Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Krwiodawcy
Jiler [del] to
Osieł
Jednak dla pewności, nic się nie stanie, a szkoda byłoby, żeby później rodzina cierpiała np. (nadal jest wiele osób, które nie wiedzieć czemu traktują to jako coś strasznego. Chyba nie ważne jak się będzie wyglądać w pudełku 2 metry pod ziemią :P)
Chyba nie wolno jechac samochodem po oddawaniu krwi co? Kurde z resztą nawet jesli wolno to i tak wole nie ryzykować bo raz jak oddawałem krew to odleciałem tam prawie :D
(edited)
(edited)
Ja tam sie słabo czułem po oddawaniu krwi.. ale moze temu, ze tez pizgało jak teraz a do tego byłem oddawać rano i nic nie jadłem wczesniej :p Wiem, ze jak napilem sie herbaty bardzo mocno posłodzonej to sie zregenerowałem :)
Co innego znajomy (bo poszlismy oddawać grupą... chyba z 15 osob), który po pobraniu próbki krwi już zemdlał ;p
Co innego znajomy (bo poszlismy oddawać grupą... chyba z 15 osob), który po pobraniu próbki krwi już zemdlał ;p
ja nie byłem w stanie kierować samochodem po oddaniu krwi, byłem dętka, ale brejtak oddawał ze mną i jemu nic sie nie działo to wsiadł i pojechał:P
mnie po pierwszym oddaniu nie chciały wypuścić ;pp
jutro idę nie ma bata !
jutro idę nie ma bata !
Mnie też nie chciały wypuścić :) od razu posadziła mnie na krześle, głowe miedzy kolana mi wsadziła (moje kolana!:PP) a ja sie z niej śmiac zacząłem.. wstaje a ta do mnie, gdzie sie wybieram :D ehh ogolnie śmiechowo było ale dopiero jak doszedłem w pełni do siebie czyli za jakies 20 minut;>
drugi kumpel zemdlał podczas oddawania... miał już chyba 350ml oddane i urwał sie mu film :p
drugi kumpel zemdlał podczas oddawania... miał już chyba 350ml oddane i urwał sie mu film :p
Nie straszcie tutaj chętnych. Ja byłem 3 razy i zawsze zarówno ja, jak i znajomi bez sensacji kończyliśmy. Łącznie podczas tych trzech razy z 4 osoby zemdlały (znaczy ja widziałem) a przewinęło się z 600.
ja np. też mam pod sam koniec stan 'przed zejściowy', tj. jakieś tam plamki przed oczami i zimny pot na skroniach, ale dwa kaszlnięcia i mogę iść dalej.
lekarz mi to wytłumaczył. powoduje to zbyt szybki ubytek krwi (450 cm3 schodzi mi w 4.5-5 min średnio) przy moim wzroście (192 cm) i dlatego nie równomiernie się rozkłada, co powoduje chwilowe osłabienie, ale nie trwa to więcej niż 30-60 sekund i wracam do siebie:]
później kawka i spokój:]
lekarz mi to wytłumaczył. powoduje to zbyt szybki ubytek krwi (450 cm3 schodzi mi w 4.5-5 min średnio) przy moim wzroście (192 cm) i dlatego nie równomiernie się rozkłada, co powoduje chwilowe osłabienie, ale nie trwa to więcej niż 30-60 sekund i wracam do siebie:]
później kawka i spokój:]
ja mam zwykle tak ,że oddaję w jakieś 5 minut tą krew ,schodzę z fotela ,idę po kawę i wtedy czuję ,że zaraz zejdę ( pot ,lekki szum w uszach itp. ;p ) i wtedy wracam jeszcze na chwilkę sobie poleżeć :D