Subpage under development, new version coming soon!
Subject: NBA
dajta link z jakoś ładno transmisjo jak się mecz zacznie
w tym sezonie chyba Sacramento rzuciło najwięcej pktów w meczU?
Mam trochę czasu dziś
więc po każdym napiszę ocenę meczu...(może przedługawą) ale mam nadzieję, że się spodobają.
Zaczynam :
Clippers 106-102 Portland
Pomimo, że to wyrównani rywale spodziewałem się wygranej drużyny z miasta Aniołów ( tak też obstawiłem u buka)
1 połowa według mnie to prawdziwy pokaz siły Portland. Znakomita obrona, prawie wszystko im wychodziło. Aldridge zaczął rzucac w tym sezonie za 3 pkt (3/9 z tego co pamiętam przed tym meczem).
Niestety dla Trail Blazers do ich poziomu w 1 połowie dostosował się też JJ Redick, kapitalny mecz... W drużynie gości w 1 połowie wyróżnił się Robin Lopez, którego uważam mimo to, za najsłabszego zawodnika tego zespołu i jednego z najsłabszych centrów w drużynach, które pewnie do play-off awansują.
Po 1 kwarcie (33-38) spodziewałem się wyższego wyniku, a nawet pobicia przez jedną z drużyn wyniku rzuconych pktów w tym sezonie (Sacramento - 131). Do Redicka po częsci dopasował się także Blake Griffin i dzięki temu po 2 kwarcie było tylko 53-62.
2 połowa do stanu 64-71 wyglądała podobnie... W tym momencie przebudził się Deandre Jordan, który wyeliminował w spółce z nim Matt Barnes, szalejącego w 1 połowie Lopeza... Ponadto Aldridge wyglądał słabiej a Lillard notorycznie zbierał faule... od wyniku wcześniej wspomnianego nastała 14 pktowa seria Clippers (71-77), Portland podniosło się i wynik po 3 kwarcie to 79-79.
Na początku 4 kwarty z Portland stało się coś bardzo dziwnego - 5 strat w pierwszych 6 akcjach co dało Clippersom dosc solidną zaliczkę i 4 minuty przed końcem wynik przedstawiał się Clippers 94-85...
Między 3-30 do końca a 0:40 rozegrał się pojedynek rozgrywających (CP3 - Lillard), głownie dzięki Lillardowi zespół Portland jeszcze powalczył. Najpierw za sprawą CP3 i jego 6 pktów z rzędu LAC prowadzili 102-93, następnie koncert Lillarda 102-100 (7 pkt z rzędu)... Kolejno 2 pkt CP3 (FT) 2 pkt Lillard i wynik 104-102 - 30 sekund przed końcem meczu, CP3 nie trafił za 2 jednakże dzięki przytomności Deandre, przeskoczył Matthewsa i "popchnął piłkę" do samotnie stojącego pod linią połowy Crawforda, który został sfaulowany, wykorzystał obydwa rzuty wolne i ustalił wynik 106-102. Pozostało 7 sekund... rzucał Lillard za 3 (lub Matthews) nie trafił i zbierający Crawford skocznym krokiem doczekał do syreny końca meczu.
MVP meczu : JJ Redick - 31 pktów (HE PlAyed Sensational)
Najsłabszy gracz : Glen Davis, wielki chłop ale nic po za tym...
Ozdoba meczu : akcja JJ Redick'a na sam koniec 1 połowy http://www.nba.com/video/games/clippers/2014/11/08/0021400082-por-lac-play3.nba
Mam nadzieję, że się podobało "\
Na teraz czekam na Houston - Golden, muszę zobaczyc duet Curry K.Thompson vs Harden
(edited)
więc po każdym napiszę ocenę meczu...(może przedługawą) ale mam nadzieję, że się spodobają.
Zaczynam :
Clippers 106-102 Portland
Pomimo, że to wyrównani rywale spodziewałem się wygranej drużyny z miasta Aniołów ( tak też obstawiłem u buka)
1 połowa według mnie to prawdziwy pokaz siły Portland. Znakomita obrona, prawie wszystko im wychodziło. Aldridge zaczął rzucac w tym sezonie za 3 pkt (3/9 z tego co pamiętam przed tym meczem).
Niestety dla Trail Blazers do ich poziomu w 1 połowie dostosował się też JJ Redick, kapitalny mecz... W drużynie gości w 1 połowie wyróżnił się Robin Lopez, którego uważam mimo to, za najsłabszego zawodnika tego zespołu i jednego z najsłabszych centrów w drużynach, które pewnie do play-off awansują.
Po 1 kwarcie (33-38) spodziewałem się wyższego wyniku, a nawet pobicia przez jedną z drużyn wyniku rzuconych pktów w tym sezonie (Sacramento - 131). Do Redicka po częsci dopasował się także Blake Griffin i dzięki temu po 2 kwarcie było tylko 53-62.
2 połowa do stanu 64-71 wyglądała podobnie... W tym momencie przebudził się Deandre Jordan, który wyeliminował w spółce z nim Matt Barnes, szalejącego w 1 połowie Lopeza... Ponadto Aldridge wyglądał słabiej a Lillard notorycznie zbierał faule... od wyniku wcześniej wspomnianego nastała 14 pktowa seria Clippers (71-77), Portland podniosło się i wynik po 3 kwarcie to 79-79.
Na początku 4 kwarty z Portland stało się coś bardzo dziwnego - 5 strat w pierwszych 6 akcjach co dało Clippersom dosc solidną zaliczkę i 4 minuty przed końcem wynik przedstawiał się Clippers 94-85...
Między 3-30 do końca a 0:40 rozegrał się pojedynek rozgrywających (CP3 - Lillard), głownie dzięki Lillardowi zespół Portland jeszcze powalczył. Najpierw za sprawą CP3 i jego 6 pktów z rzędu LAC prowadzili 102-93, następnie koncert Lillarda 102-100 (7 pkt z rzędu)... Kolejno 2 pkt CP3 (FT) 2 pkt Lillard i wynik 104-102 - 30 sekund przed końcem meczu, CP3 nie trafił za 2 jednakże dzięki przytomności Deandre, przeskoczył Matthewsa i "popchnął piłkę" do samotnie stojącego pod linią połowy Crawforda, który został sfaulowany, wykorzystał obydwa rzuty wolne i ustalił wynik 106-102. Pozostało 7 sekund... rzucał Lillard za 3 (lub Matthews) nie trafił i zbierający Crawford skocznym krokiem doczekał do syreny końca meczu.
MVP meczu : JJ Redick - 31 pktów (HE PlAyed Sensational)
Najsłabszy gracz : Glen Davis, wielki chłop ale nic po za tym...
Ozdoba meczu : akcja JJ Redick'a na sam koniec 1 połowy http://www.nba.com/video/games/clippers/2014/11/08/0021400082-por-lac-play3.nba
Mam nadzieję, że się podobało "\
Na teraz czekam na Houston - Golden, muszę zobaczyc duet Curry K.Thompson vs Harden
(edited)
Hooya przysneło mi się wstałem przed 4... i obejrzałem pół kwarty Houston - Golden i całą kwartę Bucks - Grizzliers....
Co do pierwszego meczu to tylko dwa zdania....
1. Houston 0 gry podkoszowej
2. Stephen Curry jak zawsze na propsie.
3. Klay Thompson 4 kwarta trochu słabiej..
4. Harden praktycznie nic nie pokazał.
Co do 1 przegranej Grizzliers w sezonie:
1. Młodzież Bucks dobrze rokuje.... Grek o trudnym nazwisku swoją zwinnością wkręcał Randolpha aż miło za to ten 2 go przepychał niemiłosiernie...
2. Akcja Brandona Knighta dająca zwycięstwo - excellent.
3. Memphis w obronie znakomicie ale rzutowo jak zawsze....
4. Gdyby zrobic zespół z
Westbrook - Mayo - Gay (za dawnych) - ? - Lopez
to 50 strat na mecz murowane.
5. Co do Mayo to jak zawsze dużo wiatru, 8 asyst, ale rzuty w jego wykonaniu to 50/50.
(edited)
Co do pierwszego meczu to tylko dwa zdania....
1. Houston 0 gry podkoszowej
2. Stephen Curry jak zawsze na propsie.
3. Klay Thompson 4 kwarta trochu słabiej..
4. Harden praktycznie nic nie pokazał.
Co do 1 przegranej Grizzliers w sezonie:
1. Młodzież Bucks dobrze rokuje.... Grek o trudnym nazwisku swoją zwinnością wkręcał Randolpha aż miło za to ten 2 go przepychał niemiłosiernie...
2. Akcja Brandona Knighta dająca zwycięstwo - excellent.
3. Memphis w obronie znakomicie ale rzutowo jak zawsze....
4. Gdyby zrobic zespół z
Westbrook - Mayo - Gay (za dawnych) - ? - Lopez
to 50 strat na mecz murowane.
5. Co do Mayo to jak zawsze dużo wiatru, 8 asyst, ale rzuty w jego wykonaniu to 50/50.
(edited)
ah już za 10-15 minut uczta dla mych oczu - moje dwa ulubione kluby między sobą.