Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: Prawo jazdy

2011-03-10 22:08:00
Dzis mialem druga próbę na prawko noi tym razem zdane:)
2011-03-11 00:03:13
graty :) widze duzo osob zdaje za drugim razem:)
2011-03-11 12:00:18
a ja już rok prawko bez pkt-ów za pierwszym razem zdane xD
2011-03-11 14:46:28
Prawo jazdy mam już ponad rok, ale zebrałem 1 pkt w wakacje za parkowanie :D
ja zdałem za pierwszym ;p trzeba mieć umiejetnosci :P
2011-03-11 20:15:47
Albo szczęście.
Ja mam za sobą 4 nieudane próby, ale nie czuję się gorszy.
2011-03-11 20:40:04
głównie szczęście... :P ja pod koniec miesiąca będe miał pierwsze podejscie ;]
Dokładnie. Za pierwszym razem nie zdają wcale najlepsi. Trzeba trafić na dobry humor egzaminatora i to wszystko no i poprawnie przejechać łuk i nie zrobić byków na mieście. Jednak zły egzaminator potrafi bardzo dobrego kierowce oblać na byle pierdółce, bo ma takie widzi mi się.
2011-03-11 22:14:47
Bardzo dobrego kierowce nie obleje nawet najgorszy egzaminator na świecie. To, że zdajecie po 4 razy to tylko i wyłącznie Wasza wina, i teksty w stylu, że nie czujecie się gorsi możecie dla siebie zachować, bo w takim wypadku ja czuje się gorszy skoro człowiek nie potrafiący przygotować się 4 razy do egzaminu mówi, że jest na moim poziomie.
no i poprawnie przejechać łuk

jesli nie umiesz poprawnie przejechac łuku, to znaczy chyba ze nie jestes dobrym kierowca...
2011-03-12 10:37:43
Zdanie egzaminu zalezy od wielu czynników Falcon, Tobie się akurat udało i gratuluję, ale ta cała pycha jest niepotrzebna, bo piszesz jakbyś przejechał 1mln kilometrów jak PH bez pkt karnych :P i bez stworzenia ani jednej groźnej sytuacji na drodze.

Ja podchodziłem 4x, 2x w Koninie (za pierwszym razem miałem największą szanse zdać, po 25 minutach świetnej jazdy i wykonaniu wszystkiego idealnie uwaliłem się sam wymuszajac pierwszeństwo zaraz przed WORDem, gdybym zdał to bym świrowal, ze za 1szym, a kierowcą bym był tak czy siak słabym- takim jak jestem), drugi raz to była masakra, nic mi nie szło i zasłużenie nie zdałem.

W Kaliszu za pierwszym razem przechodzień mi wyszedł, ale żalu nie mam, bo wcześniej popełniłem taki błąd, za który już powinienem być uwalony (podszedłem w Kaliszu po wykupieniu tylko 2h jazdy po tym mieście, uczyłem sie w Koninie).

Później wykupiłem 5h jazdy i podszedłem drugi raz w Kaliszu, gdzie usadził mnie za niezbyt dynamiczną jazdę (nie mogła być dynamiczna na ulicy-szklance, gdybym jeździł 50 km/h to bym wyprzedzał innych... jeździłem 35-45km/h).

Wkur...łem się i dałem sobie spokój na jakiś dłuższy czas.

Nie uważam się za dobrego kierowce, powiem więcej może to i lepiej, że nie mam prawka, bo zawsze podczas jazd z instruktorem czy z egzaminatorem (poza tym ostatnim razem) popełnialem jakis poważny bląd, który mógl doprowadzić do wypadku (sam nie wiem czemu), więc może to i lepiej że nie mam prawka...

ale z trzeciej strony trochę szkoda :p, bo zawsze lepiej mieć niż nie mieć i trochę $ poszło...

a jak widzę ludzi, którzy nie potrafią parkować, czy wykonywać podstawowych manewrów (typu odpowiednie zawracanie np.) a mimo to mają jakimś cudem te prawko tu czuję żal... bo ja to wszystko potrafiłem akurat świetnie (tak dobrze jak tylko można się nauczyć z instruktorem), ale tak jak już mowiłem... może to i lepiej że nie mam, bo by mnie już miedzy Wami nie było :P (co z tego, ze wszystkie manewry wykonam świetnie, skoro potrafie przejechac przez przejazd ot tak, czy raz na jakiś czas poważnie wymusić pierszeństwo...).
(edited)
2011-03-12 10:39:42
Bardzo dobrego kierowce nie obleje nawet najgorszy egzaminator na świecie. To, że zdajecie po 4 razy to tylko i wyłącznie Wasza wina, i teksty w stylu, że nie czujecie się gorsi możecie dla siebie zachować, bo w takim wypadku ja czuje się gorszy skoro człowiek nie potrafiący przygotować się 4 razy do egzaminu mówi, że jest na moim poziomie.

Falcon ma całkowitą racje według mnie.

Jeżeli pokażesz egzaminatorowi, że potrafisz jeździć i bezbłędnie przejedziesz daną trasę to po prostu musi Cie puścić.

Trzeba po prostu:
- Nie spieszyć się (chodzi o ustawienie lusterek, foteli itp wszystko żeby było dopięte na ostatni guzik)
-Słuchać poleceń egzaminatora
-Pamiętać o dynamice jazdy i łapy na "za piętnaście trzecia"
-Na kursie nauczyć się parkować i robić łuk
-Włączyć światła...

a przede wszystkim myśleć myśleć i raz jeszcze myśleć co się robi.

Ja prawo jazdy na B zdałem za pierwszym razem o dziwo stresu nie miałem prawie w ogóle. Dobrze mi się jechało nie czułem się skrępowany i zrobiłem na prawdę idealny przejazd. Teraz tylko żałuje że niema możliwości sciągnięcia nagrania ze swojego przejazdu. Na A także zdałem za pierwszym razem, wszystko poszło po mojej myśli a po egzaminie egzaminator spytał się czy jezdze motocyklem na to odpowiedziałem że tak już 6,7 lat. On odrzekł że to widać, że przejechałem bardzo dobrze i nie popełniłem żadnego błędu.

Więc jak widać da rade zdać za pierwszym ale do tego trzeba być bardzo dobrze przygotowanym. Dużo według mnie też zależy od instruktora który naucza. Ja miałem takiego co nauczył mnie wiadomo podstaw typu gorka,luk parkowanie prostopadle ale także równoległe, ćwiczyliśmy zatrzymanie w wynaczonym miejscu po prostu wszystko.

A tak w ogóle obydwa egzaminy zdawałem w Warszawie.
2011-03-12 11:18:01
Z tą dynamiczną jazdą jestem pewien, że zrobiłeś kilka razy ruszając czy kij wie jakiś błąd zawahania lub podobny. Jak robiłem prawko, myślałem tak jak Wy, że od egzaminatora dużo zależy, ale mój instruktor mnie przekonał, że tak nie jest. Jak potrafisz jeździć zdasz u każdego bez wyjątku.
Co do tego Twojego oblania za dynamikę, to skoro byłeś pewien że dobrze jeździłeś, dlaczego nie poprosiłeś o komisyjne sprawdzenie taśmy? Powiem Ci dlaczego, bo sam miałeś wątpliwości i nie chciałeś z siebie bałwana zrobić:) No chyba, że zdawałeś dawno kiedy taśm nie było, bo akurat wtedy cyrki się działy, teraz oblanie za nic jest nielegalne i na dodatek monitorowane, więc proszę- nie pieprzcie mi, że zły egzaminator was UWALIŁ bo racji jest w tym tyle co...
2011-03-12 14:12:04
Zdajesz pewnie na jakieś pipidówie. Poza tym umówmy się, że jesteś przygotowany i nauczony beznadziejnie do jazdy samochodem. Prawdziwy test zdasz wsiadając do samochodu sam. Ja mam prawo jazdy ponad rok i to całkiem inna jazda niż z kimś kto siedzi i koordynuje Twoje ruchu. Więc nie wychwalaj się i uwierz mi, że to, że ktoś zdał za 1,a ktoś za 7 razem to nie znaczy, że jest gorszy. W tej chwili wybieram się na inne kategorie i będzie bardzo ciężko zdać za pierwszym razem mimo, że mam już wprawę i przejechane ponad 30 000 km.
2011-03-12 14:29:23
Zdawałem w remontowanej Łomży, więc mi nie mów, że miałem łatwiej- to raz. Umawiam się z Toba na nic nie będę, ponieważ jeżdżę już ponad rok autem i wiem, że nie jestem beznadziejny za kółkiem, owszem jestem jeszcze za młody żeby mówić jakim to jestem pewnym kierowcą, ale radzę sobie póki co w każdej sytuacji.

Poza tym, nie wychwalam się że zdałem za pierwszym, poprostu byłem wystarczająco dobrze przygotowany do jazdy po mieście że zrobiłem to płynnie, sprawnie i bezbłędnie- weryfikacja następuję dopiero z własnym plastikiem w portfelu- ale dalej mówię, że ktoś kto zdał za 7 jest gorszym kierowcą ode mnie, bo jednak czegoś nie potrafił, za coś oblał. Za kierownicą trzeba przede wszystkim myśleć i przewidywać, a skoro ktoś podchodzi do egzaminu po 7 razy to przepraszam, ale prowadzenie auta sobie powinien odpuścić dla własnego i innych uczestników ruchu bezpieczeństwa.
2011-03-12 14:47:14
Więc nie wychwalaj się i uwierz mi, że to, że ktoś zdał za 1,a ktoś za 7 razem to nie znaczy, że jest gorszy.

no tutaj totalnie nie masz racji. Rozumie raz niedac bo egzaminator albo cos ale 7 razy?? najwiksze cioty za 4 zdaja nawet... ja mam 2 kategorie zdane za pierwszym i widze ze jezdze inaczej od tych ktorzy zdali za 3 czy 4...