Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Fajki :]
np dzisiaj juz od 20 nie pale bo sie skonczyly a nie chcialo mi sie wychodzic :P
ja palilem tylko na imprezach. ale odkad sie przytrulem to jeszcze nie wypalilem calej fajki;D jak mi zajebiscie nie smakuja to az milo:D
Route 66 lighty, nie dośc że fajki to jeszcze i mapka :D
Viceroye Czerwone - 6,50 zl to jeszcze nie majatek :>
nawet jak sobie moglem zapalic bo rodzicow nie bylo to i tak nie palilem bo nie chcialem :)
no nie gadaj, ze w tym wieku kryjesz się przed rodzicami?:D
no nie gadaj, ze w tym wieku kryjesz się przed rodzicami?:D
oficjalnie nie pale, nieoficjalnie przy kazdym praniu mamusia najpierw spodnie trzepie zeby tyton wylecial ;)
Nic w tym dziwnego.... Mój kolega ma 23 lata, a i tak czai się przed rodzicami z fajkami.... Nawet nie to, że się czai, ale poprostu w domu nie pali... Po prostu widocznie nie chce, żeby rodzice wiedzieli .. :]
ja paliłem przez 8 lat średnio 3/4 paczki dziennie i mój ojciec do tej pory nie wie że paliłem ;)
od 3 maja 2008 już ani buszka :) - jeżeli macie rzucać to polecam metodę raz a dobrze i w żadnym wypadku nie myśleć że buszek nie zaszkodzi ;)
ed: aha teraz mam 26 latek ;)
ed2: co jeszcze moge dodać to to że bardzo obawialem sie przytycia ale regularne posiłki i troche ruchu i na razie waga sie nie zmienila :)
(edited)
od 3 maja 2008 już ani buszka :) - jeżeli macie rzucać to polecam metodę raz a dobrze i w żadnym wypadku nie myśleć że buszek nie zaszkodzi ;)
ed: aha teraz mam 26 latek ;)
ed2: co jeszcze moge dodać to to że bardzo obawialem sie przytycia ale regularne posiłki i troche ruchu i na razie waga sie nie zmienila :)
(edited)
Ja też prawie 2 dyszki na karku(jeszcze jeden dzień;p) a niechciałbym żeby mama zobaczyła mnie z fajką,także zawsze jak wracam do domu i czuć odemnie fajkami to zwalam na kumpli bo mama i tak wie że oni palą;)
ha, ja paliłem z 10 lat (zrsztą z tobą:P) i rzuciałem bez większych trudów - raz a dobrze:)
3 tyg agresora, tydzien deprechy ni juz człowiek wolny od nałogu:P:P
ale za to apetyt rośnie, bo okazuje sie ze jak sie pali to nie czuc ani smakow ani zapachów:P
ps
a powiedz iole razy rzucałes wczesniej i ile marchewki zezarłes mento:P
3 tyg agresora, tydzien deprechy ni juz człowiek wolny od nałogu:P:P
ale za to apetyt rośnie, bo okazuje sie ze jak sie pali to nie czuc ani smakow ani zapachów:P
ps
a powiedz iole razy rzucałes wczesniej i ile marchewki zezarłes mento:P
to bylo wczesniej i wrocilem do palenia :) bo popalalem raz na 2 tyg po 1 fajce i to było moje jedyne rzucanie (z pol roku) na wiecej niz 2 dni przez te 8,9 lat ;P
tyłeś bo się nie ruszałeś burku :)
teraz na pewno troche przytyje ale to normnalne bo zima :)
tyłeś bo się nie ruszałeś burku :)
teraz na pewno troche przytyje ale to normnalne bo zima :)
no, ale jakos na studiach kolo 60kg miałem, mimo tej samej ilosci ruchu (czytaj po piwo i na kobicie)...
wiec to nie to psze pana:P
wiec to nie to psze pana:P