Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Prawo jazdy
Właśnie od swoich znajomych i od instruktora też słyszałem, że to bardzo rzadkie zjawisko, ale wolałem się jeszcze tutaj upewnić :P
Bardzo rzadkie ale jednak się zdarza, heh mi się akurat trafiło ;p
Szczerze to chyba wolałbym równoległe niż normalne :P
po 6 godzinach jazdy z przyczepą...
kurde ciężko trafić w prostopadłe tyłem za pierwszym razem... chyba wolałbym wylosować zestaw bez tego ;)
kurde ciężko trafić w prostopadłe tyłem za pierwszym razem... chyba wolałbym wylosować zestaw bez tego ;)
Łuk jest cięższy jak dla mnie. Prostopadłe tyłem nie jest trudne. Na poczatku trzeba trochę ją zlamać i praktycznie sama później wchodzi tylko korygować żeby poza obrys nie wyjechala. 14 wrzesnia egzamin C+E. Dzisiaj bylem na macie poslizgowej i troche sobie ciezarowka podriftowalem:D a było to w cenie przewozu rzeczy:)
No widzisz... Mi łuk cały czas wychodzi bez zatrzymywania się...
Dziś dłużej będę cisnął prostopadł tyłem... Może się poprawi skuteczność...
Dziś dłużej będę cisnął prostopadł tyłem... Może się poprawi skuteczność...
najlepiej jest znalezc sobie punkt odniesienia na zatoce i ciagle przy nim sie lamac;)
łatwo powiedzieć... ;p
na egzaminie takiego punktu nie będzie... i będzie dupa...
ale całe szczęście, że dziś to już wyglądało... w miare dobrze... no nawet mogę powiedzieć, że bardzo dobrze...
Mój instruktor też jest kumaty i daje mi wskazówki jak to na egzaminie jest... Ma zdjęcie z satelity i mówi gdzie co jak... np. po złamaniu koła jak pójdą po studzience to znaczy że dobrze idzie... no i te linie przerywane co są to między kołami przyczepy ma być... ;)
Reszta manewrów to generalnie bez problemów... Dodatkowo patrząc na to, że dopiero 6h wyjeżdżonych to chyba nie jest źle...
Jutro na miasto na 3h i chyba już będę planował termin egzaminu...
na egzaminie takiego punktu nie będzie... i będzie dupa...
ale całe szczęście, że dziś to już wyglądało... w miare dobrze... no nawet mogę powiedzieć, że bardzo dobrze...
Mój instruktor też jest kumaty i daje mi wskazówki jak to na egzaminie jest... Ma zdjęcie z satelity i mówi gdzie co jak... np. po złamaniu koła jak pójdą po studzience to znaczy że dobrze idzie... no i te linie przerywane co są to między kołami przyczepy ma być... ;)
Reszta manewrów to generalnie bez problemów... Dodatkowo patrząc na to, że dopiero 6h wyjeżdżonych to chyba nie jest źle...
Jutro na miasto na 3h i chyba już będę planował termin egzaminu...
na egzaminie zatoka i garaz wyglada dokladnie tak samo ;) i sa w identycznych odstepach
(edited)
(edited)
zatoka... hmm... jeśli Ci chodzi o równoległe to na egzaminie tego nie ma...
a co do garażu... no wygląda tak samo i są takie same odstępy... Ale to już będzie inny samochód, inna przyczepa, może być delikatnie inne nachylenie nawierzchni... jakieś kamienie czy inne gówna i przyczepa będzie się zupełnie inaczej zachowywać...
to już nie jest solówka, że gdy widzisz jedno to znaczy, że trzeba zacząć skręcać ;D
a co do garażu... no wygląda tak samo i są takie same odstępy... Ale to już będzie inny samochód, inna przyczepa, może być delikatnie inne nachylenie nawierzchni... jakieś kamienie czy inne gówna i przyczepa będzie się zupełnie inaczej zachowywać...
to już nie jest solówka, że gdy widzisz jedno to znaczy, że trzeba zacząć skręcać ;D
Ja mam kat T i wiem o co kaman;) tymbardziej ze na moim egzaminie przyczepa byla 3 razy wieksza od traktora i nic nie bylo widac nawet przez lusterka...
na przyczepie zawsze trzeba delikatnie manewrować. Ja parkowania wszystkie robiłem z zamkniętymi oczami, natomiast spore problemy miałem na łuku. Całe szczęście na kursie miałem długi zestaw, a egzamin zdawałem na krótkiej naczepie, więc poszło lekko. Przede wszystkim bez nerwowych ruchów, bo jak już zaczyna świrować przyczepa na prawo i lewo, to nic z tego nie będzie :P
No to ja jestem jakiś inny... Łuk jest dla mnie takim samym manewrem jak wjeżdżanie przodem do garażu... Tak jak Ty tyłem w garaż wjedziesz z zamkniętymi oczami to ja tak samo zrobię łuk ;)