Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Prawo jazdy
w kwadracie hamuje, ale co do tego ma czułośc hamulcy? jak i tak wciskasz tak żeby zahamować do zera...
No tyle to ma, że jak naciśniesz za mocno, to zatrzymasz się za wcześnie, logiczne chyba co nie??
trening czyni mistrza.. na egzaminie hamulce brały odrazu przy samej gorze.. po skoku o jakis cm.. i jakos mi to nie przeszkodzilo w zdaniu egzaminu ;) a stres.. hmm mialem mala treme.. nie rozumiem jak mozna sie czegos panicznie bac lub stresowac.. przeciez to tylko usztywnia i powoduje ze tym bardziej nie zdasz.. z takim podejsciem jeszcze nigdy sie nei zawiodlem.. i wszystko zdaje za 1 razem :P
Ja starałem się nie stresować, ale pewne rzeczy przyczyniły się do tego, że frajersko oblałem egzamin... :/
no ja juz nie mogę się doczekać mojego 1egz.praktycznego 29 grudnia...ciekawe czy od nowego roku będę smigał już legalnie po ulicach 3miasta...
Wiesz, to że ktoś nie zrobił łuku na egzaminie, to wcale nie znaczy, że nie potrafi go zrobić... Na egzaminie dochodzi bowiem kilka czynników - stres, czułe hamulce, chujowy egzaminator, itp. Myślę, że dzięki właśnie tym czynnikom nie zdałem egzaminu... Bo jak inaczej to wytłumaczyć, skoro dzień wcześniej na jazdach pokonywałem bezbłędnie łuk??
A jak wpadniesz na drodze w poslizg albo odpadnie ci kolo przy 120km/h czy bedziesz mial jakas sytuacje w miescie lub/i na drodze masz pare milisekund na podjecie decyzji i o wiele wiekszy stres niz na egzaminie bo zycie w kieszeni
Ja wnioskuje z tego ze jak ktos nie potrafi zrobic luku na egz to w jakiejs krytycznej sytuacji tez sie zestresuje i popelni blad i oby konczyly sie te bledne decyzje tylko na pogietych blachac, bo kosa mi sie stepila ostatnio...:P
A jak wpadniesz na drodze w poslizg albo odpadnie ci kolo przy 120km/h czy bedziesz mial jakas sytuacje w miescie lub/i na drodze masz pare milisekund na podjecie decyzji i o wiele wiekszy stres niz na egzaminie bo zycie w kieszeni
Ja wnioskuje z tego ze jak ktos nie potrafi zrobic luku na egz to w jakiejs krytycznej sytuacji tez sie zestresuje i popelni blad i oby konczyly sie te bledne decyzje tylko na pogietych blachac, bo kosa mi sie stepila ostatnio...:P
no to powtarza prawo jazdy az ten łuk zda (nauczy sie) proste... ty jak wsiadales do samochodu to tez zapewne nie byles alfa i omega, a stres to juz jest kwestia psychologiczna
Dlatego nie napisalem ze jak wsiadzie to ma zdac luk, ale po conajmniej 30h godzin musi umiec luk, inaczej jest slabym kierowca, a tacy nie powinni jezdzic po drogach bo powoduja kolizje tylko
a jak łuk komuś wychodzi np na placu manewrowym(tam gdzie się ćwiczy w danym ośrodku nauki) a tam nie to co?... oznacza że jest ktoś słabym kierowcą?...ja się przyznam na placu manewrowym łuk mi wychodził super fajnie na 100 razy jak nie wiecej zero błędów ... nawet maluchem mi wychodził :D ...(dla mnie to był problem...)a na egzaminie oblałem na łuku i co?...a po za tym po 30 H jazdy nigdy nie bedziesz dobrym kierowcą
(edited)
(edited)
No jestes slabym kierowca, nawet prawka nie masz! :P
No, u mnie dokładnie to samo - na jazdach robiłem go bezbłędnie, a na egzaminie nie wiem co się stało - moim zdaniem może nie tyle co stres u mnie zaważył, a brak koncentracji i zimnej głowy przede wszystkim...
jak nie mam za II razem zdałem... listopada 20...tego roku :)...ale stwierdzam że ze mnie do dupy kierowca