Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Prawo jazdy
do niedzielnego kierowcy tico to mi daleko, ale racja, racja. pozerzy i zawalidrogi... najlepiej wyważyć po środku, ale nie wyjeździłam jeszcze tyle, żeby samą siebie oceniać ;)
ja jeszcze do egzaminu nie dotarlam, w sumie tyle lat sie zbieralam zeby w ogole pojsc ze i tak juz czuje postep ;)
no i trzymam kciuki, w końcu trzeba się zebrać w sobie. najważniejsze to nie stresować się, że coś pójdzie nie tak. ja na przykład nastawiłam się na to, że zdam za 1szym razem i nie mogłam potem nawet wypełnić kwitka, żeby zapłacić za następny egzamin jeszcze w wordzie, bo ryczałam jak małe dziecko :P
mi zostaly 2 jazdy a idzie mi gorzej niz na pierwszej, ostatnio mialam prawie 2 wypadki bo mialam zly dzien....jazdy trzeba bedzie wykupic ale juz u innego instruktora zeby zoabczyl czy jeszcze popelniam jakies bledy :)
Linka a kiedy Ty kolejny egzamin masz?
(edited)
Linka a kiedy Ty kolejny egzamin masz?
(edited)
ja 10 marca - w urodziny Chucka Norrisa :D on jest patronem mojego prawka ;p
no no, ja musiałabym sprawdzić :D
hmm u mnie nikt ciekawy, przynajmniej w tym kontekście, może Cher? :P
hmm u mnie nikt ciekawy, przynajmniej w tym kontekście, może Cher? :P
mój tata, który już długo jeździ, twierdzi, że kobiety może i nieco gorzej jeżdżą, ale są o wiele bardziej kulturalne od mężczyzn na drodze, prędzej wpuszczą w korku itp
ja nie sprawdzalem na wiki - kumpel ma w ten sam dzien urodziny i mowil, ze urodził sie wtedy kiedy Chuck :P I to w 70 urodziny Czaka zdałem :p
C+E zdane, pewnie jeszcze będę robił A, a potem już chyba dam sobie spokój ;)
ile kosztowało? bo zastanawiam się czy nie zrobić sobie. Myślałem też o wózkach widłowych albo operatora koparki;d ale do tego kasa potrzebna.
hehe niby tak, ja dosc czesto wpuszczam ale czasem sama sie wciskam...to ze jeszcze L nie oznacza ze jestem gorsza ;)