Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Fajki :]
I jeszcze Cię nie wciągneło ?! Widać, że masz mocny charakter. I dobrze. Byle tylko nie wciągło Cię to na poważnie.,....
Nie mam mocnego charakteru. Jakbym zaczal palic codziennie po 10 fajek to pewnie bym się wciagnal. Jak to się mowilo, kto nie robi przerwy ten szybko traci nerwy :)
a pale bo lubie. A lubie dlatego że po prostu mnie to kręci. Zachód słońca, 'dymiąca' kawa, ja siedzący na balkonie w obłoczku dymu...mnie takie klimaty jarają. Wiadomo, pale też w ciągu dnia ;-) ale to tak czasem dla towarzystwa sie z kims pojdzie na wydziale, czy w bibliotece, zapalic i pogadac chwile. Podczas nocnej nauki wyjscie na balkonowego fajka i patrzenie w gwiezdziste niebo - tez piekna sprawa.
w zupelnosci popieram borkosa ;d jak ktos nie pali i nie rozumie sensu tego to dobrze niech nie zaczyna, fajki szkodza ale wszystko ma dobre i zle strony, jak mam wolny czas tez lubie zapalic
przy piwie czy innym alkoholu to sie nie da bez palenia ;p (dla mnie przynajmniej) poza tym fajna sprawa bylo sobie w szkole na przerwie zapalic, albo wieczorkiem przy gwiazdzistym niebie przed spaniem czy dla towarzystwa z kolegami
w zupelnosci popieram borkosa ;d jak ktos nie pali i nie rozumie sensu tego to dobrze niech nie zaczyna, fajki szkodza ale wszystko ma dobre i zle strony, jak mam wolny czas tez lubie zapalic
przy piwie czy innym alkoholu to sie nie da bez palenia ;p (dla mnie przynajmniej) poza tym fajna sprawa bylo sobie w szkole na przerwie zapalic, albo wieczorkiem przy gwiazdzistym niebie przed spaniem czy dla towarzystwa z kolegami
Jak widać każda używka ma swoje dobre i złe strony...
no nie da sie ukryc ;p lepiej sie skupic na tych dobrych np po fajkach zle strony ujawnija sie po dluzszym czasie to plus :) a po alkoholu trzeba zawsze na drugi dzien pokutowac :/
to wlasnie dobrze, ze trzeba pokutowac, bo tym samym ciezej sie uzaleznic :)
Ja jakoś nie odczuwam wielkiego kaca. Może to przez to, że nie pije zbyt dużo..... Choć nie ukrywam, że gdy jest większa impreza, to niekiedy zdycham 2 dni.....
wlasnie po piwku czy dwoch jest spoko :D:D ale jak na imprezie sie czlowiek napije to kac trzyma ];
Nawet po 4-5 rano NIC się nie dzieje.... Ale po większej ilości na głowę można dostać :>
nie palilem 2 dni,zapalilem 2 papierosy w trzecim....teraz znow 2dni nie palilem,ale dzis jednego wypalilem...
poki co dobra droga,zwracajac uwage ze palilem ok 15dziennie
poki co dobra droga,zwracajac uwage ze palilem ok 15dziennie
Ja niby próbowałem rzucić. Już parę razy. Ale jak widać za słabo się starałem....
nie ma co tak popalac, albo rzucasz, albo palisz normalnie. I czekasz az bedziesz w 100 % gotowy i zdeterminowany zeby rzucic
ed: literowa
(edited)
ed: literowa
(edited)
Niekoniecznie. Nie kazdy potrafi tak rzucic na raz :)
Stopniowe ograniczanie tez jest dobrym sposobem:)
Stopniowe ograniczanie tez jest dobrym sposobem:)
moim zdaniem, jezeli czlowiek jest tak mocno zdeterminowany zeby rzucic, to od razu rzuci.
a jezeli brak mu motywacji, to nawet ograniczanie nic nie pomoze. Takie jest moje zdanie.
Chyba ze taka silna determinacja przyjdzie, podczas proby rzucania, poprzez ograniczanie, wtedy to co innego, i bardzo ulatwia sprawe
a jezeli brak mu motywacji, to nawet ograniczanie nic nie pomoze. Takie jest moje zdanie.
Chyba ze taka silna determinacja przyjdzie, podczas proby rzucania, poprzez ograniczanie, wtedy to co innego, i bardzo ulatwia sprawe
ogolnie to masz racje... tez tak uwazam albo rzucasz z chwili na chwile albo nie... tylko ze dochodza nerwy...szkoda mi 100zl na tabletki jakies zaspakajajace glod nikotyny...dletego zeby nie rzucac wszystkim co pod reka jak sie zdenerwuje to sobie zapale jednego co kilka dni...
Zalezy od czlowieka. Ja bez motywacji potrafie po prostu nie palic przez 2-4tyg. I normalnie sie czuje :)