Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Mandat..? ale za co Panie władzo?
ja to miałem w sumie mandatów na ponad 1500 zł :0 wszystko zerżneli z pitu a to picie w miejscu publicznym lecimy 200 zł, sikanie 100 zł, wulgi w publicu 50 zł, śmiecenie (wyrzucenie fajka :] ) 50 zł i tak w 15 minut zarobiłem a raczej straciłem 400 zł niestety trafiłem na chamów których koledzy na wsi gnębili w podstawówce :)
a ja myslę że kto inny robi za chama... ale nie będe palcem wskazywał, można okazać trochę dobra społecznego i lać w kszakach, albo niedopałka do kosza wrzucić... a bluzgi to se w domu rzucaj
ja mam na rozkładzie 900zł i 16pkt na co złożyły się dwa mandaty wpłacone następnego dnia aby dymu nie było:P
ja mam na rozkładzie 900zł i 16pkt na co złożyły się dwa mandaty wpłacone następnego dnia aby dymu nie było:P
no ja bym w sumie 2 tygodnie jeszcze poczekał ;p bo jak zapłace to do końca miesiace jestem bez kasy ;p
500 stowek w zeszłym tyg zarobiłem .Rożnie to jest zanim sie ktos do ciebie odezwie ale na luzie mozesz pol roku poczekac i odsetki beda ok 20 zl ,pod warunkiem ze na poczatku roku zlapia lub około srodka.Najgorzej jak pod koniec roku złapią wtedy mają te okresy rozliczeniowe i w miarę szybko działają.
zawsze mozesz napisac pismo z prosba o rozlozenie na raty i uargumentowac to brakiem pracy/przychodów itp. w 90% się zgadzają :]
Komornik w pazdzierniku przyjdzie to powiedz ze wtedy na raty chcesz ,nie stresoj sie.
Jestem doświadczony w temacie niepłacenia mandatów ;p Więc opowiem Ci mniej więcej jak jest w Gdańsku...
Dostałem mandat za telefon 200zł... było to jakoś w marcu bodajże... No i olałem sprawę i po kilku miesiącach...[3-4 ok] przyszedł tak zwany poborca skarbowy... Wtedy jeszcze nie byłem w tej kwestii doświadczony i zrobiłem błąd, że poszedłem z nim na jakikolwiek układ... Tym układem było to, że rozkładam sobie mandat na 4 raty po po niecałe 50zł[niecałe dlatego, że wpłaciłem 20zł na nr konta podanym na mandacie z myślą że niezauważą brakującego zera;p]... Wyszło 4x prawie 50zł bo poborca sobie naliczył za to, że jemu spłacam... coś pomiędzy 5 a 10%... Dodam jeszcze, że w między czasie dostania mandatu, a przyjścia poborcy dostałem ponaglenie mandatu powiększonego o jakieś 15 zł, a z poborcą rozmawialiśmy już o kwocie wyjściowej 200zł[gdzie znikło te 15zł wogóle mnie nie interesowało]... W między czasie dowiedziałem się z urzędu przy okazji tego mandatu, że mam jeszcze jeden niezapłacony z marca poprzedniego roku[sic!] którego nie pamiętałem ale wkońcu sobie przypomniałem. Z poborcą umówiłem się na za miesiąc na kolejną ratę i w między czasie uregulowałem ten mandat na konto urzędu marszałkowskiego w kwocie niepowiększonej o te % poborcy[nawet tak za mało wpłaciłem o kilka groszy]... Jakoś we wrześniu przyszedł kolejny poborca po mandat ten za 50zł... Olałem go i zrobiłem przelew 50zł za tenże mandat znów na konto urzędu marszałkowskiego... Ciekawostką jest to, że po półtora roku się odmulili ;) Po jakimś miesiącu dostałem list od US, że mam niezapłacony mandat i mam się szybko stawić lub zadzwonić... Wiedziałem, że chodzi o 50zł i po 15 min rozmowy z panią wysłałem im na meila potwierdzenie przelewu... Na dzień dzisiejszy czeka jeszcze jeden mandat w wysokości 100zł ;) No i sobie jeszcze poczeka bo na razie nie mam zamiaru go płacić... Dostałem go jakoś w październiku/listopadzie...
Jak Ci się chciało to czytać to wiesz już jak to wygląda...
Ja bym Ci polecał czekać... ;)
Dostałem mandat za telefon 200zł... było to jakoś w marcu bodajże... No i olałem sprawę i po kilku miesiącach...[3-4 ok] przyszedł tak zwany poborca skarbowy... Wtedy jeszcze nie byłem w tej kwestii doświadczony i zrobiłem błąd, że poszedłem z nim na jakikolwiek układ... Tym układem było to, że rozkładam sobie mandat na 4 raty po po niecałe 50zł[niecałe dlatego, że wpłaciłem 20zł na nr konta podanym na mandacie z myślą że niezauważą brakującego zera;p]... Wyszło 4x prawie 50zł bo poborca sobie naliczył za to, że jemu spłacam... coś pomiędzy 5 a 10%... Dodam jeszcze, że w między czasie dostania mandatu, a przyjścia poborcy dostałem ponaglenie mandatu powiększonego o jakieś 15 zł, a z poborcą rozmawialiśmy już o kwocie wyjściowej 200zł[gdzie znikło te 15zł wogóle mnie nie interesowało]... W między czasie dowiedziałem się z urzędu przy okazji tego mandatu, że mam jeszcze jeden niezapłacony z marca poprzedniego roku[sic!] którego nie pamiętałem ale wkońcu sobie przypomniałem. Z poborcą umówiłem się na za miesiąc na kolejną ratę i w między czasie uregulowałem ten mandat na konto urzędu marszałkowskiego w kwocie niepowiększonej o te % poborcy[nawet tak za mało wpłaciłem o kilka groszy]... Jakoś we wrześniu przyszedł kolejny poborca po mandat ten za 50zł... Olałem go i zrobiłem przelew 50zł za tenże mandat znów na konto urzędu marszałkowskiego... Ciekawostką jest to, że po półtora roku się odmulili ;) Po jakimś miesiącu dostałem list od US, że mam niezapłacony mandat i mam się szybko stawić lub zadzwonić... Wiedziałem, że chodzi o 50zł i po 15 min rozmowy z panią wysłałem im na meila potwierdzenie przelewu... Na dzień dzisiejszy czeka jeszcze jeden mandat w wysokości 100zł ;) No i sobie jeszcze poczeka bo na razie nie mam zamiaru go płacić... Dostałem go jakoś w październiku/listopadzie...
Jak Ci się chciało to czytać to wiesz już jak to wygląda...
Ja bym Ci polecał czekać... ;)
a co myślisz, że na środku drogi się odlałem? z góry osądzasz :) a po alko czasem za dużo się wymsknie bez obraz a peta? lol to nie źle masz na bani czemu nie wjeżdżasz tak jak mi 90% innym osobą które robią tak z petem na ulicach
Powiem Ci, że nie do końca zrozumiałem czy w koncu zapłaciłeś więcej czy nie ;D ale wiem, ze te 2 tygodnie poczekać jeszcze mogę, bo listu jak na razie nie dostałem ;D
wulgaryzmy czy lanie w krzakach mnie nie drażnią ale pety na ziemi już bardzo - powinni dowalać wyższe mandaty za śmiecenie a nie za wulgaryzmy...
w piatek tydzien temu 100zł i 2 pkt. za pasy, nieoznakowana vectra!:p
Ustępowałem im pierwszeństwa na skrzyżowaniu jechali główną i skręcali w moja stronę wolniutko i zauważyli ze bez pasow za mna gosciu co stal tez dostal;p
kiedyś staliśmy na piwku pod sklepem i podjechał smerfowóz no i wiadomo i nagle ze sklepu wyskoczyła jakaś baba i dosłownie obok nas pod drzewem za małymi krzakami puściła z wielkim ciśnieniem klocka. Policjant zaczął iść w jej stronę a tam słyszymy ,,poszoł won zboczeńcu daj się wys... gościu chciał obejść z 2 strony my korzystając z okazji udaliśmy się szybkim krokiem przez ogrodzenia do domu. Ciekawe czy zapłaciła:)