Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Krwiodawcy
a ja się będę trzymał swojej wersji i pójdę 6 raz po 2 miesiącach.
ja co 2 miesiące nie oddaje bo nie mogę z powodu pracy, 2-3 razy w roku śmigam, jak się uda wyrwać i starczy,ostatnio byłem osocze oddać, ale znowu nie mam teraz kiedy się wybrać, może w pażdzierniku
Dzisiaj kolejne 450ml doliczono do mojego konta ;)
to ty jako wampir przychodzisz tam się napić czy jak?>
:P
:P
Żeby u mnie w stacji pracowały jeszcze jakieś fajne kobietki to może bym i w takiej relacji przychodził :D
no organizm jest trochę osłabiony po takim oddaniu... ja akurat od razu po ostatnim oddaniu krwi się dosyć solidnie rozłożyłem, a i gorzej mi się następnego dnia biegało - coś w tym może być, z resztą lekarz rodzinny u którego byłem potwierdził, że oddanie krwi mogło trochę osłabić moją odporność
Ale kurka lubię oddawać, staram się pilnować, żeby co dwa miesiące jednak tego nie robić, ale akurat ostatnio mi nie wyszło ;)
W każdym bądź razie - nawet jak sobie szkodzę to komuś innemu i tak jeszcze bardziej pomagam, z resztą co to za poświęcenie jak się nic nie traci ;)
Ale kurka lubię oddawać, staram się pilnować, żeby co dwa miesiące jednak tego nie robić, ale akurat ostatnio mi nie wyszło ;)
W każdym bądź razie - nawet jak sobie szkodzę to komuś innemu i tak jeszcze bardziej pomagam, z resztą co to za poświęcenie jak się nic nie traci ;)
No pomagasz pijaczkom wrócić do formy:P pośrednio więc pomagasz też budżetowi państwa bo im więcej taki pijaczek w siebie wleje tym więcej podatków odprowadzi ;p
ja po oddaniu krwi 30 lipca do tej pory kaszlę a teraz złapałem znowu infekcję-w piątek śmignę do rodzinnego po skierowanie na prześwietlenie płuc bo coś za długo mnie trzyma ;>
ja po oddaniu krwi 30 lipca do tej pory kaszlę a teraz złapałem znowu infekcję-w piątek śmignę do rodzinnego po skierowanie na prześwietlenie płuc bo coś za długo mnie trzyma ;>
co do pijaczków, to zmienisz zdanie jak ktoś z Twojej rodziny bedzie potrzebował krwi.
ja od ponad 4 lat oddaje reguralnie i to przeważnie osocze, wiec spokojnie nawet ponad 12 razy w roku oddaje i jakos na zdrowiu nie podupadam. dodam tylko, ze pracuje cieżko fizycznie i tym bardziej powinienem odczuwać takie ubytki. hb mam na poziomie ponad 15,reszta morfologii w normie, ciśnienie 120/70 i samopoczucie ok.
ja od ponad 4 lat oddaje reguralnie i to przeważnie osocze, wiec spokojnie nawet ponad 12 razy w roku oddaje i jakos na zdrowiu nie podupadam. dodam tylko, ze pracuje cieżko fizycznie i tym bardziej powinienem odczuwać takie ubytki. hb mam na poziomie ponad 15,reszta morfologii w normie, ciśnienie 120/70 i samopoczucie ok.
ale o co ci chodzi? Nie wierzysz że krew masowo jest przetaczana pijaczkom i utylizowana? Nie mówię że cała ale spora część tak właśnie kończy...dlatego nie rozumiem "zarzynania organizmu" oddawaniem krwi co 60 dni no chyba że na kogoś się konkretnie oddaje(i kurde chyba sam znajdę kogoś kto faktycznie potrzebuje i będę miał pewność przynajmniej że to ma sens)...
a co do rodziny-to właśnie może być tak że oddasz krew i zostanie ona wykorzystana na pijaczka co mu wątroba wysiada a ktoś z rodziny ulegnie wypadkowi i już oddać nie będziesz mógł...
ale ty pierdzielisz o tych pijaczkach;/ masz kogoś w rodzinie kto pije i chciałbyś żeby się przekręcił, ze tak piszesz? myślisz, że to, że ludzie przestana oddawać krew rozwiąże problem pijaczków? czy tej krwi będzie mało czy dużo i tak będą ja wlewać w pijaków, jeśli któryś będzie potrzebował, tylko, że przy okazji zabraknie innym;/
ale jesteś tępy-przecież piszę że lepiej żeby dawali pijaczkom niż mają ją utylizować! Mi chodzi o to że przez większą część roku krwi jest za dużo i się po prostu marnuje więc wytłumaczcie mi jaki ma sens obciążanie organizmu oddawaniem krwi co 2 miesiące?
no to ja ci pisze, że lepiej jest żeby jej było za dużo i szła na pijaczki, niż jakby jej miało braknąc
taaa kosztem mojego zdrowia mam przedłużać życie pijaczkowi któremu nie zależy...nie wiem jak wam ale mi jednak ostro siadło zdrowie po ostatnim oddaniu krwi i się wyleczyć nie mogę od kilku miesięcy...
no ale nie wiesz czy przyczyną było właśnie osłabienie organizmu po oddaniu i łapanie przez to teraz kolejnych infekcji, trzeba iść do lekarza, zbadać się a nie kurczowo się trzymać tego, że to przez oddanie właśnie