Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Idziemy na grzyby!
nigdy nie jest cięzko, wystarczy kupić łopatę i postanowić sobie że musisz wykopać ogromny dół, pracy byś miał od groma :P
dzisiaj poszedłem dalej w las i cały duży koszyk nazbierany :))
u mnie też dzisiaj ładne kozaczki sie pojawiły i kilka podgrzybków :)
Tu, gdzie koczuje, mozna kosic. Mama byla poltorej godziny, lacznie z dojazdem i powrotem i przytargala dwie siatki prawdziwkow, kozakow i kilka maslakow.
Siedzi teraz w kuchni i z nimi walczy. ;)
Siedzi teraz w kuchni i z nimi walczy. ;)
w Finlandii?
oni zbieraja w ogole grzyby, czy nie?
bo z tego co kojarze, to np. we Wloszech poza pieczarkami grzybow nie uznaja. rosna sobie spokojnie w lesie i nikt sie nimi nie interesuje.
rodzice kiedys znajomych Wlochow zaprosili i wystawili na stol m.in. grzybki marynowane - patrzyli jak na trucizne, ale jak sprobowali to caly sloik poszedl :P
oni zbieraja w ogole grzyby, czy nie?
bo z tego co kojarze, to np. we Wloszech poza pieczarkami grzybow nie uznaja. rosna sobie spokojnie w lesie i nikt sie nimi nie interesuje.
rodzice kiedys znajomych Wlochow zaprosili i wystawili na stol m.in. grzybki marynowane - patrzyli jak na trucizne, ale jak sprobowali to caly sloik poszedl :P
Tu podobnie - kurki jedynie zbieraja, ale to pewnie jakas garstka osob.
To znaczy ja nie wiem, czy to na 100% kurki takie, jak nasze - bodaj Kantarelli sie zwa.
Wlasnie w kuchni bulgocze sos grzybowy, a pachnie w calym domu.
Ja tam za jedzeniem grzybow nie przepadam, ale zbierac owszem - lubie.
Czasami wlasnie kurki, albo rydze na masle, albo jakies male marynowane, ale to pewnie ze trzy razy do roku mi sie zdarzy.
Nie licze pieczarek, bo to inna bajka.
To znaczy ja nie wiem, czy to na 100% kurki takie, jak nasze - bodaj Kantarelli sie zwa.
Wlasnie w kuchni bulgocze sos grzybowy, a pachnie w calym domu.
Ja tam za jedzeniem grzybow nie przepadam, ale zbierac owszem - lubie.
Czasami wlasnie kurki, albo rydze na masle, albo jakies male marynowane, ale to pewnie ze trzy razy do roku mi sie zdarzy.
Nie licze pieczarek, bo to inna bajka.
Ktos byl na grzybach? Ostatnio ladnie popadalo a dni teraz sloneczne wiec moze cos wyroslo. Interesuja mnie rejony podlaskie a w szczegolnosci moje strony:łomża-ostrołeka.
Nie wiem czy warto wybierac sie do lasu, czy nie za wcześnie.
W sumie kurki moga byc:)
(edited)
Nie wiem czy warto wybierac sie do lasu, czy nie za wcześnie.
W sumie kurki moga byc:)
(edited)
4 godziny lazenia po lesie i nic..wracam i w zapyzialym lasku 25 pieknych mlodych borowikow na kupie xd. Z tymi grzybami to zawsze na farcie jade. Nigdzie grzybow nie ma a mi sie zawsze trafi jak slepej kurze ziarno.
po lasach szkoda łazić, lepiej szukać po krzaczkach, młode brzózki itp. tam jest większa szansa że coś sie znajdzie :) a grzyby podobno są, ja też sie musze kiedyś wybrać tylko ostatnio dużo roboty mam i nie mam kiedy iść ;/
(edited)
(edited)
Nic z tego, w tym roku będzie pełno grzybiarzy, przy okazji zbierania pokemonów wezmą i grzyby.
To w sumie fakt. Ewentualnie obrzeza duzych lasow (szczegolnie przy drogach). Ogolnie trzeba tez miec swoje sprawdzone miejsca a u mnie srednio z nimi..Musze chyba wjechac w ten las i zobacze gdzie mnie zaprowadzi ostatecznie:). Moze akurat trafie na jakies miejsce , chociaz przyznam ze potrzeba jeszcze deszczu...
dzisiaj wychodze na podworko a tu na drzewie bardzo duzo smacznych, slodkich renklod czy jak to tam sie nazywa, takie zolte sliwki. nawet nie wiem kiedy to uroslo, najadlem sie do syta niczym Jezus z drzewa oliwnego