Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Krwiodawcy
niestety za duzy wstret i strach ;p jak mi smaruja wacikiem druga strone lokcia[:P] to moj mozg zaczyna wymyslac najszybsza droge ucieczki :p
to ja też się wpiszę :) 0 Rh-
2 razy byłem - z czego raz konczylem oddawanie na leżąco bo podobno byłem blady jak trup - ale dziewczyny sie robia bardzo miłe wtedy :D
nie pamietam ile dokladnie dostalem ale chyba 6 czekolad (dobrych - chyba Wawel ale glowy nie dam) batoniki, chałwa, soczek, chyba jeszcze jakas konserwa :) no i herbata dowoli na miejscu.
Dla mniej odpornych polecam niepatrzenie na ten worek do którego spływa krew, a jak ma sie jakieś fajne dziewczyny obok żeby pogadać to nawet nie tak źle się oddaje :)
2 razy byłem - z czego raz konczylem oddawanie na leżąco bo podobno byłem blady jak trup - ale dziewczyny sie robia bardzo miłe wtedy :D
nie pamietam ile dokladnie dostalem ale chyba 6 czekolad (dobrych - chyba Wawel ale glowy nie dam) batoniki, chałwa, soczek, chyba jeszcze jakas konserwa :) no i herbata dowoli na miejscu.
Dla mniej odpornych polecam niepatrzenie na ten worek do którego spływa krew, a jak ma sie jakieś fajne dziewczyny obok żeby pogadać to nawet nie tak źle się oddaje :)
ja tam nigdy nic nie czuje :)
Oddawanie krwi ,to fajna sprawa jest... od dziecka chciałem oddawać. Teraz mogę iść jakoś po 20 .
Czekolady są firmy " Bałtyk" no chyba, że w każdym mieście są inne.
Oddawanie krwi ,to fajna sprawa jest... od dziecka chciałem oddawać. Teraz mogę iść jakoś po 20 .
Czekolady są firmy " Bałtyk" no chyba, że w każdym mieście są inne.
ale macie z tym niepatrzeniem ;] ja to centralnie patrze jak mi wbija wielka igłe w moja żyłe i tylko patrze jak woreczek sie powoli napełnia :D az sie lezka w oku kreci ^^
tia, mieczak. to jest po prostu fobia, normalna rzecz - tak jak arachnofobia czy klaustrofobia. powiesz osobie z klaustrofobia ktora trzesie sie i poci jadac winda ze jest mieczakiem?
juz sie nie usprawideliwiaj mieczaku
i oddawaj repre:P
i oddawaj repre:P
W Katowicach dają chyba 7 czekolad, ale nie wiem czy są dobre, bo zawsze wrzucam je do pojemnika, gdzie zbierają rzeczy dla dzieci z domów dziecka. Oprócz tego wafel/soczek i kawka przed oddaniem :)
Chciałem oddać, ale mi wyjechała, że z katarem nie można...
Także jeszcze nie, ale kiedyś myślę, że oddam:)
Także jeszcze nie, ale kiedyś myślę, że oddam:)