwizdze mi ten pikacz :D
Ja pikacza nie miałem przy 50, pikał mi przy 85:P To widzę, że nie tylko ja odwaliłem maniane na jeździe, ja np zniszczyłem(doniszczyłem bo nie miał dawno wymienianych) klocki hamulcowe;P
jak ja jeździłem na Elce to powyżej 100 zaczynało pikać :P
ja mam 20 teoretyczno praktyczny w bielsku, ciekawe co z tego wyjdzie
jaaaaaa....babka mi wyszla na pasy :/
wszystko pieknie, jazda luzik...jade sobie dosc dluga ulica, widze z odleglosci ze babka stoi na przejsciu i sie nie rusza, no to jade sobie wyluzowany...a ta nagle krok na pasy w chwili kiedy juz bylo za pozno zebym sie zatrzymal przed i pozamiatane.
ale nie jest zle, wazne ze bledow 'wlasnych' sie ustrzeglem tym razem, takze mniej pecha nastepnym razem i powinno byc ok :)
wszystko pieknie, jazda luzik...jade sobie dosc dluga ulica, widze z odleglosci ze babka stoi na przejsciu i sie nie rusza, no to jade sobie wyluzowany...a ta nagle krok na pasy w chwili kiedy juz bylo za pozno zebym sie zatrzymal przed i pozamiatane.
ale nie jest zle, wazne ze bledow 'wlasnych' sie ustrzeglem tym razem, takze mniej pecha nastepnym razem i powinno byc ok :)