Subpage under development, new version coming soon!
Topic closed!!!
Subject: matura 2009
są już gdzieś odpowiedzi?? :D czy jutro dopiero będa?
Tylko mnie ora trochę, że do całości się odwołałem w dużym stopniu :P Nie umiem tak po fragmentach ;]
A to trzeba było po kolei fragmenty opisywać? :P
A to trzeba było po kolei fragmenty opisywać? :P
tez pisalem chlopow, chociaz pozniej myslalem czy dobrze zrobilem bo niby w panu tadku bylo tylko opisac i porownac telimene i zosie, a w chlopach opisac bylice, relacje miedzy nim a corkami oraz los starego czlowieka
ale ogolnie nie bylo az tak zle zdac sie powinno zdac bez problemu ;p tylko na ile % sie zda to trzeba czekac z niecierpliwoscia
ale ogolnie nie bylo az tak zle zdac sie powinno zdac bez problemu ;p tylko na ile % sie zda to trzeba czekac z niecierpliwoscia
nie wiem co trzeba bylo :D
ale tylko na podstawie fragmentu (calosci dobrze nie znalem, bo nie czytalem wogole)
duzo rzeczy pisalem i sie powtarzalem;ppp
naprawde PROSCIZNA :D
ale tylko na podstawie fragmentu (calosci dobrze nie znalem, bo nie czytalem wogole)
duzo rzeczy pisalem i sie powtarzalem;ppp
naprawde PROSCIZNA :D
Będziesz miał porościzne jak Ci za to powtarzanie sie odejmuą punkty;] Co do samej matury to bez wahania wziałem temat drugi, Chłopów wogóle niekojarze :D.
A co do tematu z Tadka to właściwie z fragmentu nic nie wziałem bo nie było co, praktycznie z całego utworu wziąłem informacje.
A co do tego stwierdzenia: metafora = przenośnia więc nie wiem czy tak ma być, nie brzmiało mi to jak przenośnia :P
A co do tematu z Tadka to właściwie z fragmentu nic nie wziałem bo nie było co, praktycznie z całego utworu wziąłem informacje.
A co do tego stwierdzenia: metafora = przenośnia więc nie wiem czy tak ma być, nie brzmiało mi to jak przenośnia :P
tez mi nie zabrzmialo, ale mysle co tam wpisac i padlo na METAFORA :D zal bylo puste miejsce zostawic
powtarzalem troche :D a niech mi odejma pkt to sie tam przejade do CKE :D
powtarzalem troche :D a niech mi odejma pkt to sie tam przejade do CKE :D
Ja wole odpowiedzi nie widziec ;] chce zobaczyć końcowy wynik egzaminu
EDIT: piotrek przyszło ci do głowy metafora bo nie znasz innego środka stylistycznego, czyż nie ?:D
(edited)
EDIT: piotrek przyszło ci do głowy metafora bo nie znasz innego środka stylistycznego, czyż nie ?:D
(edited)
a jaka jest roznica pomiedzy przenosnia a metafora??co prawda ze mnie humanista tak chocby wcale ale zawsze myslalem ze to jest to samo:P
serio?:D
takich fachwoych srodkow stylistycznych to nie znam wiec walnelem METAFORA :D
czyz nie lepiej jest strzlic niz sie poddac?:D
takich fachwoych srodkow stylistycznych to nie znam wiec walnelem METAFORA :D
czyz nie lepiej jest strzlic niz sie poddac?:D
przy panu tadeuszu chyba bledow bylo odwolywanie sie do calego utworu bo wyrazie pisalo by opierac sie tylko na wybranym fragmencie, przy chlopach nalezalo sie odwolywac do tomu I, a nie tutaj.
ale polonista nie jestem, takie jest moje zdanie ;p
ale polonista nie jestem, takie jest moje zdanie ;p
W swej części domu spotkał ojca Hanki. Stary, schorowany Bylica po obfitym posiłku zaczął użalać się na swą drugą córkę Weronkę, z którą mieszkał (nie dawała ojcu jeść, zabrała pierzynę, nie chciała dawać drzewa na opał, stale
wysyłała go na żebry). Hanka była skłócona z siostrą za to, że po śmierci zagarnęła wszystkie matczyne pamiątki, nie wywiązując się przy tym z opieki nad ojcem. Gdy zaczęła oskarżać Weronkę, w obronie córki stanął Bylica, usprawiedliwiając złe postępowanie kłopotami z wieloma dziećmi i problemami finansowymi (jaj mąż zarabiał czterdzieści groszy dziennie u organisty przy młóceniu). Po południu przyszła kowalowa wraz z dziećmi, gotowa czekać na powrót ojca nawet do wieczora.
ten fragment był w chłopach :D:D u mnie wszystko sie zgadza :)
wysyłała go na żebry). Hanka była skłócona z siostrą za to, że po śmierci zagarnęła wszystkie matczyne pamiątki, nie wywiązując się przy tym z opieki nad ojcem. Gdy zaczęła oskarżać Weronkę, w obronie córki stanął Bylica, usprawiedliwiając złe postępowanie kłopotami z wieloma dziećmi i problemami finansowymi (jaj mąż zarabiał czterdzieści groszy dziennie u organisty przy młóceniu). Po południu przyszła kowalowa wraz z dziećmi, gotowa czekać na powrót ojca nawet do wieczora.
ten fragment był w chłopach :D:D u mnie wszystko sie zgadza :)