Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: Komputer\Windows

2014-07-08 15:33:58
Akurat sie dopisales, gdy ja pisalem swojego.
Widocznie masz mocna konfiguracje. Przy mojej, gdzie aktualnie telefony sa pewnie ze dwa razy szybsze, roznica jest zdecydowanie na korzysc ssd i trzymam sie tego, co napisalem - jesli ktos ma starszy sprzet, a niekoniecznie chce kase wydac na nowy, to moze zaryzykowac te 170 zlotych i przekonac sie samemu.
W moim przypadku, po tym malym dopaleniu, nie zachodzi potrzeba wymiany sprzetu, choc istotnie - rozwazam oddanie laptopa rodzicom, a kupno stacjonarnego, ale to jak mi sie uda firme rozkrecic.
2014-07-08 16:17:29
Po prostu nie wiem czy jest sens placic te 500zl, zeby pliki przenosily mi się nie w np. 10 sekund tylko 5 :>


Niby mozna by miec dysk SSD i HDD, ale to troche niewygodne.
(edited)
2014-07-08 16:22:17
Wiesz... to jest taka dziwna rozmowa. Jak ktoś ma HDD to nie ma potrzeby kupowania SSD. Ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że ktoś kupuje nowy sprzęt i ma do wyboru:
- ca. 200zł za 1TB HDD
- ca. 230zł za 120GB SSD

To musi sobie zadać ważne pytanie. Czy potrzebuje 1TB dysk, który co najwyżej będzie służył do magazynowania śmieci, albo do bycia pustym. Jeśli ktoś potrzebuje bardzo duże ilości danych (np. bawi się w obróbkę filmów/zdjęć...) i operuje na bardzo dużych plikach - to ma problem, jest po prostu biednym człowiekiem, który jest zmuszony do pracy na powolnym sprzęcie (jeśli go nie stać na dysk SSD).

Jeśli natomiast przy wyborze 1TB powolnego grzechotnika vs 120GB szybkiego cichacza..., przy zastosowaniach typu internet... to nie widać żadnego (ale to żadnego) pozytywnego aspektu posiadania zwykłego HDD vs SSD. SSD będzie przynajmniej cichszy..., będzie też przejadał ciut mniej energii (może i w standardowym PC to nie ma kolosalnego znaczenia..., ale jednak w skali roku można zaoszczędzić kilka złotych).

Aczkolwiek...
jeśli ktoś już ma dysk twardy standardowy..., to jeśli korzysta tylko z netu i raz na ruski rok odpali jakąś grę, to wymiana dysku oczywiście jest pozbawiona sensu.
2014-07-08 16:24:03
na youtubie jest test ssd i hdd

odpalenie windowsa osemki

ssd 8 sekund
hdd 10 sekund

przeniesienie 8gb danych

ssd 1:30
hdd 2:50

restart 17 i 35 sekund odpowiednio

czyli roznica jest spora



ja mam zapelnione 500gb, a i to dla mnie malo. z kolei kupno ssd i ciagle podpinanie hdd wydaje mi sie malo praktyczne

(edited)
2014-07-08 16:28:07
Message deleted

2014-07-08 16:29:02
NA lapku :)
2014-07-08 16:31:30
z kolei kupno ssd i ciagle podpinanie hdd wydaje mi sie malo praktyczne

i masz racje, jest malo praktyczne

zwlaszcza w kwestii muzyki

bo filmy, gry itd. to wiadomo - wystarczy podpiac jak jest potrzeba
2014-07-08 16:33:36
Nie wiem w jaki sposób można korzystając tylko z netu (przeglądarki) zapchać 500GB dysk. Po prostu sobie tego nie wyobrażam :D
2014-07-08 16:38:32
czyli potwierdzasz to co pisałem - żadnej istotnej różnicy nie ma ;p

start/restart systemu nie ma żadnego znaczenia - co wy restartujecie system 30 razy na godzinę? ;p
kopiowanie danych nie ma znaczenia, bo nie przerzucam ciągle danych wte i wewte.
2014-07-08 17:43:42
Ja powiem za siebie:
- wykonuję na kompie drobne retusze zdjęć i sklecam filmiki (jakieś wakacyjne) - niby takich rzeczy nie robi się na co dzień, ale jednak jak usiądę i zaczynam robić..., to jednak dysk pracuje bardzo dużo. I nagle na takim "projekcie" można zaoszczędzić 1/4 czasu. A mówimy tu o wielu godzinach, czyli coś zamiast robić 10h, to się robi 6-7h. Różnica ogromna
- gry - każde odpalenie mapy trwa kilka sekund krócej, każde odpalenie meczu (NBA2k) odbywa się szybciej. Każde uruchomienie gry... szybciej. Niby drobnostki, ale przecież po co mi tracić 10-15 minut w dniu, skoro mogę tego nie robić.
- kopiowanie plików - jak sobie np. obejrzę film na kompie, to później przenoszę dane z partycji na partycję. Trwa to znacznie krócej.

No i oczywiście:
- tańsza eksploatacja (tudzież dłuższy żywot na baterii)
- absolutna cisza

Ale skoro nie potrzebujesz prędkości w przesyle danych, to nie potrzebujesz dysku SSD..., więc go nie kupuj i sobie nie zawracaj nim głowy. Tylko co najwyżej sobie pomyśl kiedyś tam, że jak robisz duży skan antyvirusowy (taki w trakcie którego nie możesz korzystać z kompa) to, że zamiast 30 minut, mogło to trwać 1/2 tego.
2014-07-08 18:26:24
z kolei kupno ssd i ciagle podpinanie hdd wydaje mi sie malo praktyczne
...
Jak ktoś ma HDD to nie ma potrzeby kupowania SSD.


Wydałem 400 zł na wygodę, kupując Cruciala M500 (~240 GB) i jestem bardzo zadowolony. W życiu teraz bym się go nie wyzbył. Nie wiem na czym polega problem z podpinaniem drugiego dysku, bo drugi HDD (1 TB na archiwum) mieści mi się bez problemu. Miejsca i kabli byłoby nawet na 3 kolejne twardziele, ale na szczęście nie stawiam serwera :))

Zgadza się natomiast, że jak się chce tylko sam SSD jako jedyny dysk (laptop) to moze byc ciezko przy obecnych pojemnosciach. Te 240 GB to tak na styk. Ale ciekawe, czy za rok-półtora w cenie 400 zł nie pojawi się np 1 TB SSD? Bo to byłaby masakra :)

Cała filozofia SSD opiera się na tym, że magnetyczny dysk twardy to wąskie gardło dla prędkości. Dla wszystkich operacji odczytu/zapisu. Szczególnie tzw. odczytu/zapisu losowego, a więc jeżdżenia głowicy wszedzie gdzie się da aby odczytac tysiac malych plikow... zeby uruchomić jeden głupi program albo wykonać jakąś w nim operację. Na SSD to wszystko dzieje sie blyskawicznie, kilkanascie, kilkadziesiat razy szybciej niz w starym poczciwym twardzielu. To naprawdę potrafi przyspieszyc wiele operacji.
2014-07-08 19:47:48
Nie wiem na czym polega problem z podpinaniem drugiego dysku, bo drugi HDD (1 TB na archiwum) mieści mi się bez problemu.

mowa była o ssd w laptopie i hdd na usb

nie jest to niby zaden problem, ale ja nienawidze miec balaganu na biurku

wszelkie kabelki, karteczki itd. mnie dekoncentruja

laptop, myszka i szklanka:P ewentualnie netbook jak smigam na dwa ekrany z czyms

podlaczanie hddka jest po prostu irytujace i tyle. dlatego w tej chwili mam na dysku tylko -nascie albumow muzycznych i zazwyczaj smigam z muzyka na playliscie youtube
2014-07-08 20:08:15
A te zewnętrzne dyski bezprzewodowe na WiFi? Działają chyba jako "chmura" domowa. Kabelków nie trzeba. Nie wiem jak z działaniem, pewnie potrzeba zawsze zasilacza... no i cena pewnie też "zapraszająca".
2014-07-08 21:13:45
bez przesady, wystarczy mi drukarka na wifi, reszta jest zbedna ;)
2014-07-09 01:24:35
Nie wiem w jaki sposób można korzystając tylko z netu (przeglądarki) zapchać 500GB dysk. Po prostu sobie tego nie wyobrażam :D

wiesz, teraz ciezko sciagnac film ponizej 1.5gb ;) osobiscie lubie miec duzo filmow i muzyki bo nigdy nie wiem na co bede mial ochote. niektorzy sciagaja tez muzyke w bardzo wysokiej jakosci, wtedy juz w ogole ino mig sie taki dysk zapelnia

- tańsza eksploatacja (tudzież dłuższy żywot na baterii)

to juz jest jakis argument :) a duzo sie wydluza ten zywot?


- absolutna cisza


a tego znowu nie rozumiem bo moj dysk nie wydaje zadnych odglosow ;p


@rusin

czyli potwierdzasz to co pisałem - żadnej istotnej różnicy nie ma ;p

no wiec wwlasnie, kwestia jak kto uzytkuje kompa. Dla Ciebie czy dla mnie nie ma wiekszej roznicy, ale jesli ktos intensywnie korzysta z kompa, ma wymagajace gry i programy graficzne, wtedy warto rozwazyc taki dysk :) jakby nie patrzec dwa razy szybsze dzialanie to sporo.

w moim przypadku komp jest wlaczany raz na kilka dni ;-) za to czesto przerzucam duze paczki plikow, ale minuta nie robi mi roznicy. gier i programow do obrobki brak :)


(edited)
2014-07-09 12:26:11
Jest jeszcze jeden powód, by kupić dysk SSD. W moim przypadku kupiłem go po to, bo mam dość mało RAM-u - 4GB. Komp też dość stary, RAM DDR2, ale grafa dość dobra i gierki hulają dobrze. Problem właściwie mam tylko z tą małą ilością pamięci, bo gdy jest duże obciążenie, to zaczyna się swapowanie do pliku wymiany. Nie opłaca mi się wymieniać całego sprzętu, bo chodzi jeszcze dość dobrze. Nie opłaca mi się dokupować RAM-u, bo nie będę wydawał kasy na drogi RAM starego typu. I tutaj wchodzi SSD. System operacyjny plus plik wymiany na tym dysku daje mi olbrzymią różnicę w stosunku do dotychczasowych męczarni. Dlatego jak masz stary i wolny sprzęt - SSD to duży plus. Jest jeszcze ważna rzecz. SSD na SATA powinno chodzić w trybie AHCI, bo tylko w tym trybie system operacyjny obsługuje funkcję TRIM. Czyli sprzęt też nie powinien być aż tak stary - co najmniej z czasów Windowsa Visty.