Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Rasizm
Kościół Katolicki to nie Kościół Anglikański. To jest inny odłam Chrześcijaństwa.
(edited)
(edited)
wiesz nie bede sie spierał o nazewnictwo bo nie chce urazic zbytnio waszych przekonań
dla mnie z chrzescijaństwem to ma niewiele wspólnego ale to moje subiektywne zdanie
dla mnie z chrzescijaństwem to ma niewiele wspólnego ale to moje subiektywne zdanie
heh bełkot powiadasz?
prostytucja generalnie to prostytucja ktos daje dupy za kase itd
wszystko jest klarowne
chcesz płacisz i masz
a kosciół sprzedaje odpusty za pieniądze
bilety do nieba ...
wyciera sobie gebe nauką Jezusa z Nazaretu który zbawienie dawał za darmo...
i żeby nie było
zamiast mi pisać jak bełkotam co jest marnym argumentem w rozmowie zapraszam na priv do konwersacji ew na wątek religie
bo tu sie raczej mówi o tym że czarni i żydzi chca nas zniszczyć
prostytucja generalnie to prostytucja ktos daje dupy za kase itd
wszystko jest klarowne
chcesz płacisz i masz
a kosciół sprzedaje odpusty za pieniądze
bilety do nieba ...
wyciera sobie gebe nauką Jezusa z Nazaretu który zbawienie dawał za darmo...
i żeby nie było
zamiast mi pisać jak bełkotam co jest marnym argumentem w rozmowie zapraszam na priv do konwersacji ew na wątek religie
bo tu sie raczej mówi o tym że czarni i żydzi chca nas zniszczyć
po co mam rozmawiać z tobą jeżeli jesteś miszczem i bogiem?
czemu? Po cholere mam Ci co kolwiek pisać na sk@ jeżeli ty będziesz mnie bombardował swoimi nowinkami wyssanymi z palca... sorry ale kościół nie jest tak zły jak prostystucja, przecież dla niektórych to są jedyne struktury które potrafią zorganizować dziecku wypoczynek... ale i tak wiemy wszyscy że to darmozjady i nieroby...
wyssane z palca brzmi bardzo fajnie -nie ma to jak riposta
widzisz nie rozumiesz nawet o czym pisałem wiec masz racje rozmowa była by trudna
nie chciałem sie licytowac co robia dobrego a co złego
pisałem że wg mnie sprzedawanie odpustów (biletów do nieba) nie jest duchowo moralne
i potrafiłbym argumentować swoje poglady przy pomocy pisma św
łatwo jest stwierdzić że cos jest bzdura -brawo
a żeby nie by lo że spam
to słyszeliście w panoramie o tym biednym arabie co mu próbowali spalic mieszkanie
za to że mieszka w Polsce? w Białymstoku może ktos cos wie wiecej bo jest z tego miasta
czy to prawda?
zastanawiałem sie bo cały dzień siedzi w domu jak powiedział - a praca???
co przyjechał do Polski i na socjalu siedzi?
widzisz nie rozumiesz nawet o czym pisałem wiec masz racje rozmowa była by trudna
nie chciałem sie licytowac co robia dobrego a co złego
pisałem że wg mnie sprzedawanie odpustów (biletów do nieba) nie jest duchowo moralne
i potrafiłbym argumentować swoje poglady przy pomocy pisma św
łatwo jest stwierdzić że cos jest bzdura -brawo
a żeby nie by lo że spam
to słyszeliście w panoramie o tym biednym arabie co mu próbowali spalic mieszkanie
za to że mieszka w Polsce? w Białymstoku może ktos cos wie wiecej bo jest z tego miasta
czy to prawda?
zastanawiałem sie bo cały dzień siedzi w domu jak powiedział - a praca???
co przyjechał do Polski i na socjalu siedzi?
a Tobie jak by donek płacił za nic to byś pracował?
ostatni grałem mecza i w mojej drużynie grał niejaki Santi
dobry był i czarny jak kawa
nieżle mu szło na meczu -wygraliśmy a on cały czas smutny
myslicie że to przez to że wszyscy na ulicy go wytykaja palcami a młodziez go gania i musi uciekac czasem?
dobry był i czarny jak kawa
nieżle mu szło na meczu -wygraliśmy a on cały czas smutny
myslicie że to przez to że wszyscy na ulicy go wytykaja palcami a młodziez go gania i musi uciekac czasem?
taaa rasisto?
a może antysocjalisto?
zresztą jego babka mówiła ze całymi dniami siedzi w domu
to bardzoi szlachetne że sie za nim ująłes
w polityce daleko bys zaszedł
ciekawe co powiesz jak polska utonie razem z \UE w spirali długów...
a może antysocjalisto?
zresztą jego babka mówiła ze całymi dniami siedzi w domu
to bardzoi szlachetne że sie za nim ująłes
w polityce daleko bys zaszedł
ciekawe co powiesz jak polska utonie razem z \UE w spirali długów...
odgrodzic europe drutem kolczastym pod napieciem zeby zadne czarnuchy tu sie nie dostaly. juz ich przyjeli holendrzy do budowy autostrad w latach 50 i mysleli ze potem sie wyniosa, a oni zaczeli sie namnazac na nieznana bialemu czlowiekowi skale. walnie taka czarna zupy na 4 dni i starcza a kasa do skarpetki.
musimy bronic sie przed islamskim najazdem i czarnuchami. w stanach jest juz tego syfu wiecej niz bialych-od bodajze 0 do 2 lat. tylko 45-65 wiekowo bialych jest wiecej.
do chuja to nie podobne zeby w czasach kryzysu europejczyk siedzial na bezrobociu a jakis czarnuch mial robote. niech spieprzaja do afryki tam sa banany, proso, bataty i inne frykasy. nie koniecznie musza jezdzic samochodami i miec laptopy w domach.
ile jeszcze bedziemy im wynagradzac czasy niewolnictwa itd.
musimy bronic sie przed islamskim najazdem i czarnuchami. w stanach jest juz tego syfu wiecej niz bialych-od bodajze 0 do 2 lat. tylko 45-65 wiekowo bialych jest wiecej.
do chuja to nie podobne zeby w czasach kryzysu europejczyk siedzial na bezrobociu a jakis czarnuch mial robote. niech spieprzaja do afryki tam sa banany, proso, bataty i inne frykasy. nie koniecznie musza jezdzic samochodami i miec laptopy w domach.
ile jeszcze bedziemy im wynagradzac czasy niewolnictwa itd.
dobrze gadasz, niestety dla Nas już nie ma ratunku. Razem z wyginięciem białych, świat cofnie się o 2000 lat. O to przykład.
Jak podaje związek zawodowy rolników (Commercials Farm Union) polityka odbierania farm białym właścicielom kosztowała Zimbabwe 12 miliardów dolarów strat w produkcji od roku 2000. Szef związku Deon Theron powiedział, że od tego czasu produkcja rolnicza w tym kraju spadła o 70%. Dodał również, że prezydent Zimbabwe Robert Mugabe i jego rodzina sa dziś w posiadaniu 39 farm. Kontrastuje to z deklaracjami Mugabem, który odbieranie farm białym tłumaczył koniecznością wyrównania kolonialnej nierównowagi i zapowiadał posiadanie tylko jednej farmy przez jednego właściciela. Jak do tej pory urzędnicy prezydenta nie skomentowali raporty związkowców. Theron obwinia reformę rolną prezydenta za upadek sektora rolniczego w tym kraju, a co za tym idzie całej ekonomii i pozbawienie go bazy podatkowej. „-Jeśli celem reformy rolnej było usunięcie białych farmerów i zastąpienie ich czarnymi to reforma z pewnością udała się. Jeśli chodzi jednak o korzyści przynoszone większości, a nie tylko kilku wybrańcom to okazała się ona całkowitą porażką” – powiedział Theron.
W swoim raporcie Theron pisze, że ziemia stała się narzędziem dozowania politycznego patronatu, przy czym wymienił nazwiska pięciu bliskich współpracowników Mugabe jako posiadaczy więcej niż pięciu farm. Szef związku powiedział, że Zimbabwe było w stanie wyżywić ludność kraju a nawet eksportować żywność, ale zostało to zaprzepaszczone reformami Mugabe. Kilka dni temu ONZ ogłosiła, że prawie półtora miliona mieszkańców Zimbabwe potrzebuje pomocy żywnościowej z związku z niewystarczająca ilością zbiorów. Dane przytaczane przez raport związku mówią o 50 procentowym spadku zbiorów kukurydzy, uprawianej przez rolników indywidualnych, zbiory bawełny spadły o 30 procent, natomiast produkcja tytoniu, zdominowana niegdyś przez białych rolników i będąca źródłem największych krajowych dochodów eksportowych zaliczyła 36-procentowy spadek.
Jednak, cele jakie założył Mugabe zostały osiągnięte, większość farm została odebrana białym, zaś jego współpracownicy mówią, że nazywanie reformy totalną klęską jest niesprawiedliwe, a większość farm trafiła jednak do zwykłych mieszkańców niż politycznych współpracowników Mugabe.
W epoce kolonialnej większość najlepszych ziem uprawnych w Rodezji należało do białych, prezydent Robert Mugabe obiecał zmienić tą sytuacje podczas trwającej w latach 70-tych wojnie partyzanckiej przeciwko rządom białej mniejszości.
-------------------------------
Zimbabwe: Dzieci jedzą szczury by przeżyć - skrywane realia rządów czarnego rasisty Roberta Mugabe
Głodujące dzieci jedzą szczury, krewni kłócą się i dzielą przez szalejący głód, farmerzy muszą zabijać trzodę aby przeżyć. Drastyczny film wywieziony z Zimbabwe przybliża horror, z jakim każdego dnia muszą mierzyć się mieszkańcy kraju rządzonego przez postkomunistę i czarnego szowinistę Roberta Mugabe. Film został nakręcony przez uchodźcę w wiosce odległej o 125 mil od Harare, stolicy kraju.
Jak pisze The Guardian, aktywista opozycji (której główną postacią jest Morgan Tsvangirai) pokusił się o nakręcenie filmu odsłaniającego wstydliwe realia codziennego życia w reżimie Roberta Mugabe - kraju obok RPA będącego najdrastyczniejszym przykładem na „dobrodziejstwa wyzwolenia się spod rządów białych”. Ponieważ w Zimbabwe pieniądze są tylko bezwartościowymi papierkami - kraj boryka się z najwyższą na świecie inflacją - prości mieszkańcy wiosek są zmuszeni do żmudnego przeszukiwania koryt rzek i strumieni w poszukiwaniu złota.
Zamiast chodzić do szkoły, dzieci całymi dniami tkwią w błotnistych ciekach albo wręcz kopią doły w poszukiwaniu kilku drobnych grudek złota, które pozwolą im i ich rodzinie przeżyć kolejny dzień. Bochenek chleba jest wart 0,1 grama złota (!). Zazwyczaj tylko młodzi mają siły na szukanie złota; starszyzna jest zdana na łaskę i niełaskę losu, bądź szczęście młodszych krewnych. Niektórzy rodzice są zmuszeni do karmienia dzieci szczurami, wiele rodzin zostało rozbitych przez kłótnie o jedzenie.
W jednej z bardziej poruszających scen filmu 15-letnia dziewczyna z opuchniętą twarzą opowiada z płaczem, jak została pobita i wygnana przez własną babkę, ponieważ była „kolejną parą ust” do wyżywienia, a także, że nie jadła nic od trzech dni. Autor nagrania dodaje: „nigdy nie widziałem mojego ludu w tak desperackiej sytuacji”. Uprawy są martwe, a farmerzy są zmuszeni do zarzynania i zjadania zwierząt gospodarskich, aby przeżyć. Z powodu przynależności do Ruchu na Rzecz Demokratycznych Zmian (Movement for Democratic Change, MDC) był prześladowany i torturowany przez członków Zanu-PF (Zimbabwe African National Union – Patriotic Front), rządzącej partii Roberta Mugabe. Jego dom miał być podpalony dwa razy, a z powodu obaw o życie był zmuszony uciec z rodzinnej wioski i ukrywać się w stolicy. Jego brat nie miał tyle szczęścia i został zamordowany rok temu przez osiłków najętych przez Zanu-PF.
Jedna ze scen filmu przedstawia autora stojącego pośród zgliszczy własnego domu, opowiadającego o ruinie, do jakiej doprowadził kraj i obywateli „wyzwoliciel” Robert Mugabe. Pomimo nadchodzących zmian, w tym powstającego „rządu jedności” z liderem opozycji Morganem Tsvangirai jako premierem, anonimowy autor filmu wcale nie wyraża optymizmu, a wręcz „nie wróży krajowi wyjścia z zapaści”...
(edited)
(edited)
Jak podaje związek zawodowy rolników (Commercials Farm Union) polityka odbierania farm białym właścicielom kosztowała Zimbabwe 12 miliardów dolarów strat w produkcji od roku 2000. Szef związku Deon Theron powiedział, że od tego czasu produkcja rolnicza w tym kraju spadła o 70%. Dodał również, że prezydent Zimbabwe Robert Mugabe i jego rodzina sa dziś w posiadaniu 39 farm. Kontrastuje to z deklaracjami Mugabem, który odbieranie farm białym tłumaczył koniecznością wyrównania kolonialnej nierównowagi i zapowiadał posiadanie tylko jednej farmy przez jednego właściciela. Jak do tej pory urzędnicy prezydenta nie skomentowali raporty związkowców. Theron obwinia reformę rolną prezydenta za upadek sektora rolniczego w tym kraju, a co za tym idzie całej ekonomii i pozbawienie go bazy podatkowej. „-Jeśli celem reformy rolnej było usunięcie białych farmerów i zastąpienie ich czarnymi to reforma z pewnością udała się. Jeśli chodzi jednak o korzyści przynoszone większości, a nie tylko kilku wybrańcom to okazała się ona całkowitą porażką” – powiedział Theron.
W swoim raporcie Theron pisze, że ziemia stała się narzędziem dozowania politycznego patronatu, przy czym wymienił nazwiska pięciu bliskich współpracowników Mugabe jako posiadaczy więcej niż pięciu farm. Szef związku powiedział, że Zimbabwe było w stanie wyżywić ludność kraju a nawet eksportować żywność, ale zostało to zaprzepaszczone reformami Mugabe. Kilka dni temu ONZ ogłosiła, że prawie półtora miliona mieszkańców Zimbabwe potrzebuje pomocy żywnościowej z związku z niewystarczająca ilością zbiorów. Dane przytaczane przez raport związku mówią o 50 procentowym spadku zbiorów kukurydzy, uprawianej przez rolników indywidualnych, zbiory bawełny spadły o 30 procent, natomiast produkcja tytoniu, zdominowana niegdyś przez białych rolników i będąca źródłem największych krajowych dochodów eksportowych zaliczyła 36-procentowy spadek.
Jednak, cele jakie założył Mugabe zostały osiągnięte, większość farm została odebrana białym, zaś jego współpracownicy mówią, że nazywanie reformy totalną klęską jest niesprawiedliwe, a większość farm trafiła jednak do zwykłych mieszkańców niż politycznych współpracowników Mugabe.
W epoce kolonialnej większość najlepszych ziem uprawnych w Rodezji należało do białych, prezydent Robert Mugabe obiecał zmienić tą sytuacje podczas trwającej w latach 70-tych wojnie partyzanckiej przeciwko rządom białej mniejszości.
-------------------------------
Zimbabwe: Dzieci jedzą szczury by przeżyć - skrywane realia rządów czarnego rasisty Roberta Mugabe
Głodujące dzieci jedzą szczury, krewni kłócą się i dzielą przez szalejący głód, farmerzy muszą zabijać trzodę aby przeżyć. Drastyczny film wywieziony z Zimbabwe przybliża horror, z jakim każdego dnia muszą mierzyć się mieszkańcy kraju rządzonego przez postkomunistę i czarnego szowinistę Roberta Mugabe. Film został nakręcony przez uchodźcę w wiosce odległej o 125 mil od Harare, stolicy kraju.
Jak pisze The Guardian, aktywista opozycji (której główną postacią jest Morgan Tsvangirai) pokusił się o nakręcenie filmu odsłaniającego wstydliwe realia codziennego życia w reżimie Roberta Mugabe - kraju obok RPA będącego najdrastyczniejszym przykładem na „dobrodziejstwa wyzwolenia się spod rządów białych”. Ponieważ w Zimbabwe pieniądze są tylko bezwartościowymi papierkami - kraj boryka się z najwyższą na świecie inflacją - prości mieszkańcy wiosek są zmuszeni do żmudnego przeszukiwania koryt rzek i strumieni w poszukiwaniu złota.
Zamiast chodzić do szkoły, dzieci całymi dniami tkwią w błotnistych ciekach albo wręcz kopią doły w poszukiwaniu kilku drobnych grudek złota, które pozwolą im i ich rodzinie przeżyć kolejny dzień. Bochenek chleba jest wart 0,1 grama złota (!). Zazwyczaj tylko młodzi mają siły na szukanie złota; starszyzna jest zdana na łaskę i niełaskę losu, bądź szczęście młodszych krewnych. Niektórzy rodzice są zmuszeni do karmienia dzieci szczurami, wiele rodzin zostało rozbitych przez kłótnie o jedzenie.
W jednej z bardziej poruszających scen filmu 15-letnia dziewczyna z opuchniętą twarzą opowiada z płaczem, jak została pobita i wygnana przez własną babkę, ponieważ była „kolejną parą ust” do wyżywienia, a także, że nie jadła nic od trzech dni. Autor nagrania dodaje: „nigdy nie widziałem mojego ludu w tak desperackiej sytuacji”. Uprawy są martwe, a farmerzy są zmuszeni do zarzynania i zjadania zwierząt gospodarskich, aby przeżyć. Z powodu przynależności do Ruchu na Rzecz Demokratycznych Zmian (Movement for Democratic Change, MDC) był prześladowany i torturowany przez członków Zanu-PF (Zimbabwe African National Union – Patriotic Front), rządzącej partii Roberta Mugabe. Jego dom miał być podpalony dwa razy, a z powodu obaw o życie był zmuszony uciec z rodzinnej wioski i ukrywać się w stolicy. Jego brat nie miał tyle szczęścia i został zamordowany rok temu przez osiłków najętych przez Zanu-PF.
Jedna ze scen filmu przedstawia autora stojącego pośród zgliszczy własnego domu, opowiadającego o ruinie, do jakiej doprowadził kraj i obywateli „wyzwoliciel” Robert Mugabe. Pomimo nadchodzących zmian, w tym powstającego „rządu jedności” z liderem opozycji Morganem Tsvangirai jako premierem, anonimowy autor filmu wcale nie wyraża optymizmu, a wręcz „nie wróży krajowi wyjścia z zapaści”...
(edited)
(edited)