Subpage under development, new version coming soon!
Subject: 14 luty...! Walentynki :)
a powiedz mi pod jakim względem ciekawsze jest siedzenie w restauracji i wpierniczanie spaghetti?:>
z piwem to w moim przypadku byłby taks samo..sam musiałbym je wypić..moze nie całe ale większą połowe...a co do moich walentynek to już sam nie wiem co wymyśleć..;|
ma to swój urok i klimat... chyba Cię żaden chłopak nie wyciągał do restauracji.. jeszcze jak się znajdzie taką fajną to jest cud miód i orzeszki :P ja swoją byłą wyciągnąłem w swoje urodziny do magillo.. (pizzeria/restauracja) i wiesz jak tam super było? ;P zwierzątka tropikalne wokół... miażdży atmosfera ;]
wszystko ma swój urok i klimat, nie uważam żeby wypad do restauracji się szczególnie tym charakteryzował. By nie było wątpliwości, nie napisałam, że jest to coś niemiłego, jasne-fajnie i w ogóle. Ale uważam, że na takie wypady będzie jeszcze w życiu czas dla młodego człowieczka. Będąc w trzeciej gimnazjum nie marzyłam o tym by chodzić na randki do ekskluzywnych restauracji, miałam inne fantazje :D Chociaż co kto lubi...
a ciekawe jakbyś się poczuła jakby Cię tak wziął który do takiej restauracji ;]
Ale czekaj czekaj, gdzie ja napisałam, że w żadnej nie byłam? Nie nad interpretuj tego co piszę a nie będzie nieporozumień.
Powtarzam, że odnoszę się do tego co poradzić rogerowi a nie do tego co sama lubię i co sama dla siebie bym wybrała.
Powtarzam, że odnoszę się do tego co poradzić rogerowi a nie do tego co sama lubię i co sama dla siebie bym wybrała.
a moze kup jej pluszowego misia i wez na spacer w romantyczne miejsce, gdzie gwiazdy swieca jasno i ziemia subtelnie zlewa sie niebem :)
ja tam też tego święta nie uznaje:P takie amerykańskie;/
ja mam ferie od poniedziałku...a walentynki mam jeszcze rano zajęcia dodatkowe;/
goro, ale w walentynki to będzie zapchane wszytsko a co to za przyjemnośc jeść wotoczeniu kilkunastu innych par? atmosfera intymności? pomarzyć można...
a w kinie i tak głośno i ciemno to nikt nie zwróci uwagi na inne pary ;)
btw z Godę pierwszy raz jak poszliśmy do kina (miała być romantyczna kolacja ale jak zobaczyłam jego minę pod kinem to sie na kino zgodziłam :> ) to było baaardzo romantycznie....
...przy Rambo 4 :>
a w kinie i tak głośno i ciemno to nikt nie zwróci uwagi na inne pary ;)
btw z Godę pierwszy raz jak poszliśmy do kina (miała być romantyczna kolacja ale jak zobaczyłam jego minę pod kinem to sie na kino zgodziłam :> ) to było baaardzo romantycznie....
...przy Rambo 4 :>
hahaha... miał minę nie ciekawą bo poznał Cię przez neta i dopiero wtedy Cię po raz pierwszy zobaczył na własne oczy? xD hahaha przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać :P
eee Gaudin mnie poznał na zlocie akurat :P
wcześniej nawet mnie nie kojarzył.. ja o nim usłyszałam przed zlotem mało ciekawe rzeczy....
a że wyszło jak wyszło.... ;)
a mina była raczej błagalna jak zobaczył plakat z Rambo, że grają ;)
ed. i to było kilka miesięcy później jak go w Anglii odwiedziłam...
(edited)
wcześniej nawet mnie nie kojarzył.. ja o nim usłyszałam przed zlotem mało ciekawe rzeczy....
a że wyszło jak wyszło.... ;)
a mina była raczej błagalna jak zobaczył plakat z Rambo, że grają ;)
ed. i to było kilka miesięcy później jak go w Anglii odwiedziłam...
(edited)
ja osobiście nikomu nic nie daje nie biopre nigdzie nikogo i niczego sie od nikogo nie spodziewam ;p moze jedyne co dostane w walentynki to wdupione od kogos
haha tamtym roku takiemu jednemu koledze z klasu wysylalismy puste koperty:D chyba z 60 dostał xDD