Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Idziemy na grzyby!
jak by cię udupił to byś inaczej gadał... mnie na szczęście nie ukąsił jeszcze żaden ale boje się węży jak cholera.
(edited)
(edited)
pewnie umarlbys w konwulsjach, po ukaszeniu tych straszliwych polskich gadow
udało się komuś znaleźć może taki okaz, bo przyrządzam potrawę i troszkę brakuje
as
(edited)
(edited)
as
(edited)
(edited)
64 sztuki zajączków. Pierwsze takie zbiory tego roku, aż mi się gęba cieszy ;-)
na podkarpaciu końcówka maja początek czerwca był niezły jeśli chodzi o grzyby ( tak jak mój dziadek, mówiąc grzyby mam na myśli prawdziwki:)) Teraz to tak pojedyncze sztuki można znaleźć. Jakichś tam kozaków, podciaczy (siniaków czy jak to tam nazywają), podgrzybków itp nie zbieram (no chyba, że na pusto wracam to na jakiś sosik) Czasami gołąbki i mazurki jak mam ochotę na smażone:) Pewnie w połowie sierpnia zaczną się na nowo prawdziwki. W październiku pewnie będzie wysyp rydzów. Teraz to chyba najgorszy okres... Jak coś wyskoczy to zaraz robaczywe bo gorąco...
ja widząc je, to przechodzę obok, albo z buta walę ;d
Siniaki to jeden z lepszych dla mnie grzybów. Bardzo twarde, nie robaczywe i smaczne. Kozaki to także dobry towar, ale preferowane te młode.
Zajączki są smaczne, ale 80% wyrzuciłem robaczywych. Mimo wszystko, jak się nie ma tego co się lubi, to się lubi co się ma, dlatego zbieram zawsze zajączki.
Zajączki są smaczne, ale 80% wyrzuciłem robaczywych. Mimo wszystko, jak się nie ma tego co się lubi, to się lubi co się ma, dlatego zbieram zawsze zajączki.