Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Krwiodawcy
jak podwójnie skoro oddajesz 600ml i tyle w książeczkę mi wpisali :P
tak jak mówiłem, tak też się stało.
kolejne 450 ml poszło w świat:P
btw. w Płocku - piękne i nowe (2 miesiące dopiero powiedziała mi kobieta na rejestracji) centrum. miło i fajne bo klima działa:P polecam:P
kolejne 450 ml poszło w świat:P
btw. w Płocku - piękne i nowe (2 miesiące dopiero powiedziała mi kobieta na rejestracji) centrum. miło i fajne bo klima działa:P polecam:P
Takie pytanie mam, koło 20 czerwca oddawałem krew PIERWSZY RAZ, i do teraz nie dostałem żadnej wiadomości, a chyba powinienem jakąś książeczkę czy chociaż wyniki badań czy jestem zdrowy, wszystko jest ok?
dzwonia jakbyc miał coiś.
a ksiązeczke i krewkarte wyrabiaja na miejscu
a ksiązeczke i krewkarte wyrabiaja na miejscu
krewkarte
??
cóż to takiego? pierwsze słyszę...
??
cóż to takiego? pierwsze słyszę...
taka karta jakby kredytowa z twoją grupa krwi
kurde w Wawie może i na miejscu ale w Lubelskim to tylko Lublin i Zamość ;>
Przeszczep. Fakty i mity
Wokół tego zabiegu narosło wiele mitów, które często stanowią powód, dla którego Polacy nie decydują się zostać dawcami. – Najczęściej ludziom się wydaje, że przeszczep szpiku jest bolesny, pozostawia blizny. Jest to oczywiście nieprawda – mówi Świerczek-Bażańska. – Obecnie najczęściej stosowaną metodą pobierania szpiku jest separacja komórek krwiotwórczych, polegająca na pobraniu krwi dawcy, zwykle z żyły łokciowej, rzadziej, (w przypadku około 1 proc zabiegów), wykonywany jest poprzez pobranie szpiku z kości biodrowej, a nie, jak się mówi, z rdzenia kręgowego. Obie metody nie pozostawiają blizn, jedynie drobne ranki, nakłucia jakie pozostają po wbiciu igły lub dwóch igieł, jeżeli szpik pobierany jest z biodra.
Polacy mylą się również w momencie, gdy powtarzają, że zabieg ten trwa bardzo długo. – Metoda separacji oznacza czterogodzinny pobyt w szpitalu, choć zdarza się, że potrzebne są dwie separacje i pacjent wyjdzie ze szpitala po 8 godzinach – dementuje Świerczek-Bażańska, zachęcając: – Faktycznie jedynym kosztem jaki ponosi dawca jest strata odrobiny czasu. Czy jest to aż tak ważne, skoro może uratować czyjeś życie?
Hmmm dobrze wiedzieć:) nawet o tym nie pomyślałem ale jak będę w Lublinie to i ja się wpiszę:)
Wokół tego zabiegu narosło wiele mitów, które często stanowią powód, dla którego Polacy nie decydują się zostać dawcami. – Najczęściej ludziom się wydaje, że przeszczep szpiku jest bolesny, pozostawia blizny. Jest to oczywiście nieprawda – mówi Świerczek-Bażańska. – Obecnie najczęściej stosowaną metodą pobierania szpiku jest separacja komórek krwiotwórczych, polegająca na pobraniu krwi dawcy, zwykle z żyły łokciowej, rzadziej, (w przypadku około 1 proc zabiegów), wykonywany jest poprzez pobranie szpiku z kości biodrowej, a nie, jak się mówi, z rdzenia kręgowego. Obie metody nie pozostawiają blizn, jedynie drobne ranki, nakłucia jakie pozostają po wbiciu igły lub dwóch igieł, jeżeli szpik pobierany jest z biodra.
Polacy mylą się również w momencie, gdy powtarzają, że zabieg ten trwa bardzo długo. – Metoda separacji oznacza czterogodzinny pobyt w szpitalu, choć zdarza się, że potrzebne są dwie separacje i pacjent wyjdzie ze szpitala po 8 godzinach – dementuje Świerczek-Bażańska, zachęcając: – Faktycznie jedynym kosztem jaki ponosi dawca jest strata odrobiny czasu. Czy jest to aż tak ważne, skoro może uratować czyjeś życie?
Hmmm dobrze wiedzieć:) nawet o tym nie pomyślałem ale jak będę w Lublinie to i ja się wpiszę:)
ja wszystko zrobiłem przez internet.
rejestracja w DKMS Polska, przysyłają Ci do domu zestaw do pobrania materiału do badania (dwa duże patyczki do uszu z instrukcją pobierania śluzu z jamy ustnej).
odsyłasz a po jakimś czasie (ja chyba ze 2-3 miesiące czekałem) dostajesz wyniki rejestracji, kartę dawcy oraz taki mały znaczek.
wygląda to tak jak na zdjęciu które mi google znalazło:
rejestracja w DKMS Polska, przysyłają Ci do domu zestaw do pobrania materiału do badania (dwa duże patyczki do uszu z instrukcją pobierania śluzu z jamy ustnej).
odsyłasz a po jakimś czasie (ja chyba ze 2-3 miesiące czekałem) dostajesz wyniki rejestracji, kartę dawcy oraz taki mały znaczek.
wygląda to tak jak na zdjęciu które mi google znalazło:
Byłem dziś oddać krew i kolejne 450 poszło :)
a kto to się pytał ze książeczki nie dostał itd, wiec książeczkę powinni przysłać poczta, a jaka poczta jest każdy wie, a jak cos będzie z wynikami nie tak to wtedy albo dzwonią albo piszą przez pocztę, wiec jak ktoś nie dostał takiego info to znaczy ze wszystko ok ;)
a kto to się pytał ze książeczki nie dostał itd, wiec książeczkę powinni przysłać poczta, a jaka poczta jest każdy wie, a jak cos będzie z wynikami nie tak to wtedy albo dzwonią albo piszą przez pocztę, wiec jak ktoś nie dostał takiego info to znaczy ze wszystko ok ;)
piszecie o krewkarcie... ja nie słyszałem nigdy o tym. Mogę się o to upomnieć w centrum krwiodawstwa? rozumiem że to jest bezpłatne?