Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: Wojsko czeka, wzywa z daleka.

2004-11-23 20:12:12
ja tylko raz na rozmowie miałem pytanie o stosunek do służby wojskowej - było to w Ministerstwie Finansów. Z dokumentami musiałem złożyć ksero książeczki wojskowej..... A tak nigdy mnie o to nie pytano i w dzisiejszych czasach nie jest ważne jaką masz kategorię (chyba że chcesz pracować we wspomnianej wyżej policji)
(edited)
2004-11-23 20:14:26
?!...co za ...nygusy!!! a 716 to nie łaska!!???? ( tyle byłem ;))

pół roku wojska się boją ...buhahahaa....tfu..przedszkola :]


:P:P:P
2004-11-23 20:14:27
wiem o tym.
na pisałem tylko że gdyby nagle potrzebna była kategoria A to sobie ją załatwię. to raczej nie jest problem dostać A hehe ;)
2004-11-23 20:16:13
ja odbylem w zyciu 2 rozmowy kwalifikacyjne (mam nadzieje ze wiecej nie bedzie) i na obu wymagali, jak bralem kredyt tez wymagali.
2004-11-23 20:16:35
taa ale wtedy nie bylo jesczze sk...
2004-11-23 20:17:11
kurna...ja po pół roku to mogłem ...sam do kantyny wyjść dopiero :]...bo tak to z kapralem albo dyżurnym :]
2004-11-23 20:18:59
pół roku wojska się boją

ja sie nie balem wojska tylko straty czasu. mojego brata capneli po studiach i musial gdzies z kolegami udawac samochod bojowy bo prawdziwego nie bylo :-)
2004-11-23 20:19:06
wymagali od Ciebie kategorii A?!
czy tylko uregulowania stosunku do służby wojskowej? bo to im po to żeby Cię do Iraku nie zabrali razem z tym kredytem... ;)
2004-11-23 20:19:38
Tylko nie nygusy ;-)
Nie unikałem służby wojskowej żadnymi podstępami, po prostu dostałem kategorię D i nawet gdybym chciał odbyć służbę wojskową jest to niemożliwe ;)
2004-11-23 20:20:48
ja miałem ..A2 i tak wzięli ;)....
2004-11-23 20:22:30
uregulowania oczywiscie :-)
2004-11-24 01:49:42
Jestem rezerwistą ale ile bojów się natoczyłem żeby nie iść do wojska to tylko ja wiem.Mam kategorię A.Dwa razy stawałem na komisji lekarskiej.(kosztowało mnie to 500 zł)Kombinowałem jak mogłem i opłaciło się.Z odroczeniami ze studiów nie stawiałem się w terminie tylko jak już wezwanie na komisję lekarską przychodziło to dostarczałem odroczenie.Kiedyś pijany pan kapral z dyżurki powiedział mi że "nieznajomość prawa szkodzi".Przychodzę późno i będę miał problemy.Jako że byłem wtedy już na zaawansowanym roku studiów prawniczych jego wypowiedź wprawiła mnie w zdumienie.Chciałem już mu coś odpowiedzieć po łacinie ale pomyślałem że nie będę rzucał pereł przed wieprze .:D Takich sytuacji miałem sporo jednak nie dałem satysfakcji kapitanowi o wdzięcznym nazwisku Hrabia i nie dałem się zaciągnąć do tej machiny zniewolenia.Poza tym prawo regulujące powszechny obowiązek służby wojskowej jest przestarzałe.Ustawa pochodzi z sześćdziesiątego któregoś roku(nie chce mi się sprawdzać).Pomijam fakt że moim WKU na ścianach są hasła w stylu:"służba Ojczyźnie zaszczytnym obowiązkiem każdego obywatela".Życzę powodzenia w walce z reżimem. :D
2004-11-24 10:02:35
Dziwi mnie w ogóla ta sytuacja, ponieważ z tego co się orientuję armia ma teraz nadmiar chętnych. Mój kuzyn dwa razy podchody robił, żeby go na ochotnika wzięli i dalej nie ma pewności, czy dostanie bilet na wiosnę. A żadnym ułomkiem nie jest.

Co ja bym radził - tak z kilka dni przed wezwaniem załatwić sobie z lekarzem zwolnienie z powodu np. zapalenia płuc, czy czegokolwiek innego, powiadomić o tym fakcie WKU i na jakiś czas powinien być spokój. To już chyba nie te czasy, żeby jeździli za każdym i wszystko sprawdzali.
2004-11-24 10:55:29
dziwna ta Twoja sprawa.

piszesz ze masz uklad z dziekaeanem bo inaczej sie nie dalo. ztego co napisales to Twoja edukacja sie juz zakonczyla. wiem ze masz obrone za rok ale formalnie Cie juz w szkole nie ma. a wniosek taki sond ze dziekanat wyslal do WKU Twoje dane. dziekanat ma obowionzek informowania o tym ze dany koles juz nei jest studentem - bez znaczenia czy konczysz szkole czy wylatujesz bo egzamu nie zaliczyles. skoro dziekanat podl Ciebie jako abiturienta (bo chyba Cie nie wywalili) to idz teraz do dziekanatu i popros o swistek ze zakonczyles studia wyzsze bez przystompienia do obrony pracy dyplomowej. przecie obrona nei jest obowionzkowa no nie? (zakladam ze magisterke robisz). a wienc ukonczyles szkole i masz wyzsze wyksztalceie bez obrony pracy.
a Twoja umowa z dziekanem jest tu gufno warta. jezeli macie w szkole takie procedury to jes ok, ae zaloze sie ze zostalo to rozwionzane nieproceduralnie, "na gembe". ezeli masz swistek od dziekana to git, ale pewnie nie masz. formalnie szkole ukonczyles wienc idz do dziekanatu i niech Ci wystawiom pieprzony swistek

jasne???????
2004-11-25 15:38:43
Swistek juz mam do WkU ide w poniedzialek, napisze jak mi poszlo.
Dziekuje za rady.
2004-11-29 19:18:14
Dnia 29.11.04 trener druzyny "Wojsko Polskie" posadzil mnie na lawce rezerwowych gre w pucharach mam z glowy ;)
Dzieki wszystkim za rady wystarczylo to co podpowiedzial Shadow.