Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: Porady prawne

2012-03-09 17:21:55
dobra dobra to teraz odpowiedz na moje pytanie. Jest osoba X ma 18 lat skonczone ale sie nadal uczy i jest na utrzymaniu rodziców. Osoba X dostaje mandat , lecz nie ma z czego zapłacic i po prostu nie płaci co jest dalej? Czy jezeli jest na utrzymaniu rodziców to komornik moze wejsc na rodziców czy to jest jednak juz sprawa osoby X która jest już pełnoletnia? hmmm ?

komornik umorzy.
2012-03-10 12:14:29
Jeśli sprawa trafi do Sądu, a później komornik umorzy egzekucje ze wzgledu na jej bezskutecznosc, to dluznik dostaje dodatkowy bonus - obciazany jest kosztami wszczecia egzekucji - jesli sie nie myle - 1/10 minimalnego wynagrodzenia:D

Jesli to jest mandat Policji, to chyba tez za umorzenie jest dodatkowa oplata.

Krotko piszac - wzielo sie mandat, to trza placic:D
2012-03-11 11:56:21
nie trza, czasem sie zawieruszaja:P
2012-06-20 09:42:14
Witam

Mam taki problem.

Chce zrezygnować z umowy z internetia na internet. Okazało się ze muszę zapłacić jeśli chce rozwiązać umowę prawie 400 złotych, bo umowa jest promocyjna i takie zasady są w szczegółowej ofercie promocyjnej (muszę ponieść oflate aktywacyjna i coś tam jeszcze).
Nie wiedziałem o tym. A dokładnie było to tak.

W styczniu skontaktowałem sie z Internetia z zapytaniem o internet, gdyz rozpoczalem wynajmowac lokal gdzie wcześniej ta firma dostarczała internet. Pan poinformował mnie ze nie ma problemu. internet 4MB za 39,90 zl/miesięcznie mi tam założą, a kable już były wiec będzie szybko wystarczy puścić sygnał. Pytałem go jak wygląda rozwiązanie umowy. Mówił, z tego co pamiętam ze umowa jest na czas nieokreślony z miesięcznym terminem wypowiedzenia (nic o żadnej opłacie nie było mowy). Wiec się zgodziłem, przyszła dwa dni później umowa przez kuriera. Przyszły o dziwno 2 umowy (why?) czyli 4 egzemplarze nic wiec nie podpisałem. Odesłałem kuriera zadzwoniłem o co chodzi do internetii. Po jakimś czasie przyszedł znowu kurier. O dziwno Umowa w dwóch egzemplarzach zawierała tylko jedna stronę (bez szczegółowych warunków mojej promocji, zdziwiło mnie to bo wcześniejsze umowy były pełne i miałem podpisać każdą strunę, czyli pierwsza stronę umowy i reszta szczegółowe warunki promocji podpisem na dole strony). Podpisałem wiec pierwsza strone i tak to sie skończyło.

Czy nie powinienem czuć się wykorzystany i walczyć żeby nic nie płacić. Koles w czasie rozmowy przed wysłaniem umowy zle mnie poinformował o rozwiązaniu umowy. Dwa: Umowę jaka podpisałem była moim zdaniem nie pełna - czy ona jest prawidlowa - czy internetia nie powinna dostarczyć mi szczegółowych warunków promocji żeby i je podpisał (pierwsze umowy je miały)?

Co myślicie? Będę pisał reklamacje. Mam szanse ? A jak nie uznają reklamacji to co zrobić ?
Ogólnie to jestem na siebie wkurwiony, bo zawsze wnikam w szczegóły takie, ale tu ten kutas
konsultant ... eh
2012-06-20 09:59:31
Jak podpisałeś to jest trochę kicha bo nawet na drodze sądowej byłoby ci trudno udowodnić swoje racje. Jest twój podpis na umowie i dupa zbita. Ja w podobnych sytuacjach (a bywałem w mniej więcej bliskich tej twojej) piszę pismo, skargę czy tam reklamację ale od razu do szefostwa, głównego zarządu , jakieś głównej siedziby, POMIJAJĄC wszelkie srakie biura obsługi klienta i innych pośredników. Pismo oczywiście pełne żali, że dałem się nabić w butelkę, coś tam o renomie ich firmy, o naszej szkodzie, o ich wizerunku i tak dalej. W znacznej większości odpowiedzi były pozytywne, często nawet z przeprosinami. Nie radzę natomiast bawić się w ich te oficjalne reklamacje przez pośredników i biura obsługi klienta, bo to jest o dupę rozbić. Nie tak dawno miałem sytuację ze sprzętem w jednym z supermarketów, też mnie trochę w konia zrobili. Odsyłali mnie do reklamacji ale jak sami powiedzieli "marne szanse" na odzyskanie kasy. Napisałem więc od razu rozczulające pismo do kierownictwa supermarketu z zaznaczeniem, że napiszę jeszcze do centrali jak traktuje się klientów w tym sklepie :) Kasa odzyskana i jeszcze liścik z przeprosinami dostałem :D
2012-06-20 10:25:04
No wiem ze podpisałem. To jest oczywiste. Ale konsultant przy przygotowaniu umowy wprowadził mnie w błąd. Te rozmowy są nagrywane, z tego co pamiętam. Jest tez może coś w tym ze wcześniej miałem podpisać umowę wraz ze szczegółowymi warunkami promocji.

A podpisałem gniot, tylko pierwsza stronę. Moze kiedy umowa na świadczenie usług na warunkach promocyjnych trzeba tez te warunki podpisać ? Oni mi ich nie dostarczyli nawet, a to co zapytałem zostałem blednie poinformowany. Bylem spokojny wiec.
2012-06-20 10:37:45
Fakt, rozmowy są nagrywane ale warunki zerwania umowy jak pewnie wiesz są zawsze "pisane drobnym druczkiem" a w rozmowach umiejętnie pomijane. Musiałbyś podczas tej rozmowy zapytać wprost, czy za zerwanie umowy grożą jakieś sankcje finansowe. Gość mówi, że "nie" i wtedy masz jasną sytuację. Chociaż jeszcze trzeba byłoby to udowodnić w sądzie i przejść całą procedurę sądową.

Co do tego podpisu, z tego co się orientuję niekiedy właśnie podpisuje się taką uproszczoną umowę a w niej zapisane jest tylko, że poszczególne sytuacje opisane są w osobnym regulaminie z którym oczywiście miałeś się zapoznać przed podpisaniem umowy. Pewnie na tą promocję taki specjalny regulamin gdzieś jest na ich stronie. W podpisanej umowie więc pewnie są jakieś odsyłacze do innego, bardziej obszernego dokumentu.
2012-06-20 10:45:34
Moze ktoś jeszcze się wypowie, bo widzę ze nie dajesz mi nadziei :) - zartuje.

A jak miałem zapoznać się z regulaminem skoro mi go nie dostarczono przy umowie ?

Temu w to wnikam, bo za pierwszym razem umowa była dostarczona mi z warunkami. I miałem podpisać wszystko - podpis na każdej stronie. Tylko ta umowa była na coś innego, wiec podpisałem przy kurierze a gdy się zorientowałem poskreślałem podpisy i odesłalem wszystko z powrotem.

A wracając do rozmowy przed podpisaniem umowy fakt takiego "idealnego" pytania pewnie nie zadalem.
Bardziej ogolne jak wyglada rozwiazanie umowy padlo mysle.
2012-06-20 11:00:05
Nadzieja jest :) Piszę tylko jak to mniej więcej wygląda prawnie. Nie wiem czy interesują cię batalie sądowe z tą firmą. Dobrze wiesz jak ludzie są szkoleni w takich firmach, akwizytorzy, doradcy klientów, marketingowcy i cała reszta tej kapitalistycznej pralni mózgów. Chodzi nie o dobro klienta tylko o wyciągnięcie od niego każdej złotówki. To cała machina (również prawna) która ma czuwać nad tym abyś podpisał to co będzie dla nich z korzyścią a żeby wydawało się tobie, że i z korzyścią dla ciebie :)

Ja jak już pisałem... uderzyłbym z pełną żali skargą do jakiegoś kierownictwa. Oni czasem boją się takich ludzi którzy mogliby im zrobić czarny "PR". Wiesz, nastraszą telewizją, aferą, pismem do centrali i tak dalej. W moich kilku przypadkach była to skuteczna metoda w przeciwieństwie do tych oficjalnych reklamacji które nie dość, że trwają miesiącami to chyba lądują ostatecznie w koszu pani mani - sekretarki :). Sądem ich też nie ma co raczej straszyć bo z reguły ich prawnicy są na tyle obcykani w tej materii, że przecięty ludek nie ma szans w takim starciu.
2012-06-20 11:08:55
Właśnie dlatego co piszesz szukam porady prawnej w tym wątku :) Żadne batalie sadowe mnie raczej nie interesują, choć z drugiej strony nie chce płacić kasy im przy rozwiązaniu umowy. U nich (internetii) straszy chaos panuje, liczę ze umowa bez warunków to ich niedopatrzenie i wraz z nagrana rozmowa z konsultantem za skutkuje jako reklamacja. Ciężko mi będzie złożyć reklamacje w inny sposób niz BOK, bo
tam dziwna struktura panuje. Ale rozumiem co proponujesz wezmę to pod uwage. Dzieki za pomoc.
Moze ktoś jeszcze z wiedza prawna coś napisze :)
2012-06-20 17:17:15
Moja dziewczyna zamówiła internet w netii... Chciała go i chce dalej ale dostała na jakiś czas internet mobilny gratis... Chyba 2 miesiące i jeżeli nie odmówi na piśmie będzie musiała za niego płacić dosyć duże pieniądze... Tak było w regulaminie... Lecz przez telefon babka ją poinformowała, że jak nie będzie chciała to wystarczy odesłać tenże internet mobilny... No i odesłała a po miesiącu chyba dostała fakture do zapłacenia[i umowę do końca umowy]... Oczywiście było trochę kłótni ale się trzymała tego, że przez telefon została wprowadzona w błąd... Powiedziała, że rozmowa była nagrywana i niech sobie przesłuchają co w końcu uczynili... Po pewnym czasie dostała list z przeprosinami...

Więc mów, że wprowadzili Cie w błąd i chcesz rozwiązać umowę.
Albo też możesz powiedzieć, że zostałeś chamsko oszukany na pieniądze, a ten kto oszukuje na pieniądze jest złodziejem i właśnie rozmawiasz ze złodziejami :)
2012-06-20 18:12:36
Po pierwsze musisz mieć kopię umowy, podpisałeś i zostawiłeś sobie czy odesłali później?
Po drugie czy podpisywałeś te szczególne warunki umowy?
Po 3 pamiętasz datę rozmowy z tym gościem przez telefon?
I po 4 prawa konsumenckie a nie zaraz sąd. To Ty im nie zapłacisz 400 więc oni Ciebie do sądu mogą podać.
2012-06-20 22:04:41
to tak:

1. Umowa była w 2 egzemplarzach. Jeden podpisałem, drugi mam. W podpisanym była tylko pierwsza strona "Umowa o świadczeniu usług telekomunikacyjnych nr. .....". Nie było podpiętych szczegółowych warunków promocji wg, której mam internet. W moim drugim egzemplarzu są podpięte warunki szczegółowe, ale od jakiejś innej Promocji. Takie zamotanie.

2. Szczegółowych warunków nie podpisałem.

3. Daty nie pamiętam, ale ta rozmowa była bo to w niej ustaliłem wszystko po czym przyszły do mnie dokumenty. Ale w zasadzie wiem ze rozmowa była w styczniu z mojej komórki dzwoniłem.
Wezmę biling z Plusa i będę znał datę jeśli będzie to potrzebne.

4. Co ja zrobie to nie wiem. Napisałem im wczoraj cos takiego na Eboka i czekam na odzew.

Witam

Imie Nazwisko
Nr klienta: ......

Dzwoniłem dzisiaj na Wasza infolinie, gdyż będę zmieniał miejsce zamieszkanie i chciałem zrezygnować z usługi internetowej. Pani ku mojemu zaskoczeniu poinformowała mnie ze będę musiał ponosić dodatkowe koszty z tytułu rozwiązania umowy. Proszę o przesłanie mi pełnych kosztów, jakie będę musiał ponieść. Umowę zamierzam rozwiązać w tym lub przyszłym miesiącu najpóźniej.

Umowę zawarłem w luty tego roku. Pan w czasie rozmowy telefonicznej w czasie ustaleń przed zawarciem umowy poinformował mnie, ze umowa jest na czas nieokreślony i będę mógł rozwiązać ją bez problemu z miesięcznym okresem wypowiedzenia. O żadnych dodatkowych kosztach nie było mowy, inaczej umowy nie zawarłbym.

Dodatkowo kiedy umowa dotarła do mnie poprzez kuriera nie było w niej szczegółowych warunków mojej promocji. Były w jednej kopii Szczegółowe Warunki innej Promocji „Internet z HBO-ETTH”. Podpisałem wiec tylko pierwsza stronę umowy, gdzie żadnych kwot nie ma. Szczegółowych warunków mojej promocji nie poznałem i nie podpisałem.

Reasumując

1. Przed podpisaniem umowy Pan nie poinformował mnie o jakichkolwiek kosztach przy zerwaniu umowy , a pytałem jak wygląda odstąpienie od umowy.
2. Nie otrzymałem i nie podpisałem pełnej umowy – podpisałem tylko pierwszą stronę promocji, gdyż tylko tyle zostało mi dostarczone.

Proszę o pomoc w tej sytuacji. Nie chce ponosić kosztów, o których nie wiedziałem. Uważam, ze zostałem błędnie poinformowany przez Pana konsultanta przed podpisaniem umowy oraz nie otrzymałem/podpisałem pełnej umowy. Czekam na pomoc co mam w tej sytuacji zrobić, gdyż sprawa jest dla mnie pilna.

Pozdrawiam

(edited)
2012-06-25 20:41:51
mogłeś napisać że zostałeś wprowadzony w błąd, nie przedstawiono Ci warunków i absolutnie nie zapłacisz żadnych kar za odstąpienie a sprawę kierujesz do rozpatrzenia prawnikowi i rzecznikowi praw konsumenta.
powodzenia i napisz na pw jak się odnieśli do pisma
2012-06-25 20:47:08
jeszcze Ci napisałem 3 kolejne fakty. Zobacz maila i dzieki za pomoc :)
2012-06-25 23:25:54
Witam

Moja znajoma podpisała kilka dni temu umowe (obstawiam ze na zlecenie) jako opiekunka dzieci na placu zabaw.

Podpisala ja jednak pochopnie bo nie sprawdzajac noclegow w danej miejscowosci i teraz sie okazalo ze za noclegi przez caly miesiac bedzie musiala zaplacic przynajmniej 1000 zl ! Wg umowy miała by zarobic 1300.

czy z tego powodu moze z niej zrezygnowac przed jej rozpoczeciem ? (w umowie jest zapis ze mozna zrezygnowac najpozniej na 7 dni przed rozpoczecie a ma zaczac prace od lipca)

jesli nie to czy sa inne "wazne" powody dzieki ktorym mogla by ja rozwiazac ?

jest tam aneks ze w przypadku z niewywiazania sie jest kara 2.600 zl a w przypadku niestawienia musi zapewnic sobie zastepstwo ...

czy kara moze byc wyzsza od zarobkow w takim przypadku ? .. czy ona jako osoba bez dochodu (studentka) moze liczyc na umozenie kary w sadzie z w/w powodow ?