Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Religie
niech twoje słowa będa najlepszym dla ciebie argumentem
Moja słowa nie są żadnym argumentem. Ani dla mnie, ani dla Ciebie- dla nikogo. To zwykłe moje rozmyślania. W sumie popełniłam błąd, bo powinnam napisać: Musiał mieć TEŻ inne znaczenie. Inaczej- jak wiadomo, Jezus miał 2 natury: boską i ludzką, więc przez wzgląd na tę ludzką, a także dla przykładu został ochrzczony.
"Nawróćcie się (...) i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów" (Dz 2, 37).
A co do krwi Odkupiciela, to gdyby chrzest załatwiał wszystko, jaki sens miałyby wtedy inne Sakramenty? Przecież żeby uczestniczyć w Eucharystii, należy być najpierw ochrzczonym.
Piszesz, że li i wyłącznie krew ma dar zmazania naszych grzechów, ale zgodzisz się ze mną, ze ta krew, to się nie wzięła znikąd. Krew ma tutaj ścisły związek ze śmiercią (no i zmartwychwstaniem), a przecież chrzest to nic innego jak zanurzenie się w śmierci i pokonanie jej. Widzę analogię.
"bez przelania krwi nie ma przebaczenia grzechów"
Owszem, no i najpierw były jagniątka, a potem Jezus. Dzięki temu Ty nie musisz składać takich ofiar.
przecie wykształcona :D
Wyczuwam ironię ;P Powiem Ci tylko, że przeceniasz mnie. Nie jestem biblistą.
wg mojej teorii ludzie przed Chrystusem nie umarli
przykład?
Jezus rozmawiał z Mojżeszem na górze przemienienia a przeciez prawo Izraela (które zresztą Jezus nie przekroczyl zabrania rozmawiania z umarlymi
To, że Jezus rozmawiał z Mojżesz i Eliaszem wskazuje na to, że proroctwa się wypełniły- Jezus był zapowiedzianym Mesjaszem. Prawo i Prorocy.
Jezus nie był spirytystą. Rozmawiał z nimi, tak jak wcześniej rozmawiał z nimi Bóg.
Przecież Żydzi wierzyli w życie pozagrobowe, więc nie wiem w czym rzecz? To, że prawo zabraniało rozmawiac z umarłymi, to tylko i wyłącznie na takiej samej zasadzie, jakiej kościół zabrania dzisiaj. Nikt mi nie zabroni rozmawiać np. ze św. Cecylią, czy nawet samym Mojżeszem :D Co najwyżej ubiorą mnie w wdzianko z bardzo długimi rękawami wiązanymi na plecach.
W sumie nie mam pojęcia, co chcesz udowodnić. Czy to, że chrzest jest nam zbyteczny do zbawienia?
Moja słowa nie są żadnym argumentem. Ani dla mnie, ani dla Ciebie- dla nikogo. To zwykłe moje rozmyślania. W sumie popełniłam błąd, bo powinnam napisać: Musiał mieć TEŻ inne znaczenie. Inaczej- jak wiadomo, Jezus miał 2 natury: boską i ludzką, więc przez wzgląd na tę ludzką, a także dla przykładu został ochrzczony.
"Nawróćcie się (...) i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów" (Dz 2, 37).
A co do krwi Odkupiciela, to gdyby chrzest załatwiał wszystko, jaki sens miałyby wtedy inne Sakramenty? Przecież żeby uczestniczyć w Eucharystii, należy być najpierw ochrzczonym.
Piszesz, że li i wyłącznie krew ma dar zmazania naszych grzechów, ale zgodzisz się ze mną, ze ta krew, to się nie wzięła znikąd. Krew ma tutaj ścisły związek ze śmiercią (no i zmartwychwstaniem), a przecież chrzest to nic innego jak zanurzenie się w śmierci i pokonanie jej. Widzę analogię.
"bez przelania krwi nie ma przebaczenia grzechów"
Owszem, no i najpierw były jagniątka, a potem Jezus. Dzięki temu Ty nie musisz składać takich ofiar.
przecie wykształcona :D
Wyczuwam ironię ;P Powiem Ci tylko, że przeceniasz mnie. Nie jestem biblistą.
wg mojej teorii ludzie przed Chrystusem nie umarli
przykład?
Jezus rozmawiał z Mojżeszem na górze przemienienia a przeciez prawo Izraela (które zresztą Jezus nie przekroczyl zabrania rozmawiania z umarlymi
To, że Jezus rozmawiał z Mojżesz i Eliaszem wskazuje na to, że proroctwa się wypełniły- Jezus był zapowiedzianym Mesjaszem. Prawo i Prorocy.
Jezus nie był spirytystą. Rozmawiał z nimi, tak jak wcześniej rozmawiał z nimi Bóg.
Przecież Żydzi wierzyli w życie pozagrobowe, więc nie wiem w czym rzecz? To, że prawo zabraniało rozmawiac z umarłymi, to tylko i wyłącznie na takiej samej zasadzie, jakiej kościół zabrania dzisiaj. Nikt mi nie zabroni rozmawiać np. ze św. Cecylią, czy nawet samym Mojżeszem :D Co najwyżej ubiorą mnie w wdzianko z bardzo długimi rękawami wiązanymi na plecach.
W sumie nie mam pojęcia, co chcesz udowodnić. Czy to, że chrzest jest nam zbyteczny do zbawienia?
Wole chrzest od obrzezania :D
No, cóż. Mnie to akurat nie dotyczy, ale ciekawostką jest, ze mimo takiego poświęcenia mężczyzn (obrzezania dokonuje się w 8 dniu po urodzeniu), to przynależność do Narodu Wybranego dziedziczy się po matce.
No, cóż. Mnie to akurat nie dotyczy, ale ciekawostką jest, ze mimo takiego poświęcenia mężczyzn (obrzezania dokonuje się w 8 dniu po urodzeniu), to przynależność do Narodu Wybranego dziedziczy się po matce.
sakramenty o których piszesz zostały zinterpretowaner przez twój kościół
niestety zapomniał juz dawno że to tylko interpretacja
rości sobie prawo do nieomylności w sprawach fundamentalnych
Przecież żeby uczestniczyć w Eucharystii, należy być najpierw ochrzczonym.
liturgia jest równiez interpretacja pewnych gestów i nie moze być argumentem dla mnie samym w sobie
powinien byc podparty pismem
i wtedy moge podjąc polemike
Wybacz za ironie zagalopowalem sie
nie powinienem sie spinać
choć chce przedstawić swoje argumenty podparte biblią
że Krew Jezusa obmywa grzechy doskonale
przeciez wkleiłem werset
skoro oczyszcza z wszelkich grzechów to trzeba powiedzieć tylko amen
"Nawróćcie się (...) i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów" (Dz 2, 37).
może tu właśnie chodzi o chrzest w krwi Baranka?
niestety zapomniał juz dawno że to tylko interpretacja
rości sobie prawo do nieomylności w sprawach fundamentalnych
Przecież żeby uczestniczyć w Eucharystii, należy być najpierw ochrzczonym.
liturgia jest równiez interpretacja pewnych gestów i nie moze być argumentem dla mnie samym w sobie
powinien byc podparty pismem
i wtedy moge podjąc polemike
Wybacz za ironie zagalopowalem sie
nie powinienem sie spinać
choć chce przedstawić swoje argumenty podparte biblią
że Krew Jezusa obmywa grzechy doskonale
przeciez wkleiłem werset
skoro oczyszcza z wszelkich grzechów to trzeba powiedzieć tylko amen
"Nawróćcie się (...) i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów" (Dz 2, 37).
może tu właśnie chodzi o chrzest w krwi Baranka?
katechizm KK
1263 Chrzest odpuszcza wszystkie grzechy, grzech pierworodny i wszystkie grzechy osobiste, a także wszelkie kary za grzech.
a co mówi pismo św?
1 List Jana
(4) Piszemy to w tym celu, aby nasza radość była pełna. (5) Nowina, którą usłyszeliśmy od Niego i którą wam głosimy, jest taka: Bóg jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności. (6) Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z prawdą. (7) Jeżeli zaś chodzimy w światłości, tak jak On sam trwa w światłości, wtedy mamy jedni z drugimi współuczestnictwo, a krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu. (8) Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. (9) Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. (10) Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą i nie ma w nas Jego nauki.
wklejam jeszcze raz bo wyrażnie widze tu nadużycie
nie mówie że chrzest jest niepotrzebny
pisze tylko że łatwo mozna zbudowac religie na pewnych interpretacjach wersetów
a chrześcijaństwo to nie jest religia moja droga
1263 Chrzest odpuszcza wszystkie grzechy, grzech pierworodny i wszystkie grzechy osobiste, a także wszelkie kary za grzech.
a co mówi pismo św?
1 List Jana
(4) Piszemy to w tym celu, aby nasza radość była pełna. (5) Nowina, którą usłyszeliśmy od Niego i którą wam głosimy, jest taka: Bóg jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności. (6) Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z prawdą. (7) Jeżeli zaś chodzimy w światłości, tak jak On sam trwa w światłości, wtedy mamy jedni z drugimi współuczestnictwo, a krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu. (8) Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. (9) Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. (10) Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą i nie ma w nas Jego nauki.
wklejam jeszcze raz bo wyrażnie widze tu nadużycie
nie mówie że chrzest jest niepotrzebny
pisze tylko że łatwo mozna zbudowac religie na pewnych interpretacjach wersetów
a chrześcijaństwo to nie jest religia moja droga
krew Chrystusa, a zatem zapewne Sakrament Komunii Świętej
mówisz o transubstansjacji?
nie ma potrzeby uobecniac to co "wykonało sie" i poraz ponownie składac ofiare
z krwi i ciała na ołtarzu
jedna ofiara jest doskonała
aby nie byc gołosłownym wklejam werset
dla mnie oczywisty
i pokazujący bezsens kontynuowania tego sakramentu
[b]Chrystus bowiem wszedł nie do świątyni, zbudowanej rękami ludzkimi, będącej odbiciem prawdziwej /świątyni/, ale do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga, (25) nie po to, aby się często miał ofiarować jak arcykapłan, który co roku wchodzi do świątyni z krwią cudzą. (26) Inaczej musiałby cierpieć wiele razy od stworzenia świata. A tymczasem raz jeden ukazał się teraz na końcu wieków na zgładzenie grzechów przez ofiarę z samego siebie. (27) A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd, (28) tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują. (List do Hebrajczyków 9:1-28, Biblia Tysiąclecia)
pisze to po to abyście mogli sobie przemysleć to sami i niekoniecznie przyjmować na wiare interpretacji odgornie ustalonej
(edited)
nie ma potrzeby uobecniac to co "wykonało sie" i poraz ponownie składac ofiare
z krwi i ciała na ołtarzu
jedna ofiara jest doskonała
aby nie byc gołosłownym wklejam werset
dla mnie oczywisty
i pokazujący bezsens kontynuowania tego sakramentu
[b]Chrystus bowiem wszedł nie do świątyni, zbudowanej rękami ludzkimi, będącej odbiciem prawdziwej /świątyni/, ale do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga, (25) nie po to, aby się często miał ofiarować jak arcykapłan, który co roku wchodzi do świątyni z krwią cudzą. (26) Inaczej musiałby cierpieć wiele razy od stworzenia świata. A tymczasem raz jeden ukazał się teraz na końcu wieków na zgładzenie grzechów przez ofiarę z samego siebie. (27) A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd, (28) tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują. (List do Hebrajczyków 9:1-28, Biblia Tysiąclecia)
pisze to po to abyście mogli sobie przemysleć to sami i niekoniecznie przyjmować na wiare interpretacji odgornie ustalonej
(edited)
a słowa "bierzcie i jedzcie z tego wszyscy"?
W Biblii jest napisane, że to Chrystus powiedział. I w ten sposób ustalono Eucharystię.
a co do przyjmowania wiary - jestem niewierzący i uważam, że to bajki ;)
W Biblii jest napisane, że to Chrystus powiedział. I w ten sposób ustalono Eucharystię.
a co do przyjmowania wiary - jestem niewierzący i uważam, że to bajki ;)
juz 3 krotnie pisałem o tym w tym wątku podzieliłem sie z wami moimi obawami co do
interpretacji religijnej
ale oczywiście to jest moje proste zrozumienie słów nauki biblii która nie jest w żadnym stopniu skomplikowana
jest dla każdego nawet najmniejszego do przyjęcia
a żeby zqakończyc juz ten temat poraz kolejny
żegnam sie z państwem I ŻYCZĘ MIŁEGO ŻYCIA życia i wklejam psalm który ost nagrałem z kumplem
(edited)
interpretacji religijnej
ale oczywiście to jest moje proste zrozumienie słów nauki biblii która nie jest w żadnym stopniu skomplikowana
jest dla każdego nawet najmniejszego do przyjęcia
a żeby zqakończyc juz ten temat poraz kolejny
żegnam sie z państwem I ŻYCZĘ MIŁEGO ŻYCIA życia i wklejam psalm który ost nagrałem z kumplem
(edited)
sakramenty o których piszesz zostały zinterpretowaner przez twój kościół
niestety zapomniał juz dawno że to tylko interpretacja
rości sobie prawo do nieomylności w sprawach fundamentalnych
Pisząc w ten sposób wprowadzasz to, czego ja starałam się przez cały ten czas uniknąć. A mianowicie sztucznego podziału na moje, Twoje w sprawach nam wspólnych, a mianowicie w sprawach Boga.
Żeby było ciekawiej, to Biblia, którą czytasz, została przetłumaczona, opatrzona „Imprimatur” i „nihil obstat”, właśnie przez ten „mój kościół”. Wyczuwasz w związku z tym jakieś nadużycia?
Nieomylność w sprawach fundamentalnych... Nieomylny jest tylko Bóg. Ale wolę wierzyć, zdać się na tych „moich” teologów, biblistów, historyków, etc. niż samemu sobie rzepkę skrobać. Dlaczego? Otóż nie znam biegle żadnego z języków starożytnych, nie znam kultury, mentalności, obyczajowości. Moja duchowość też pewnie pozostawia wiele do życzenia, więc jakim sposobem mogłabym zinterpretować Pismo? Ano takim, jakim robi to mnóstwo ludzi – to, co im w danym momencie życia pasuje- stosują, zgadzają się, celebrują. Resztę tłumaczą sobie jak im wygodnie.
Przykładem może być tutaj Reformacja, a nawet nie tyle ona sama, ale to, co się po Reformacji działo, dzieje i dziac będzie. Setki kościołów, sekt, wspólnot - każdemu (często zupełnie nie obeznanemu w temacie człowiekowi) wydaje się, ze on właśnie wiedział/wie, co Pan Bóg miał na myśli.
a chrześcijaństwo to nie jest religia moja droga
A ja tak gdzieś napisałam? Chrześcijaństwo to świadectwo i naśladownictwo w głównej mierze. A co Ty z tym zrobisz, to już jest Twoja sprawa.
jedna ofiara jest doskonała
aby nie byc gołosłownym wklejam werset
dla mnie oczywisty
i pokazujący bezsens kontynuowania tego sakramentu
„To czyńcie na moją pamiątkę”
Bodajże Ew. Łukasza, ale nie chce mi się sprawdzać.
niestety zapomniał juz dawno że to tylko interpretacja
rości sobie prawo do nieomylności w sprawach fundamentalnych
Pisząc w ten sposób wprowadzasz to, czego ja starałam się przez cały ten czas uniknąć. A mianowicie sztucznego podziału na moje, Twoje w sprawach nam wspólnych, a mianowicie w sprawach Boga.
Żeby było ciekawiej, to Biblia, którą czytasz, została przetłumaczona, opatrzona „Imprimatur” i „nihil obstat”, właśnie przez ten „mój kościół”. Wyczuwasz w związku z tym jakieś nadużycia?
Nieomylność w sprawach fundamentalnych... Nieomylny jest tylko Bóg. Ale wolę wierzyć, zdać się na tych „moich” teologów, biblistów, historyków, etc. niż samemu sobie rzepkę skrobać. Dlaczego? Otóż nie znam biegle żadnego z języków starożytnych, nie znam kultury, mentalności, obyczajowości. Moja duchowość też pewnie pozostawia wiele do życzenia, więc jakim sposobem mogłabym zinterpretować Pismo? Ano takim, jakim robi to mnóstwo ludzi – to, co im w danym momencie życia pasuje- stosują, zgadzają się, celebrują. Resztę tłumaczą sobie jak im wygodnie.
Przykładem może być tutaj Reformacja, a nawet nie tyle ona sama, ale to, co się po Reformacji działo, dzieje i dziac będzie. Setki kościołów, sekt, wspólnot - każdemu (często zupełnie nie obeznanemu w temacie człowiekowi) wydaje się, ze on właśnie wiedział/wie, co Pan Bóg miał na myśli.
a chrześcijaństwo to nie jest religia moja droga
A ja tak gdzieś napisałam? Chrześcijaństwo to świadectwo i naśladownictwo w głównej mierze. A co Ty z tym zrobisz, to już jest Twoja sprawa.
jedna ofiara jest doskonała
aby nie byc gołosłownym wklejam werset
dla mnie oczywisty
i pokazujący bezsens kontynuowania tego sakramentu
„To czyńcie na moją pamiątkę”
Bodajże Ew. Łukasza, ale nie chce mi się sprawdzać.
Kazdy wierzy w co chce, co nie zmienia faktu, ze chrzescijanstwo oparte jest na innych religiach.
Do 2007 roku bylem osoba wierzaca, ale z czasem zaczely do mnie docierac argumenty sugerujace, ze Boga nie ma.
Nowy testament w wielu miejscach nie znajduje oparcia w historii - np rzez niewiniatek nigdzie indziej nie jest opisana. Poza tym Z 4 ewangelii tak na prawde mozna zrobic 2, a to dlatego ze 2 pozostale sa oparte na wczesniejszej. Warto tez zwrocic uwage na roznice dzielaca czas napisania ewangelii od smierci Jezusa - kilkadziesiat lat minelo... Ich tresc powstala w oparciu o ustne przekazy - po kilkudziesieciu latach wersja pierwotna z wielkim prawdopodobienstwem zmienila sie nie do poznania...
Do 2007 roku bylem osoba wierzaca, ale z czasem zaczely do mnie docierac argumenty sugerujace, ze Boga nie ma.
Nowy testament w wielu miejscach nie znajduje oparcia w historii - np rzez niewiniatek nigdzie indziej nie jest opisana. Poza tym Z 4 ewangelii tak na prawde mozna zrobic 2, a to dlatego ze 2 pozostale sa oparte na wczesniejszej. Warto tez zwrocic uwage na roznice dzielaca czas napisania ewangelii od smierci Jezusa - kilkadziesiat lat minelo... Ich tresc powstala w oparciu o ustne przekazy - po kilkudziesieciu latach wersja pierwotna z wielkim prawdopodobienstwem zmienila sie nie do poznania...
Do 2007 roku bylem osoba wierzaca, ale z czasem zaczely do mnie docierac argumenty sugerujace, ze Boga nie ma.
podaj te argumenty..
podaj te argumenty..
"1263 Chrzest odpuszcza wszystkie grzechy, grzech pierworodny i wszystkie grzechy osobiste, a także wszelkie kary za grzech. W tych, którzy zostali odrodzeni, nie pozostaje więc nic, co mogłoby przeszkodzić im w wejściu do Królestwa Bożego, ani grzech Adama, ani grzech osobisty, ani skutki grzechu, wśród których najcięższym jest oddzielenie od Boga.
1264 W ochrzczonym pozostają jednak pewne doczesne konsekwencje grzechu, takie jak cierpienie, choroba, śmierć czy nieodłączne od życia ułomności, takie jak słabości charakteru, a także skłonność do grzechu, którą Tradycja nazywa pożądliwością lub metaforycznie "zarzewiem grzechu" (fomes peccati). "Pożądliwość jest nam pozostawiona dla walki, nie może ona szkodzić tym, którzy nie dają jej przyzwolenia i mężnie opierają się jej z pomocą łaski Jezusa Chrystusa. Właśnie dzięki temu (2 Tm 2, 5)" .
1265 Chrzest nie tylko oczyszcza ze wszystkich grzechów, lecz także czyni neofitę "nowym stworzeniem" (2 Kor 5, 17), przybranym synem Bożym , który stał się "uczestnikiem Boskiej natury" (2 P 1, 4), członkiem Chrystusa , a z Nim "współdziedzicem" (Rz 8, 17), świątynią Ducha Świętego.
1266 Najświętsza Trójca daje ochrzczonemu łaskę uświęcającą, łaskę usprawiedliwienia, która:
- uzdalnia go do wiary w Boga, do pokładania w Nim nadziei i miłowania Go przez cnoty teologalne;
- daje mu zdolność życia i działania pod natchnieniem Ducha Świętego pośrednictwem Jego darów;
- pozwala mu wzrastać w dobru przez cnoty moralne.
W ten sposób cały organizm życia nadprzyrodzonego chrześcijanina zakorzenia się w chrzcie świętym.
A to, co ma do powiedzenia katechizm Kościoła Katolickiego.
Jezus w tych latach nie żył a to sobie od zawsze wymyślali proboszcze(jakieś sobory watykańskie 1,2)
im dłużej żyję tym bardziej w to nie wierzę
jeśli wszyscy Polacy to tacy super katolicy i postępują według przykazań i Jezusa to powiedz mi po co ta szopka z krzyżem w Warszawie ?
Jezus uczył Nadstaw drugi policzek
dla mnie chrześcijanie,muzułmanie,żydzi to to to samo
zakazać tego to wtedy normalnie może będzie bo i tu i tam to sami skrajni wariaci
1264 W ochrzczonym pozostają jednak pewne doczesne konsekwencje grzechu, takie jak cierpienie, choroba, śmierć czy nieodłączne od życia ułomności, takie jak słabości charakteru, a także skłonność do grzechu, którą Tradycja nazywa pożądliwością lub metaforycznie "zarzewiem grzechu" (fomes peccati). "Pożądliwość jest nam pozostawiona dla walki, nie może ona szkodzić tym, którzy nie dają jej przyzwolenia i mężnie opierają się jej z pomocą łaski Jezusa Chrystusa. Właśnie dzięki temu (2 Tm 2, 5)" .
1265 Chrzest nie tylko oczyszcza ze wszystkich grzechów, lecz także czyni neofitę "nowym stworzeniem" (2 Kor 5, 17), przybranym synem Bożym , który stał się "uczestnikiem Boskiej natury" (2 P 1, 4), członkiem Chrystusa , a z Nim "współdziedzicem" (Rz 8, 17), świątynią Ducha Świętego.
1266 Najświętsza Trójca daje ochrzczonemu łaskę uświęcającą, łaskę usprawiedliwienia, która:
- uzdalnia go do wiary w Boga, do pokładania w Nim nadziei i miłowania Go przez cnoty teologalne;
- daje mu zdolność życia i działania pod natchnieniem Ducha Świętego pośrednictwem Jego darów;
- pozwala mu wzrastać w dobru przez cnoty moralne.
W ten sposób cały organizm życia nadprzyrodzonego chrześcijanina zakorzenia się w chrzcie świętym.
A to, co ma do powiedzenia katechizm Kościoła Katolickiego.
Jezus w tych latach nie żył a to sobie od zawsze wymyślali proboszcze(jakieś sobory watykańskie 1,2)
im dłużej żyję tym bardziej w to nie wierzę
jeśli wszyscy Polacy to tacy super katolicy i postępują według przykazań i Jezusa to powiedz mi po co ta szopka z krzyżem w Warszawie ?
Jezus uczył Nadstaw drugi policzek
dla mnie chrześcijanie,muzułmanie,żydzi to to to samo
zakazać tego to wtedy normalnie może będzie bo i tu i tam to sami skrajni wariaci
do wszystkich katolików
- czytaliście biblię stary testament ? byłem kiedyś młody i poczytałem(bardziej przez Danikena futurystę)
poczytajcie bo to zmieni wasz obraz na ten temat
[i]Żeby nie parafrazować Pisma Świętego, przytoczmy tutaj fragment wzięty bezpośrednio z Księgi Rodzaju 9,20-25: Noe był pierwszym rolnikiem i uprawiał winną latorośl. Pewnego razu napił się wina, upił się i położył nagi w swoim namiocie. Cham, ojciec Kanaana, zobaczył nagiego ojca i powiedział o tym dwóm swoim braciom, którzy byli na zewnątrz. Wtedy Sem i Jafet wzięli płaszcz, położyli go sobie na ramionach, weszli tyłem i przykryli nagiego ojca. Twarze mieli odwrócone, tak że nie widzieli nagiego ojca. Gdy Noe wytrzeźwiał i dowiedział się, co mu zrobił jego młodszy syn, rzekł: „Niech będzie przeklęty Kanaan i niech będzie sługą swoich braci.”[i/]
i to pisze w biblii i pisze też żeby nie ruszać baby jak ma okres a tego w kościele nie mówili ...............
p.s. Noe był Polakiem i wiedział co dobre ;)
- czytaliście biblię stary testament ? byłem kiedyś młody i poczytałem(bardziej przez Danikena futurystę)
poczytajcie bo to zmieni wasz obraz na ten temat
[i]Żeby nie parafrazować Pisma Świętego, przytoczmy tutaj fragment wzięty bezpośrednio z Księgi Rodzaju 9,20-25: Noe był pierwszym rolnikiem i uprawiał winną latorośl. Pewnego razu napił się wina, upił się i położył nagi w swoim namiocie. Cham, ojciec Kanaana, zobaczył nagiego ojca i powiedział o tym dwóm swoim braciom, którzy byli na zewnątrz. Wtedy Sem i Jafet wzięli płaszcz, położyli go sobie na ramionach, weszli tyłem i przykryli nagiego ojca. Twarze mieli odwrócone, tak że nie widzieli nagiego ojca. Gdy Noe wytrzeźwiał i dowiedział się, co mu zrobił jego młodszy syn, rzekł: „Niech będzie przeklęty Kanaan i niech będzie sługą swoich braci.”[i/]
i to pisze w biblii i pisze też żeby nie ruszać baby jak ma okres a tego w kościele nie mówili ...............
p.s. Noe był Polakiem i wiedział co dobre ;)
Kazdy wierzy w co chce, co nie zmienia faktu, ze chrzescijanstwo oparte jest na innych religiach.
Co ma wolność wyznania do jak piszesz faktu, że chrześcijaństwo jest oparte na innych religiach?
Mogę Ci powiedzieć, że nie tylko na Judaizmie (jest jego kontynuacją i dopełnieniem), ale też czerpie z czysto pogańskich obrzędów, np. Dzień Zaduszny (dawniej znany jako Dziady, o których pisał m.in. Adam Mickiewicz)
Nowy testament w wielu miejscach nie znajduje oparcia w historii - np rzez niewiniatek nigdzie indziej nie jest opisana.
To, że Rzeź Niewiniątek nie została nigdzie indziej opisana nie musi oznaczać, że nie miała ona miejsca.
Przecież w innych przekazach starożytnych też masz do czynienia z jednorazowością – a mimo to nie wątpisz chyba w ich wiarygodność.
Przykład? Spis Kwiryniusza, który odbył się na przełomie 6 i 7 roku po Chr. A który to spis opisał tylko Józef Flawiusz.
Inaczej. Widać to zdarzenie było ważne dla garstki ludzi, przecież Betlejem to była wioska zabita dechami, skąd więc tego rodzaju informacje miały się przedostać do tzw. opinii publicznej, a tym samym na karty historii? Czy to dyskwalifikuje Mateusza i jego Ewangelię jako pewnego rodzaju źródło historyczne?
Poza tym Z 4 ewangelii tak na prawde mozna zrobic 2, a to dlatego ze 2 pozostale sa oparte na wczesniejszej
Przecież oto właśnie chodziło! Chcialbyś mieć cztery różne? To dopiero wszyscy by mieli powód do doszukiwania się nieścisłości, etc. Ewangelie się uzupełniają, kazda była pisana przez kogoś innego, dla kogoś innego.
Warto tez zwrocic uwage na roznice dzielaca czas napisania ewangelii od smierci Jezusa - kilkadziesiat lat minelo... Ich tresc powstala w oparciu o ustne przekazy - po kilkudziesieciu latach wersja pierwotna z wielkim prawdopodobienstwem zmienila sie nie do poznania..
To, wybacz, nie jest dla mnie żaden argument. O wielu faktach historycznych, które przyjmujesz za prawdę, można powiedzieć w ten sposób.
@ KRIGAN
Jezus w tych latach nie żył a to sobie od zawsze wymyślali proboszcze(jakieś sobory watykańskie 1,2)
im dłużej żyję tym bardziej w to nie wierzę
jeśli wszyscy Polacy to tacy super katolicy i postępują według przykazań i Jezusa to powiedz mi po co ta szopka z krzyżem w Warszawie ?
Ach... Soborów było z 15, czy 16, do tego dolicz jeszcze multum Synodów ;D
Wymyślali? Co wymyślali?Przecież to jest wyłącznie wyjaśnienie laikowi (jak chłop krowie na rowie) o co w tym wszystkim chodzi.
Nie uważam, że wszyscy Polacy są super katolikami, którzy postępują zgodnie z „wytycznymi”. Faktem jednak jest dla mnie, że to, co się dzieje pod Pałacem Prezydenckim, to zwykła szopka. Mało tego. Ja, to tylko ja, ale podobnego zdania jest nawet Dziwisz, chociaż on używa akurat innych słów.
Ja postuluję o usunięcie krzyża z Parlamentu („tam czynią najgorsze kurestwa”), ze szkół (niech nie patrzy na to, co się tam wyczynia) oraz z miejsc wypadków na drogach (byle kundel obsikuje)
W sumie nie bardzo rozumiem, dlaczego to pytanie padło tu i teraz, no ale widocznie jakoś obrońcy Krzyża skojarzyli Ci się z tym o czym tu mowa.
i to pisze w biblii i pisze też żeby nie ruszać baby jak ma okres a tego w kościele nie mówili ...............
Mniemam, żeś zatem srodze nagrzeszył ;)
W Biblii jest też napisane żeby jeść koszerne, poddać się obrzezaniu, nie nosić spodni (przez niewiasty)- o tym też nie mówią ;P
byłem kiedyś młody
A teraz jesteś stary.... ;P
p.s. Noe był Polakiem i wiedział co dobre ;)
Noe musiał być punkiem. A ten namiot, co w nim nago leżał, to rozbił w okolicach Jarocina ;P
Oj! To wtedy oprócz winorośli uprawiałby jeszcze jabłonie ;P
Co ma wolność wyznania do jak piszesz faktu, że chrześcijaństwo jest oparte na innych religiach?
Mogę Ci powiedzieć, że nie tylko na Judaizmie (jest jego kontynuacją i dopełnieniem), ale też czerpie z czysto pogańskich obrzędów, np. Dzień Zaduszny (dawniej znany jako Dziady, o których pisał m.in. Adam Mickiewicz)
Nowy testament w wielu miejscach nie znajduje oparcia w historii - np rzez niewiniatek nigdzie indziej nie jest opisana.
To, że Rzeź Niewiniątek nie została nigdzie indziej opisana nie musi oznaczać, że nie miała ona miejsca.
Przecież w innych przekazach starożytnych też masz do czynienia z jednorazowością – a mimo to nie wątpisz chyba w ich wiarygodność.
Przykład? Spis Kwiryniusza, który odbył się na przełomie 6 i 7 roku po Chr. A który to spis opisał tylko Józef Flawiusz.
Inaczej. Widać to zdarzenie było ważne dla garstki ludzi, przecież Betlejem to była wioska zabita dechami, skąd więc tego rodzaju informacje miały się przedostać do tzw. opinii publicznej, a tym samym na karty historii? Czy to dyskwalifikuje Mateusza i jego Ewangelię jako pewnego rodzaju źródło historyczne?
Poza tym Z 4 ewangelii tak na prawde mozna zrobic 2, a to dlatego ze 2 pozostale sa oparte na wczesniejszej
Przecież oto właśnie chodziło! Chcialbyś mieć cztery różne? To dopiero wszyscy by mieli powód do doszukiwania się nieścisłości, etc. Ewangelie się uzupełniają, kazda była pisana przez kogoś innego, dla kogoś innego.
Warto tez zwrocic uwage na roznice dzielaca czas napisania ewangelii od smierci Jezusa - kilkadziesiat lat minelo... Ich tresc powstala w oparciu o ustne przekazy - po kilkudziesieciu latach wersja pierwotna z wielkim prawdopodobienstwem zmienila sie nie do poznania..
To, wybacz, nie jest dla mnie żaden argument. O wielu faktach historycznych, które przyjmujesz za prawdę, można powiedzieć w ten sposób.
@ KRIGAN
Jezus w tych latach nie żył a to sobie od zawsze wymyślali proboszcze(jakieś sobory watykańskie 1,2)
im dłużej żyję tym bardziej w to nie wierzę
jeśli wszyscy Polacy to tacy super katolicy i postępują według przykazań i Jezusa to powiedz mi po co ta szopka z krzyżem w Warszawie ?
Ach... Soborów było z 15, czy 16, do tego dolicz jeszcze multum Synodów ;D
Wymyślali? Co wymyślali?Przecież to jest wyłącznie wyjaśnienie laikowi (jak chłop krowie na rowie) o co w tym wszystkim chodzi.
Nie uważam, że wszyscy Polacy są super katolikami, którzy postępują zgodnie z „wytycznymi”. Faktem jednak jest dla mnie, że to, co się dzieje pod Pałacem Prezydenckim, to zwykła szopka. Mało tego. Ja, to tylko ja, ale podobnego zdania jest nawet Dziwisz, chociaż on używa akurat innych słów.
Ja postuluję o usunięcie krzyża z Parlamentu („tam czynią najgorsze kurestwa”), ze szkół (niech nie patrzy na to, co się tam wyczynia) oraz z miejsc wypadków na drogach (byle kundel obsikuje)
W sumie nie bardzo rozumiem, dlaczego to pytanie padło tu i teraz, no ale widocznie jakoś obrońcy Krzyża skojarzyli Ci się z tym o czym tu mowa.
i to pisze w biblii i pisze też żeby nie ruszać baby jak ma okres a tego w kościele nie mówili ...............
Mniemam, żeś zatem srodze nagrzeszył ;)
W Biblii jest też napisane żeby jeść koszerne, poddać się obrzezaniu, nie nosić spodni (przez niewiasty)- o tym też nie mówią ;P
byłem kiedyś młody
A teraz jesteś stary.... ;P
p.s. Noe był Polakiem i wiedział co dobre ;)
Noe musiał być punkiem. A ten namiot, co w nim nago leżał, to rozbił w okolicach Jarocina ;P
Oj! To wtedy oprócz winorośli uprawiałby jeszcze jabłonie ;P
Ale czy nie wydaje Ci się trochę chore, że Kościół mówi: nasza religia dobra, inne złe. A przecież one w sporej części nie różnią się od siebie, mają rzeczy wspólne.
Przykładowo - potop jest opisywany w wielu mitach rodem z Tygrysu i Eufratu.
Dlaczego niektóre rzeczy są interpretowane dosłownie (np. Jezus zmienia wodę w wino), a inne (np. że Abraham żył ileś setek lat) mają wydźwięk jedynie metaforyczny? Bez sensu, nie trzyma się to kupy.
Tak samo, że przychodzi wąż do Ewy i zaczyna z nią gadać :P. Sorry, do mnie to nie trafia ;)
A jeśli chodzi o różnice w Ewangelii - niektórzy byli jakimiś bezpośrednimi pisarzami (nie pamiętam, jak to się nazywało) i widzieli podobno Jezusa "na żywo", a inni byli pośrednimi. Z tego powodu różnią się Ewangelie, a zatem ze Starym Testamentem mogło być podobnie - ktoś coś kiedyś obmyślił (dobra, można nawet napisać, że go natchnęło coś albo się objawiło) a i tak potem tysiące ludzi sobie to opowiadało i poprzeinaczało 3/4 całej historii.
Uważam, że Kościół podjął złą decyzję, że nie pochylił się nad uwagami Lutra i pozostał w swojej pysze i rozpuście
edyta: pytanie poza tematem: słuchasz Kultu? :P
(edited)
Przykładowo - potop jest opisywany w wielu mitach rodem z Tygrysu i Eufratu.
Dlaczego niektóre rzeczy są interpretowane dosłownie (np. Jezus zmienia wodę w wino), a inne (np. że Abraham żył ileś setek lat) mają wydźwięk jedynie metaforyczny? Bez sensu, nie trzyma się to kupy.
Tak samo, że przychodzi wąż do Ewy i zaczyna z nią gadać :P. Sorry, do mnie to nie trafia ;)
A jeśli chodzi o różnice w Ewangelii - niektórzy byli jakimiś bezpośrednimi pisarzami (nie pamiętam, jak to się nazywało) i widzieli podobno Jezusa "na żywo", a inni byli pośrednimi. Z tego powodu różnią się Ewangelie, a zatem ze Starym Testamentem mogło być podobnie - ktoś coś kiedyś obmyślił (dobra, można nawet napisać, że go natchnęło coś albo się objawiło) a i tak potem tysiące ludzi sobie to opowiadało i poprzeinaczało 3/4 całej historii.
Uważam, że Kościół podjął złą decyzję, że nie pochylił się nad uwagami Lutra i pozostał w swojej pysze i rozpuście
edyta: pytanie poza tematem: słuchasz Kultu? :P
(edited)