Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy :)
ale wiesz ty i tak już ,,obowiązkowo" płacisz składki do NFZ więc oni ten szpital wyposażają też dla innych i według mnie to jest maksymalny wymiar pomocy bo co gorsze oni tylko 10% ładują w sprzęt a reszta to gra o hajsy pomiędzy tymi wyższymi jak wszędzie.
No ale 5 mld idzie wiec to porzadna kwota.A Jurek celebryta jakimis 50 melonami zawraca gitare.
No ale 5 mld idzie wiec to porzadna kwota.A Jurek celebryta jakimis 50 melonami zawraca gitare.
Szczerze powiedziawszy to nigdy nie odnosiłem się pozytywnie bądź negatywnie do jakichś "organizacji" czy "wielkich akcji" pod pseudonimem "pomagamy". Nie ma fundacji, nie ma organizacji, nie ma osoby, która poświęcałaby masę swojego czasu związanego z tego typu przedsięwzięciami za darmo. Wszystko kosztuje. Pozwolenia, nie pozwolenia, sam czynnik ludzki (choćby pożywienie czy transport). Nie da się tego zrobić za darmo. Wszędzie są wymagane jakieś inwestycje, więc i oczywistym jest, że choć część "zbiorów" musi iść na pokrycie kosztów. O Wośpie się mówi, bo jest bardzo mocno rozreklamowany, a fundacji, które na codzień pomagają ludziom nie zobaczymy w telewizji czy nie usłyszymy w radiu mimo, że są ich tysiące i działają na innych zasadach, bo nie zbierają na "wszystko i wszystkich" tylko z reguły dla danego osobnika w danej kwestii. Z resztą, nie jest to ważne. Indywidualną sprawą każdego jest to komu przekazuje swoje pieniądze, czy wierzy, że te pieniądze faktycznie komuś pomogą, czy w ogóle chce przekazać komukolwiek swoje pieniądze. Jeden rzuci na tacę stówę, drugi wrzuci 2 zł w puszkę, a inny powie, że wszyscy to złodzieje i nikomu nic nie odda, bo kraj wystarczająco dyma go na hajs i jemu nikt pieniędzy za nic nie daje. A podsumowując ogólnie temat organizacji, akcji czy osób "tak bardzo zaangażowanych", które są bardzo nagłaśniane w mediach - "Teraz pomaganie jest modne, kiedyś nie było modne - było oczywiste".
Nie mogłem się doczekać jak PiSiaki (czyli windykowane biedaki) ruszą ten temat. Mają tak wielki ból dupy bo ich nie stać by wrzucić chociaż złotówkę do puszki, a w rezultacie nie mogą sobie przykleić serduszek do kurtek. Przemykają się po nocach przez cały tydzień, aby nikt ich nie wypatrzył bez serduszka.
"To nie prawda, że nie mam naklejki serduszka. Mam na bluzie, a teraz jest zimno, więc nie pokażę" - powiedział zadłużony po uszy Przemek.
"To nie prawda, że nie mam naklejki serduszka. Mam na bluzie, a teraz jest zimno, więc nie pokażę" - powiedział zadłużony po uszy Przemek.