Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: Prawo jazdy

2012-04-13 16:12:57
najpierw trzeba sie ojeździć....ja nie będe szalał po drodze tylko jeździl rozważnie.
2012-04-13 16:14:17
ja nie mówie że potrafią dobrze jeździć, i zwalanie na egzaminatora jest śmieszne ale prawo jazdy jest ludziom potrzebne to zdaja. jeden zda za 1 razem a potem jeździ pijany jak wariat to ja wole już kogoś kto zda za 10 ale jeździ rozważnie.
(edited)
2012-04-13 16:16:12
Zgadza się, że trzeba się objeździć - ale jak ty na samym łuku masz takie stresy to na drodze albo kogoś zabijesz, albo skasujesz auto, albo zawał cię palnie.

Poza tym ty możesz jechać dobrze, a ktoś inny pojedzie źle i przez ten twój stres będzie nieszczęście.


Ile razy nie zdałeś?
2012-04-13 16:19:45
z instruktorką od kiedy jeżdże nie było ani jednej sytuacji bliskiej do kolizji..ani jednej ! w stresowych sytuacjach np przekrocze linie, nie włącze kierunkowskazu itd...ale nie że jade i dobijam do aut... 4 razy oblałem, na 1 egzaminie zrobilem łuk dobrze ale oblałem na wzniesieniu bo robiłem to 1 raz....instruktorka mi tego nawet nie pokazała...
(edited)
2012-04-13 16:28:33
Ja też nie robiłem wzniesienia bo takie rzeczy ćwiczy się na mieście ;)
2012-04-13 16:30:21
Nie ma czegoś takiego jak brak predyspozycji. Każdy takowe ma, a poza tym przed, czy tuż po samym egzaminie jeszcze nikt dobrze nie jeździ. To wychodzi po kilka latach jak nabierze się doświadczenia.
Co do wypadków to czy tylko robią je niedoświadczeni i słabi kierowcy ?- a wypadki kierowców rajdowych czy zawodowców? Myślę, że zdarzają się równie często, jak nie częściej. Ja myślę, że jak Yeti zda to będzie lepszym kierowcą od wielu z tych co zdali za pierwszym razem. On sobie to prawko będzie szanował, a mnóstwo tych co im to łatwo im przyszło tego nie robią i często jeżdżą brawurowo czy szybko popadają w rutynę, tak naprawdę to oni stwarzają większe zagrożenie na drodze...
2012-04-13 16:30:35
Message deleted

2012-04-13 16:31:01
ani razu nie wyjechaleś z placu na ezaminach?
2012-04-13 16:35:43
Nie ma czegoś takiego jak brak predyspozycji.

oczywiscie ze jest-moja ciotka zrobila prawo jazdy a autem jechala moze raz...boi sie i koniec,nie bedzie jezdzic

a poza tym przed, czy tuż po samym egzaminie jeszcze nikt dobrze nie jeździ.

nikt nie mowi o jakims driftowaniu czy megaperfekcyjnej jezdzie,jesli ktos ma problem zeby jechac PROSTO bez najezdzania na linie to chyba nie jest kwestia doswiadczenia

Co do wypadków to czy tylko robią je niedoświadczeni i słabi kierowcy ?

tacy sa najwiekszym zagrozeniem-,,zestresuje,, ci sie taki bo mu ktos wyskoczy na przejsciu i wjedzie na drzewo/sasiedni pas/cokolwiek i lipton

On sobie to prawko będzie szanował, a mnóstwo tych co im to łatwo im przyszło tego nie robią i często jeżdżą brawurowo

co mu z tego ,,szacunku do prawka,, skoro - jak wyzej - zestresuje sie przez cos albo zjedzie na bok ot tak bo nie poceluje w linie?
(edited)
2012-04-13 16:43:52
2012-04-13 16:12:57
Yeti do Kouta Tamazaki
najpierw trzeba sie ojeździć....ja nie będe szalał po drodze tylko jeździl rozważnie.


tez jezdze rozwanie, tylko... co z tego? Na drodze nawet jak jezdzisz super wolno i super bezpiecznie musisz jeszcze myslec za innych. Przez 2 lata i jakies 18tys km ktore zrobilem przez ten czas mialem minimum 2 naprawde hardkorowe sytuacje w ktorych uratowalo mnie tylko trzezwe myslenie i szybka analiza sytuacji a nie np walenie w opor w hamulce, jak wiekszosc takich "stresujacych sie" by zrobila :). Jesli Ty sie stresujesz na łuku, to chcialbym zobaczyc jakbys sie zachowal w sytuacji gdy przy predkosci ponad 80km wyjezdzasz z zakretu i lecisz na czołowke z SUVem. Co, rece do gory i krzyk? :)
(edited)
2012-04-13 16:45:01
2012-04-13 16:45:43
za 2 miesiące na kolejnym egzaminie będzie lepiej.
2012-04-13 17:08:16
Potrzebujesz pozytywnej motywacji : Zdałem za pierwszym :P Wiesz nie ma to jak najgorszy wróg lepszy od cb ;p Zawsze mnie to mobilizowało ;p Musisz podejsc z nastawieniem że potrafisz jesteś profesjonalista , musisz dać swoje show :);]:D
2012-04-13 20:12:34
ehh co Ty możesz wiedzieć na ten temat? Z opowieści wszystkich ludzi jakich znam, wiem jedno... na egzamin NIKT nie idzie wyluzowany, jeden denerwuje się bardziej drugi mniej. Nie zachowuj się jakbyś był mistrzem kierownicy i nie dawaj komuś rad/pouczeń, zważywszy, że egzaminu jeszcze nie miałeś.

POZDRAWIAM
2012-04-13 20:19:59
na egzamin NIKT nie idzie wyluzowany, jeden denerwuje się bardziej drugi mniej.

tego tez nie pisalem...ale sraczka jaka odstawia kolega yeti to przegiecie w druga strone
2012-04-13 20:22:21
tego tez nie pisalem...ale sraczka jaka odstawia kolega yeti to przegiecie w druga strone


na egzamin NIKT nie idzie wyluzowany, jeden denerwuje się bardziej drugi mniej.