Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Prawo jazdy
Z tymi światłami to podpucha, bo mój kolega miał podobną sytuację - tzn. ustawił sobie lusterka. Egzaminator spytał się czy jest niepoważny, dlaczego to tak zrobił itd. Ten pozmieniał i ponoć nic nie widział, nie zdał łuku. A egzaminator mu na końcu powiedział, że wcale nie musiał nic zmieniać, po prostu go podpuścił.
A co do przepisów to jest spoko. Ja miałem wylosowane sprawdzanie poziomu płynu hamulcowego + działanie świateł awaryjnych. Światła, siedzenie, zagłowek, lusterka i pas - wszystko ustawiłęm/włączyłem od razu na początku. Miałem także wylosowane parkowanie prostopadłe, ale że nie było miejsca to parkowałem ukośnie.
A co do przepisów to jest spoko. Ja miałem wylosowane sprawdzanie poziomu płynu hamulcowego + działanie świateł awaryjnych. Światła, siedzenie, zagłowek, lusterka i pas - wszystko ustawiłęm/włączyłem od razu na początku. Miałem także wylosowane parkowanie prostopadłe, ale że nie było miejsca to parkowałem ukośnie.
hmm parkowania w zdanych egzaminie to chyba ze 3 mialem :P ale w takich miejscach banalnych, ze moglem zrobic to jak chcialem i gdzie chcialem :P
no mój kumpel nie miał jak kiedyś pokazania wszystkich świateł/wlewów pod maską itp..tylko wszedł do samochodu i tamten mu kazał wybrać dwie kartki po jednej z każdego koloru i bodajże miał sprawdzić działanie klaksonu i pokazanie i sprawdzenie świateł awaryjnych..sprawdził, a przy przygotowaniu do jazdy włączył światła to mu powiedział, żeby wyłączył bo mu nie będą potrzebne..no a potem przy wyjeździe z WORD-U, od razu już że jedzie źle bo czegoś nie zrobił..kazał mu się zatrzymać jak nie załapał czego..i oblał tamten go bo nie miał włączonych świateł..
u mnie zawsze przed wyjazdem z placu na miasto trzeba bylo wlaczysz swiatla, jak sie juz rekaw i gorke zrobila.
a gdzie zdawałeś? w Łodzi czy Piotrkowie? czy gdzie?
aha no Mój kumpel w Piotrkowie..a mówił jak gadał ze znajomym, że tamtego uwalili za to, że przekroczył o 1km prędkość dozwoloną, a zjeżdżał z górki..
b to pestka jakies 2 lata temu za pierwszym bezproblemowo, teraz na c za friko chodzę i jest juz troche gorzej
tak, caly kurs sfinansowal mi UP bo bylem bezrobotny ale dostalem zaswiadczenie od mam nadzieje przyszlego pracodawcy ze zatrudni mnie na o ile sie nie myle 3 miesiace po zdaniu kursu i tyle
a no wlasnie bez tego zaswiadczenia nie dostaniesz kursu tak? dobra od dawna nad tym mysle i teraz chyba sie za to wezme bo mysle o tym juz od dluzszego czasu.. w sumie myslalem takze o koparko-ladowarce;)
tak zaswiadczenie jest konieczne, z tego co wiem
z koparko ladowarkami nie wiem jak to juz jest
z koparko ladowarkami nie wiem jak to juz jest
podjerzewam ze wiekszosc z was ma prawko; wiec mam jedno pytanko.
jest skrzyżowanie z syngalizatorem swietlnym , a za sygnalizatorem jest znam STOP.
chce skrecic w prawo , dostaje zielone swiatlo ( nie strzalke ) i co ? moge przejechac smialo czy musze sie zatrzymac przed znakiem STOP ?:)
jest skrzyżowanie z syngalizatorem swietlnym , a za sygnalizatorem jest znam STOP.
chce skrecic w prawo , dostaje zielone swiatlo ( nie strzalke ) i co ? moge przejechac smialo czy musze sie zatrzymac przed znakiem STOP ?:)
prosta sprawa, jak działa sygnalizacja to znaki nie obowiazuja ;p
jestes pewny ? czesc osob uwaza ze ze trzeba sie zatrzymac