Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Pasterka
i ja nie bylem, ale mam nadzieje ze za rok pojde
Ja się właśnie cały czas zastanawiam. Pada deszcz więc pogoda nie zachęca. Poza tym, żeby mieć miejsce siedzące to musiałbym gdzieś za 20 minut wyjść. Szkoda, że nie ma -15 i nie sypie śnieg... Takie święta byłyby lepsze.
pasterki to mi sie znudzily pare ladnych lat temu, tlok + do tego smrod alko
Pasterka ma swój klimat, jednak powoli zaczyna go tracić. Kiedy zaczynałem chodzić na pasterkę to było jakoś tak radośnie w tym kościele. Człowiek zmarznięty wrócił zagrzał karpia wypiłem kubek ciepłego czerwonego barszczu i kładł się spać :) a będąc wczoraj tłok niesamowity plus do tego grupka małolatów klnących i rozmawiających przez telefon z tyłu kościoła. Miałem ochotę wstać wytargać za uszy pod ołtarz i zlinczować - jednak przypomniałem sobie, że to Boże Narodzenie i nie wypada.
;/
;/
Mi sie pasterka jednoznacznie kojarzy z grupkami podpitych dresikow i ich labadziar latajacymi wokol kosciolow, raz nawet widzialem jak sie w kosciele chcieli lac, zenada
kurde nie byłem na pasterce pierwszy raz od jakichś 10 lat... ehhhh ciężkie te święta;/
W jakich miejscowościach wy mieszkacie :D.. ja miałem zamiar iść ale po takiej dawce jedzenia nie dałem rady ^^.
ja sie też nie mogłem ruszyć, a miałem do zakopanego jechać bo tam fajny klimat jest
W miastach kolego w miastach :) No to właśnie pojedzony to spacerek, żeby spalić troszkę :D