Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Prawo jazdy
marzenie sie spełniło! dzisiaj odebrałem prawko i pierwsza jazda za mną!
dzis sie bylem zapisac i jutro juz mam egz. laczony. Powtarzam testy ale cos nie idzie :D ogolnie stres bo na luku ostatni raz bylem jak byl snieg we wrocku czyli w styczniu, wiec nie wiem czy pamietam :D
a ja jezdze codziennie kilkadziesiąt km i nigdy mi sie to nie znudzi :D ludzie róbcie prawka, kupujcie auta i jeździjcieee :D poki paliwo po 10zł nie jest:D
bo niedlugo bedziemy wspominac jak fajnie sie kiedys jezdziło tak po prostu z nudów :D -- w sumie juz to wspominam :D
bo niedlugo bedziemy wspominac jak fajnie sie kiedys jezdziło tak po prostu z nudów :D -- w sumie juz to wspominam :D
Yeti [del] to
brokus
śmieszne są te egzaminy.... prawo jazdy we wszystkich krajach europy a nawet USA zdać jest banalne a u nas pajace robią problemy i doją kase z ludzi, typowe "polskie podejście"
jak ja za 2 tygodnie obleje 4 raz to się wkur.....oblałem raz na wzniesieniu bo nie przerobiłem tego z instruktorką i dwa razy na łuku...jak nie wyjade na ulice po raz 4 to chyba się załamie...
(edited)
jak ja za 2 tygodnie obleje 4 raz to się wkur.....oblałem raz na wzniesieniu bo nie przerobiłem tego z instruktorką i dwa razy na łuku...jak nie wyjade na ulice po raz 4 to chyba się załamie...
(edited)
jesli zachowujesz sie na egzaminie tak jak na forum to chyba juz wiem czemu ciagle oblewasz
stres mnie zeżera, bardzo chce zdać i denerwuje się na maxa.
(edited)
(edited)
a moze poprostu nie masz predyspozycji do jazdy samochodem?
nie kazdy musi byc kierowca :)
nie kazdy musi byc kierowca :)
na jazdach nie popełniam większych błędów, ja nie gadam tak jak inni że jacy to oni kierowcy i zawsze wina egzaminatora że nie zdali, jeżdże jak jeżdże ale na jazdach nie popełniam większych błędów po za przekraczaniem prędkości na zabudowanym z nieuwagi. prawo jazdy mi sie przyda w życiu i jak już robie to chyba nie moge odpuszczać tylko iść do końca i zdać?
może i za 10 razem ale w końcu się chyba uda....
(edited)
może i za 10 razem ale w końcu się chyba uda....
(edited)
nie ma sie co spinac, po prostu nawet na egzaminie trzeba sie cieszyc z mozliwosci kierowania samochodem. O paliwo sie nie martwisz, o samochod tez nie ;] W razie co obok ktos czuwa.
A jak sie uda zdac to ok, tym lepiej :)
A jak sie uda zdac to ok, tym lepiej :)
jak mozna eLką ZAPOMNIEĆ o ograniczeniach i to jeszcze w zabudowanym? rozumiem przekraczanie swoim autem ale nie w takiej sytuacji gdzie powinno sie dopiero uwazac
śmieszne są te egzaminy.... prawo jazdy we wszystkich krajach europy a nawet USA zdać jest banalne a u nas pajace robią problemy i doją kase z ludzi, typowe "polskie podejście"
To poglądaj sobie co się w USA dzieje przez te "proste prawka". Dla mnie egzaminy na prawo u nas i tak są średnio rygorystyczne, na pewno mało jest zastosowań przepis w trakcie jazdy, trasy często są te same itd. Nie każdy jest stworzony, żeby mieć prawo - są przecież rowery, komunikacja miejska.
(edited)
To poglądaj sobie co się w USA dzieje przez te "proste prawka". Dla mnie egzaminy na prawo u nas i tak są średnio rygorystyczne, na pewno mało jest zastosowań przepis w trakcie jazdy, trasy często są te same itd. Nie każdy jest stworzony, żeby mieć prawo - są przecież rowery, komunikacja miejska.
(edited)
i co to daje skoro jest u nas najwięcej wypadków w europie?
(edited)
(edited)